Awanturujący się malec nie chce nawet słuchać Twoich argumentów? Nie wiesz, jak reagować, gdy w sklepie rzuca się na Ciebie z pięściami albo leży na podłodze zalewając łzami? A może na skutek upadku dziecko mocno się uderzyło i teraz płacze? Każda mama zna te obrazki związane z wychowaniem brzdąca. Jeśli nie wiesz, o czym piszemy, prawdopodobnie masz to dopiero przed sobą. Złość i płacz to silne emocje, z którymi dziecko często sobie nie radzi. Musimy mu pomóc.

Jak radzić sobie ze złością dziecka?

  • Weź dwa głębokie wdechy i staraj się opanować własne emocje - twoje zdenerwowanie nasili złość dziecka, a to od ciebie ma się ono uczyć panowania nad emocjami, Jeżeli z malcem jest dwoje dorosłych, niech rozmawia z nim osoba spokojniejsza. Nie mówcie jednocześnie, bo to potęguje zamieszanie.
  • Jeżeli zachowanie dziecka zagraża bezpieczeństwu jego (położyło się na jezdni, uderza głową lub rękami w chodnik) albo innych (rzuca przedmiotami, kopie), weź dziecko na ręce albo na kolana i przytrzymaj przez chwilę, starając się je uspokajać.
  • Nie zwracaj uwagi na komentarze innych - to, co się dzieje, to sprawa między tobą i dzieckiem, a takie sceny przeżyła większość rodziców, nawet jeśli do tego się nie przyznają.
  • Odwołaj się do ustalonych zasad: "Mówiłam, że dziś kupujemy tylko rzeczy z listy. Na liście nie było tego samochodu", "Skończył się nasz czas na placu zabaw. Taka jest zasada, że kiedy się kończy, to wychodzimy", "Na dworze jest zimno, ja wkładam ciepłe buty, ty też".
  • Nie obrażaj i nie strasz dziecka. Zdania w stylu: "Jak zwykle robisz sceny!", "Ale jesteś niedobra!", "Zachowujesz się jak dzidziuś!", "Zaraz przyjdzie pan ochroniarz i cię zabierze!", "Zobacz, wszyscy z ciebie się śmieją", tylko spotęgują furię malca.
  • Pociesz tak, aby pomóc dziecku poradzić sobie ze stratą. Powiedź np.: "Może w domu pobawimy się twoim niebieskim samochodem?", "Super było na tym placu zabaw. Przyjdziemy tu jutro?".

Jak ukoić płacz dziecka?

  • Poświęć chwilę tylko dziecku, przytul je, pocałuj. Jeśli widziałaś, co się stało, nie dopytuj, dlaczego płacze, nie każ dziecku mówić o tej smutnej sytuacji, bo jeszcze bardziej się rozżali.
  • Staraj się wystrzegać sformułowań, które potęgują histerię albo uczą złych nawyków. Należą do nich: "Nie płacz już" (tym samym mówimy: nie wyrażaj swoich uczuć), "Nic się nie stało" (zaprzeczasz uczuciom dziecka, namawiasz je do udawania), "Już dobrze" (tego nie wiesz, być może jeszcze nie jest dobrze), "Masz czekoladkę, nie płacz" (uczysz rekompensować jedzeniem smutne chwile, co może kiedyś doprowadzić dziecko do otyłości).
  • Naturalny płacz dziecka trwa od minuty do trzech. Jeśli się przeciąga, powiedź spokojnie np.: "Jeśli kolanko nadal boli, pokaż gdzie, zaraz zaradzimy, ale skoro łzy już ci nie płyną, to chyba czas na powrót do zabawy".

Konsultacja: Ewelina Krupniewska, psycholog, terapeuta, ekspertka portalu szukamterapeuty.pl