Szpilki najbardziej szkodzą zdrowiu, gdy...

Są noszone non stop

Wyobraźmy sobie panią, która od rana do wieczora biega na 12-centymetrowych szpilkach. Pięty ma podniesione tak wysoko, że cały ciężar ciała przesuwa się do przodu. Muszą go unieść tylko przednie części stóp. Po latach stopy nie wytrzymują takiego przeciążenia. Jeśli ktoś nie zdejmuje ich z nóg przez kilka lat, prowadzi to do osłabienia mięśni kontrolujących stopę i do jej deformacji. Najczęstsze z nich to koślawość palucha, przykurcz ścięgna Achillesa, szponiaste palce. Na koniec powoduje to problemy z poruszaniem. Idąc na obcasach kobieta skraca krok, inaczej pracują mięśnie. Szczególnie niebezpieczne jest to dla aktywnych pań, które w pracy przez osiem godzin chodzą w szpilkach, a potem trenują bieganie w płaskich adidasach. Stopa inaczej funkcjonuje w jednym i drugim przypadku, szybciej mogą się pojawiać przeciążenia i dyskomfort. Ale nie tylko stopy są narażone. Regularne noszenie szpilek ma też negatywne skutki dla stawów kolanowych i biodrowych, a także kręgosłupa.

Są zbyt wysokie

Przyjmuje się, że bezpieczny obcas, który nawet noszony na co dzień nie powoduje szkodliwych następstw, powinien mieć nie więcej niż 5 cm. Przy wysokim wzroście i długiej stopie bezpieczne będzie też 6-7 centymetrów. Powyżej 8 centymetrów stopy są już bardzo mocno obciążone, zaś szpilki powyżej 12 cm, to już sport ekstremalny. Są nie tylko dużym obciążeniem dla stawów i kręgosłupa, ale mogą też prowadzić do kontuzji. Przy takiej wysokości nietrudno o skręcenie nogi czy potknięcia.

Są niestabilne albo źle wyprofilowane

Stabilność obcasa ma ogromne znaczenie. Zamiast wysokich, cienkich szpilek wybierz więc buty na słupku albo z platformą. Nie bez znaczenia jest też kształt buta. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim na noski - im mniej spiczaste, tym wygodniejsze. Nie ma nic gorszego niż przesuwająca się w dół stopa i palce wciśnięte w spiczasty czubek buta. Warto też wybierać bardziej zabudowane szpilki - są zdecydowanie stabilniejsze, a dzięki temu nasze stopy są mniej narażone na otarcia, wykrzywienia i inne przykrości.

Kto nie powinien nosić wysokich obcasów?

- Wysokie obcasy są niewskazane przy wadach postawy takich jak: płaskostopie, koślawość kolan, skolioza, pogłębiona lordoza lędźwiowa. Panie z takimi problemami  powinny zachować szczególną ostrożność jeśli wybierają taki typ obuwia - radzi Marek Zabłocki, fizjoterapeuta z Ośrodka Rehabilitacji Armedis. - Ale w każdym przypadku znaczenie ma ogólna kondycja zdrowotna, postawa ciała, a  nawet długość stopy. Niewątpliwe jednak, jeśli ktoś cały dzień biega w szpilkach, prędzej czy później będzie narzekał na bolące nogi. Długotrwałe chodzenie na wysokich obcasach powoduje obciążenie przodostopia, może dojść do obniżenia łuku podłużnego i poprzecznego stopy na skutek przeciążenia więzadeł i systemu mięśniowo-powięziowego. Pojawiają się bolesne modzele czyli odciski. Dochodzi też do kompresji stawów śródstopno-paliczkowych, pogorszenia przepływu krwi w obrębie stopy i podudzia. 

Czy szpilki mogą być dobre dla naszego zdrowia?

Na początku chodząc na obcasach stymulujemy mięśnie, wpływa to więc na nasz układ ruchu korzystnie. Chodzenie na szpilkach wymusza prawidłową postawę. Proste plecy i wysoko uniesiona głowa to dobre ćwiczenie dla odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa. I jest naturalnym treningiem dla mięśni brzucha - bo jeśli nie chcesz poruszać się jak na szczudłach, musisz je delikatnie napiąć. Wysokie szpilki z pewnością nie służą stopom, ale zupełnie płaskie buty (np. baleriny) również nie są dla nich dobre. Powodują, że stopa jest nienaturalnie ułożona, co może prowadzić do bólu kolan, problemów z kręgosłupem i ścięgnami. Jakby tego było mało, brak usztywnienia może grozić powstaniem haluksów. Posiadanie choćby minimalnych obcasów jest więc wskazane. 

Jak zminimalizować szkody?

Są sytuacje, które wymagają od nas częstego noszenia szpilek. Są one nieodzownym elementem biurowego dres code'u, często wymaga też tego specjalna okazja. Jest jednak kilka sposobów, by ograniczyć ich niekorzystny wpływ na stopy. Przede wszystkim daj stopom odpocząć i nie noś szpilek na okrągło. Jeśli chodziłaś w nich cały dzień, dla odmiany załóż płaskie albo niższe buty. Zawsze wybieraj buty wysokiej jakości, najlepiej ze skóry (i ze skórzaną wyściółką), zabudowane, z zaokrąglonym (a nie spiczastym) noskiem. Zawsze stawiaj na stabilne, masywniejsze obcasy i znajdź swoją optymalną wysokość. Jeśli po całym dniu chodzenia w szpilkach odczuwasz ból lub masz obrzęki stóp, zrób sobie masaż. - Stopę można rozmasowywać choćby miękka piłeczką - mówi Marek Zabłocki. - Kiedy zauważymy zmniejszenie swobody ruchów w obrębie krzyżowo-biodrowym czy biodrowym, bóle pośladków i kręgosłupa to najwyższy czas, by skontaktować się z fizjoterapeutą. Zapewne trzeba popracować nad ograniczeniami stawowymi, mięśniowymi, wprowadzić ćwiczenia korekcyjne, które zabezpieczą osłabione partie ciała.