Choć bardzo się starasz - waga ani drgnie. Jesteś zniechęcona i bliska porzucenia zdrowego trybu życia, ale nie poddawaj się! W wielu przypadkach za problemy z chudnięciem odpowiedzialne są czynniki, których nawet o to nie podejrzewasz. Co spowalnia twoją przemianę materii i nie pozwala Ci uzyskać wymarzonej wagi? Oto 10 możliwych powodów.

1. Pijesz za mało wody

Płyny są potrzebne twojemu organizmowi do wszystkich funkcji życiowych - również do spalania kalorii i nawadniania komórek. Gdy pijesz zbyt mało wody, krew się zagęszcza i tłuszcze nie są przenoszone sprawnie do miejsc ich spalania. Z krwią wędrują erytrocyty, przenoszące tlen potrzebny do spalania tłuszczu. Gdy erytrocyty muszą to robić w zagęszczonej krwi, tlen dociera znacznie wolniej, co w konsekwencji spowalnia spalanie tłuszczu. Wniosek? Nie zapominaj o tym, by pić minimum 2 litry wody dziennie!

2. Brakuje Ci witaminy D

Czy to przypadek, że w okresie jesienno - zimowym mamy tendencję do zaokrąglonej sylwetki? Okazuje się, że nie. Badania dowiodły, ze jedną z przyczyn tycia jest niedobór witaminy D w organizmie. Dlatego od listopada do marca warto łykać ją w tabletkach. Niezależnie od pory roku, warto też wzbogacić swoją dietę w ryby morskie, jajka i oleje roślinne.

3. Wykonujesz tylko ćwiczenia aerobowe

Podobnie jak w wypadku diety, także w gimnastyce potrzebna jest różnorodność. Twój organizm wymaga zarówno ćwiczeń cardio, jak i siłowych. Do planu zajęć włącz też koniecznie rozciąganie i rozgrzewkę.

4. Żyjesz w stresie

Wtedy twój organizm produkuje w nadmiarze kortyzol, nazywany hormonem stresu. Badania potwierdzają, że zestresowane osoby chudną bardzo wolno albo wcale. W momencie pojawienia się stresu kortyzol wraz z innymi hormonami (między innymi insulina) gromadzi tłuszcz i glukozę jako główne źródła energii, które planuje wykorzystać w przyszłości. Jednocześnie zmniejsza apetyt i spowalnia prace przewodu pokarmowego.

5. Usunęłaś kawę i herbatę ze swojego menu

Oczywiście nadmiar tych napojów nie jest wskazany, warto jednak wiedzieć, że znajdująca się w nich kofeina i teina przyspieszają spalanie tłuszczu. Jedna filiżanka kawy dziennie na pewno ci nie zaszkodzi, za to może podkręcić Twój metabolizm.

6. Zbyt mało śpisz

Jeżeli stale zarywasz noce, twój organizm produkuje mniej leptyny odpowiedzialnej za uczucie sytości, za to więcej greliny - substancji wydzielanej, gdy żołądek jest pusty, i powodującej wzrost apetytu. Brak snu wpływa też na wzrost ilości insuliny we krwi, a to powoduje odkładanie się tłuszczu w komórkach. Oczywiście wyznaczenie normy, ile godzin na dobę powinnaś spać, jest sprawą dyskusyjną. Do niedawna za normę uznawano 8 godzin na dobę, ale tak naprawdę powinnaś spać tyle, by czuć się wypoczęta i wtedy organizm będzie funkcjonował prawidłowo.

7. Jesz nieregularnie

Jedzenie jest jak trening: jeśli ma być skuteczne i pomagać ci zachować szczupłą sylwetkę, musi być regularne. Gdy zjadasz posiłki każdego dnia o tej samej porze, spalasz więcej kalorii miedzy posiłkami, niż robiąc to z doskoku. Nawet wtedy, gdy kaloryczność i ilość pożywienia w ciągu
dnia jest taka sama.

8. W Twoim jedzeniu jest dużo pestycydów

Najnowsze odkrycia dowodzą, że obecność tych substancji w żywności zakłóca prawidłowe działanie ośrodków sytości i głodu. Dlatego staraj się wybierać owoce i warzywa z gospodarstw, które nie stosują tych środków chemicznych. W dużych miastach warto poszukać takich produktów na targach śniadaniowych lub w sklepach ze zdrową żywnością.

9. Jesz za rzadko

To mit, że unikanie kolacji lub jedzenie tylko dwóch posiłków dziennie pomoże Ci szybciej schudnąć. Aby Twoja waga naprawdę zaczęła spadać powinnaś przede wszystkim zadbać o to, by nigdy nie czuć głodu. Jeśli przerwy między posiłkami stają się zbyt długie, zaczynasz podjadać - i w efekcie nawet najbardziej przemyślane i dobrze skomponowane dania nie pomogą Ci schudnąć. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie 5 posiłków - na przykład trzy główne i dwie przekąski.

10. Nadużywasz soli

Choć trudno wyobrazić sobie bez niej niektóre dania - sól to jeden z największych wrogów szczupłej sylwetki. Dzieje się tak, ponieważ sól ma istotny wpływ na gospodarkę wodną w Twoim organizmie. Jej nadmiar powoduje zatrzymanie płynów - a w konsekwencji opuchliznę i... kilka centymetrów w pasie więcej. Warto więc stopniowo wyeliminować ją z kuchni. Jeśli trudno Ci pożegnać się ze słonym smakiem - na początek użyj zamienników, na przykład soli himalajskiej albo ziołowej.