Nie chodzi o technikę, ani o błędy, za jakie punktują nas mężczyźni. Chodzi o te popełniane z poświęcenia, litości, niewiedzy, przez które tracimy prawdziwą radość z seksu. Na szczęście zawsze jest szansa, żeby ją odzyskać. Bez względu na wiek. Jakie błędy w seksie popełniamy najczęściej?

1. Ulegamy trendom

Słyszysz od koleżanek, że przyszła moda na seks jak u bohaterów „50 twarzy Greya”. Myślisz: „Mój mąż na pewno chciałby tak się kochać. Skoro koleżanki wypróbowały seks z gadżetami, to ja też muszę. Inaczej on poszuka atrakcji poza związkiem”. To jedna z największych pułapek, które kobiety zastawiają same na siebie. Seks to nie pokaz mody i tu trendy nie mają znaczenia. Możesz przez całe życie być konserwatystką w łóżku, możesz też co tydzień proponować partnerowi realizację nowych fantazji – dobre i na czasie jest to, co najlepiej sprawdza się w waszym układzie i daje ci satysfakcję.

2. Nie mówimy mu, gdy robi coś nie tak

Jego pieszczoty powodują u ciebie dyskomfort, on za to zachowuje się tak, jakby był pewien, że podąża w idealnym kierunku. Ty patrzysz w sufit i najbardziej chciałabyś żeby było już po, ale nie przerywasz mu, bo jest podniecony. To błędne koło. Kiedy partner odkryje, że zamiast sprawiać ci przyjemność, od dawna robi coś wprost przeciwnego, poczuje się oszukany i słaby jako kochanek. Oni naprawdę lubią, gdy pokazuje się im, naprowadza ręką i mówi, jak mogą sprawić nam rozkosz.

3. Dajemy to, co same chcemy dostawać

Tobie największą przyjemność sprawia intensywne pieszczenie sutków, wiec w podobny sposób próbujesz podniecić partnera. Tylko że on może tego nie lubić. Swoje domysły, co podnieca partnera, zostaw za drzwiami sypialni. W łóżku po prostu go o to zapytaj.

4. Zmuszamy się do zbliżeń

Bo jemu będzie przykro, bo pomyśli, że go nie kocham, bo zacznie rozglądać się za innymi kobietami... Powodów, dla których zgadzamy się na seks „dla świętego spokoju”, jest tak dużo, ile ich zdołamy wymyślić. Nie rób sobie tego, lepiej powiedz mężowi wprost, że dziś nie masz ochoty - i wytłumacz, dlaczego. Związku nie tworzą roboty zaprogramowane na seks, lecz ludzie, którzy mają prawo nie mieć chęci na upojną noc. Zmuszanie się do seksu to pierwszy krok do emocjonalnego rozpadu związku.

5. Udajemy orgazm

Część kobiet uważa, że w ten sposób może bardziej podniecić partnera, inne mówią, że dodają mu w ten sposób pewności siebie, bo ich orgazm jest dowodem jego umiejętności. Tylko gdzie w tym wszystkim myślenie o sobie, gdzie otwartość i zaufanie w związku? Każdy seks z udawanym orgazmem to seks stracony, bo nie masz z niego przyjemności i oddalasz się od partnera. 

6. Za wszelką cenę chcemy osiągnąć orgazm

A przecież orgazm pochwowy to nie wszystko. Bliskość i przyjemność z pieszczot może dać ci mnóstwo satysfakcji. Tylko nie wprowadzaj partnera w błąd udawaniem, że jest w porządku, gdy już dawno nie jest.

7. Skupiamy się na wyglądzie

Zamiast w pełni oddawać się przyjemnościom, myślisz o tym, że w tej pozycji on widzi twoje fałdki na brzuchu i że twój biust nie jest już tak jędrny, jak powinien. Wystarczy kilka sekund takiej refleksji, by emocjonalnie „wyjść z łóżka” i nie móc już wrócić do klimatu, w jakim nadal jest twój mąż. Taki seks nie da ci satysfakcji, a będzie wprowadzał w zakłopotanie. Pamiętaj: gdy ty wbijasz sobie do głowy absurdalne obrazy, twój partner myśli, jak bardzo go podniecasz.

8. Opowiadamy o seksie z byłym

Nawet jeśli mówimy, że w tym zestawieniu nasz obecny partner wypada lepiej, dla niego samo słuchanie i wyobrażanie sobie tego, co robiłaś w łóżku z innym facetem jest dyskomfortem. Na tyle dużym, że potrafi odebrać mu ochotę na seks, a wam obojgu – szanse na upojną noc. Dla mężczyzny w seksie liczy się teraźniejszość, na niej się skupia i nie znosi być zestawiany z twoimi ex. Jeśli chcesz go pochwalić albo zaproponować, by zrobił coś inaczej, po prostu mu to powiedz – bez porównań. 

9. Skupiamy się tylko na własnej przyjemności

Bycie egoistą w łóżku to krótkowzroczna strategia. Jeśli myślisz tylko i wyłącznie o własnej przyjemności, prędzej czy później Twój partner poczuje się zniechęcony - i zamiast angażować się w intymną grę, będzie chciał jak najszybciej "odhaczyć" wstępne pieszczoty. W naturalny sposób skupi się na tym, co przyjemne dla niego, a jeśli każde z Was zacznie myśleć tylko o sobie, temperatura w Waszej sypialni może zanotować drastyczny spadek. Nie wpłynie to też najlepiej na Wasze poczucie bliskości.

10. Zastanawiamy się, czy na pewno mu się to podoba

Czy może woli inną pozycję? A może się nudzi? Czy moje umiejętności są wystarczające? Jeśli przez cały czas spinasz się, by stanąć na wysokości zadania, na pewno nie będziesz w stanie się rozluźnić i poczuć prawdziwej radości ze zbliżenia. Niestety, da się to zauważyć. Twój partner może pomyśleć, że nie czujesz się komfortowo, albo nie masz ochoty. Zamiast więc zastanawiać się, czy wszystko gra, poddaj się emocjom i bądź spontaniczna. Cokolwiek zrobisz, jeśli będzie to szczere i autentyczne - na pewno sprawi mu przyjemność. Technika i umiejętności naprawdę nie są tu ważne - liczy się to, żeby cieszyć się bliskością.