[tekst: Agata Then]

Nadmiar słodyczy sprzyja chorobom

Nadmiar cukru w codziennym menu twojego dziecka nie tylko sprawia, że nie ma ono apetytu ani ochoty na nic innego – wpływa też bezpośrednio na pogorszenie się odporności malucha. Cukry proste (te ze słodyczy, fast  foodów i białego chleba) zmniejszają zdolność białych krwinek (m.in. limfocytów) do wychwytywania i niszczenia drobnoustrojów chorobotwórczych oraz patogennych grzybów.  Poza tym są odpowiedzialne  za wzrost procesów zapalnych  w organizmie (również chorób skóry). W rezultacie malec szybciej łapie infekcje i trudniej ich się pozbywa.

Spadek odporności związany z brakiem DHA i witaminy D3

To jedne z nielicznych substancji, które mają udowodniony wpływ na kształtowanie odporności dziecka. Można znaleźć je w jedzeniu. Najbogatsze w DHA (kwas tłuszczowy z rodziny omega-3) są: łosoś, makrela, śledź, sardynki i sardele, owoce morza, a także algi morskie. Substancja ta występuje też w niektórych olejach roślinnych, np. z nasion lnu, rzepakowym, arachidowym, sojowym i oliwie, oraz w suszonych owocach  i jajkach. DHA wspomaga prawidłowy rozwój dziecka, zwłaszcza jego mózgu oraz wzroku. Zmniejsza ryzyko pojawienia się alergii, astmy i poprawia odporność.

Ochronę przed infekcjami zapewnia też witamina D. Chociaż obie te substancje są ważne, często ich brakuje w codziennym menu (poziom witaminy D możesz sprawdzić, wykonując badanie krwi). Rozwiązaniem jest podawanie malcowi przeznaczonych specjalnie dla dzieci suplementów diety. Witaminę D3 powinien łykać w okresie jesienno-zimowym, a DHA przez cały rok.

Przegrzewanie nie służy odporności

Grube ubrania, pomieszczenia, w których panuje wysoka temperatura, otulanie dziecka kołdrami i kocami to prosta droga do przeziębienia. Okazuje się, że przedszkolaki i dzieci w wieku szkolnym częściej chorują  z powodu przegrzania niż wychłodzenia organizmu. Jak to możliwe? Przegrzewanie prowadzi do osłabienia naturalnych zdolności dziecka do termoregulacji. Objawem przegrzewania mogą być: ospałość, rozdrażnienie, bóle głowy, czasem nudności. Jedyna część ciała dziecka, która powinna być zawsze chroniona przed zimnem, to głowa.

Godzinami siedzi przed komputerem

Problemem w tym wypadku jest nie tyle brak ruchu, co niekorzystna dla zdrowia jonizacja powietrza wokół sprzętów elektronicznych, podgrzewanie przez nie temperatury otoczenia i przesuszanie powietrza. Wokół komputera i telewizora tworzą się też idealne warunki do rozwoju grzybów i mikroorganizmów. Suche powietrze wysusza śluzówki w nosie i gardle, a to pierwsze bariery na drodze wnikania wirusów i bakterii. Jeśli tych barier nie ma, zarazki osiadają w drogach oddechowych, uszkadzając błonę śluzową gardła, nosa i jamy ustnej.

antybiotyki a odporność
Fotolia

Podajesz mu za dużo antybiotyków

To skuteczne leki, nie pomagają jednak na wszystko. Leczą infekcje wywołane bakteriami. Tymczasem w wielu sytuacjach dzieciom na choroby wirusowe przepisywane są antybiotyki. Działają jak wymiatacze: niszczą wszystkie bakterie na swojej drodze. Także te dobroczynne, naturalnie obecne we florze jelitowej, decydujące o odporności. Organizm nie ma jak walczyć z chorobą, co powoduje, że infekcje się przedłużają,  z wirusowych tworzą się zakażenia bakteryjne, pojawiają się nadkażenia, namnażają się grzyby. Zdarza się też, że po antybiotyku podaje się następny antybiotyk: nie pomaga jeden, dziecko dostaje drugi, kolejny... Jeżeli twoja pociecha choruje, najpierw dobrze sprawdź, czy antybiotyk aby na pewno jest  konieczny.

Późno chodzi spać

Nawet jeśli twoje dziecko nie musi zrywać się skoro świt do przedszkola czy szkoły, nie pozwól mu siedzieć długo w nocy. Po pierwsze, powoduje to rozregulowanie funkcjonowania organizmu, a rano często kończy się ociężałością i brakiem energii. Po drugie, ważniejsze, podczas snu wytwarzane są największe ilości przeciwciał odpornościowych. To właśnie wtedy i dzięki nim organizm się regeneruje i walczy z infekcjami.

Spędza mało czasu na powietrzu

Sport, spacery, przebywanie na zewnątrz budują odporność dziecka na kilka sposobów. Pobudzają wytwarzanie białych ciałek krwi, zwiększają ich zdolności obronne podczas infekcji i usprawniają procesy termoregulacji, które hartują organizm. Ruch poprawia wydolność organizmu i stymuluje rozwój układu kostnego. Świeże powietrze oczyszcza i odkaża drogi oddechowe dziecka dzięki jonizacji ujemnej (odwrotnie niż podczas siedzenia przy komputerze).

Rzadko myje ręce

Jak twierdzą brytyjscy naukowcy, nadmierna czystość osłabia układ immunologiczny i sprzyja alergii. Ale warto pamiętać, że wiele pasożytów i chorób przenosi się przez brudne dłonie. Naucz malca, by po skorzystaniu  z toalety, po spacerze, przed jedzeniem zawsze mył ręce, a podczas kichania i kaszlu zasłaniał usta przedramieniem, nigdy dłonią.

Zdrowe dziecko - sprawdź jakich błędów nie popełniać? =>

Zobacz: jak wzmocnić odporność >>>