Błąd 1
WPAJANIE BŁĘDNYCH PRZEKONAŃ

Oczywiście w waszych głowach może od razu zaświtać pytanie jak to? Ja i błędne przekonania, przecież ja najlepiej wiem, co dla mojego dziecka jest dobre, i wiem, jakich błędów powinno ono unikać.

Często wpajamy dziecku nastawienie: „we wszystkim muszę być dobry”. Stawiamy wysoko poprzeczkę, często nie rozpoznając, co dziecko lubi robić i w czym czuje się dobrze. Czasami prowadzi to do scenariusza, że poprzez dziecko realizujemy nasze niespełnione marzenia. Skutkiem przeciążenia może być narastająca frustracja, która może doprowadzić do kryzysu, konfliktu czy buntu. Aby nie być gołosłowna podam przekład. W szkole jest Dominika, ma 14 lat, od zawsze miała dobre oceny ze wszystkiego. Wychowywana jest przez samotną matkę, która nie pracuje, cały swój czas i energię poświęca dziewczynce i jej osiągnięciom. Na twarzy dziecka wielokrotnie widać zmęczenie, dziewczynka zaczęła mieć problemy ze zdrowiem. Gdy dostaje słabą ocenę (nawet 4) potrafi wpaść w histerię. Tłumaczenia i pocieszania pracowników szkoły nie pomagają. Dziewczynka ma wpojone w świadomość, że musi być najlepsza. Zapamiętajmy, aby doceniać i punktować u dzieci wysiłek, to zwiększa ich motywację i samoocenę. Pamiętacie film „Poznajcie moich rodziców” gdzie na ścianie u rodziców Fajfusów, były powieszone dyplomy i trofea za zajęcie kolejnych miejsc, za wyróżnienie, bądź tylko za udział w konkursach. Zapamiętajmy obraz rodziców, którzy mówią, że są dumni ze swojego dziecka nawet za drobną rzecz.

Z tego pierwszego przekonania łatwo wpędzić dziecko w kolejne „ znaczę tyle co moje osiągnięcia”. Chodzi tu przede wszystkim o bezwarunkową miłość, kochamy nasze dzieci pomimo ich porażek. Gdy źle się zachowają, spróbujmy oddzielić ich zachowanie od ich osoby. Co to znaczy? Gdy dziecko nie wyniesie śmieci, jesteśmy zdenerwowani, postarajmy się powiedzieć o ich zachowaniu tzn.: „Jestem zły , że nie wyniosłeś śmieci” lub pozytywnie oceńmy zachowanie, np. „Podoba mi się, że pozmywałaś po kolacji”. Chwalimy lub ganimy zachowanie, nie osobę. Tutaj można by rozpisać się o komunikacji, o stosowaniu komunikatów „typu ja”, ale może to innym razem.

Kolejnym błędnym przekonaniem jest wpajanie stwierdzenia „negatywne uczucia są złe”. Jak wiemy są uczucia przyjemne i nieprzyjemne, jednak nie ma uczuć dobrych lub złych, to tylko potoczny skrót myślowy. Przecież każde odczuwane przez nas uczucia są dla nas pożyteczne, choć nie zawsze chcemy je odczuwać. Zakomunikowanie swojemu dziecku „nie powinieneś się nią złościć” lub szybka rada typu „nie martw się, będzie lepiej” - to błąd, dzieci mają prawo do przeżywanie emocji. Gdy mają problem należy ich wysłuchać, dać wsparcie, a nie zbagatelizować ich problem. Dzieci mają prawo do swoich uczuć i wyrażania ich, oczywiście z czasem uczą się samokontroli, ale na pewno nie należy nauczyć ich tłamszenie stanów emocjonalnych, bo wtedy – witajcie gabinety psychologiczne.

Niektórzy z nas, rodzice, podświadomie mogą nauczyć dziecko: wszyscy muszą mnie lubić. Co może w przyszłości doprowadzić do wejścia naszego dziecka na złą drogę i próbie przypodobanie się wszystkim, a jak wiemy zawsze znajdzie się ktoś kto nie pała do nas sympatią.

Na koniec błędne przekonanie: popełnianie błędów lub proszenie o pomoc jest złe. Pamiętam, jak w szkole podstawowej przemilczałam temat kilku jedynek. Moim rodzice wrócili z zebrania, usiedliśmy w pokoju… spodziewałam się lania lub awantury. A usłyszałam, Haniu wszyscy popełniamy błędy i każdemu zdarza się jedynka, jednak prosimy cię, abyś o każdej złej ocenie nas informowała. I tyle…. Ale byłam wdzięczna.

Błąd 2
NIEŚWIADOME PROWOKOWANIE ZŁEGO ZACHOWANIE

Wszystkie dzieci chcą skupić na sobie uwagę. I tu często dorośli wpadają w pułapkę, bo kiedy najczęściej zwracamy uwagę? Kiedy dzieci są niegrzeczne… i poprzez tego typu zachowanie dostają nagrodę w postaci naszej uwagi. Nauczmy się dostrzegać i chwalić sukcesu i małe osiągnięcia dziecka. Doceniać chwilę, gdy same się sobą zajmują, gdy siedzą cicho i nie przeszkadzają. Gdy byłam mała i chodziłam na zajęcia taneczne, moja prowadząca miała swoich faworytów, szybko nauczyłam się, że warto się mylić, bo wtedy wypowiadała moje imię, czasami krzyczała na mnie, ale zawsze było warto. Całe szczęście z czasem zmieniłam taktykę i zwracałam jej uwagę moimi umiejętnościami.

Błąd 3
BRAK KONSEKWENCJI

No tak… podstawa, a jaka trudna do realizacji. Teoria prosta, stawiamy wymaganie, zasady, złamanie ich, ostrzeżenie, następnie kara, bądź brak nagrody. Często nie doceniamy kary, jaką może być naturalna konsekwencja. Wielokrotnie prosimy nasze dziecko o wkładania ubrań do pralki, ono nie wkłada, my zmęczeni wyręczamy je, dziecko uczy się, nie zrobiłem, a mama to uczyniła za mnie. Gdybyś nie zrobiła tego za niego, to naturalną konsekwencją byłby brak czystych ubrań i gwarantuje, że odniosłoby to efekt.

Następną popularną błędną metodą jest wymyślanie i obwieszczanie kar, gdy jesteśmy wściekli. Miesiąc szlabanu, miesiąc bez komputera itp. A potem… wymiękamy. Gdy mówimy o karze, powinniśmy być spokojni, a kara lepiej, aby była przemyślana. Bo skoro powiemy A to musimy się tego trzymać. Jasność zasad daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. W swojej pracy wielokrotnie słyszałam jak uczniowie mówią „moi rodzice już nie mają, czego mi zabronić” albo „ ja już nie wiem, za co mam karę”. Rodzicu, bądź konsekwentny i mądrze ustalaj zasady.

Ostatnio znajomy opowiadał mi, jak mąż prosił żonę, aby uporządkowała w szafkach ubrania, pomimo próśb, nie robiła tego. Pewnego wieczoru para zaprosiła znajomych, wtedy mąż odkręcił drzwiczki w szafkach z ubraniami, tak, aby wszyscy mogli zobaczyć ten nieład. Efekt błyskawiczny –porządek.

Błąd 4
PUŁAPKI POROZUMIEWANIA SIĘ

Prawidłowa komunikacja jest trudna. Często w pośpiechu popełniamy dużo błędów, nie doceniamy roli słuchania, oczywiście aktywnego, czyli naprawdę słuchamy przytakujemy, parafrazujemy (swoimi słowami upewniamy się czy zrozumieliśmy rozmówcę). Kolejną pułapką, w jaką łatwo wpaść jest szybkość udzielania rad. Zastanów się czy lubisz jak ktoś się mądrzy na Twój temat? Mówi, co powinieneś zrobi? Co to jest rada? Rada to eksperyment na cudzy koszt. Jeżeli prosisz kogoś o poradę to chętnie jej wysłuchasz, a kto wie może nawet się do niej zastosujesz. Jeżeli natomiast o nią nie prosisz, a ktoś się mądrzy, możesz poczuć złość, i na przekór dobrej radzie zrobić odwrotnie do zaleceń. Szerzej o komunikacji możecie przeczytać w książce Gordona „Wychowanie bez porażek”.

Błąd 5
ZROBIĘ TO ZA CIEBIE

Wielokrotnie mamy do czynienia z sytuacją, kiedy o coś prosimy nasza pociechę, prosimy, aż w końcu nie wytrzymujemy i robimy to za nich, czego wtedy uczymy nasze dzieci? Po jakimś czasie zrobię to za ciebie. Nauczmy się cierpliwości, trudno, najwyżej nieco dłużej poczekamy, ale nie wyręczajmy naszych dzieci. Tak samo jest z problemami, jeżeli dziecko popełni błąd, bądź ma problem, wówczas nie rozwiązujmy go za niego, lecz pomóżmy mu poznać konsekwencje lub pomóc rozwiązać problem. Pamiętam, jak moja była szefowa, gdy tylko jej córka Zuzia nie miała pracy domowej lub nie nauczyła się na sprawdzian zwalniała ją ze szkoły. Mówiła nam, podwładnym, zobaczcie, jaką jestem dobrą mamą, a tymczasem, czego uczyła swoją córkę? Moi rodzice zawsze uczyli mnie odpowiedzialności, jeżeli się nie nauczyłam, to miałam iść do szkoły, trudno dostałam jedynkę, ale mogłam ją poprawić.

Błąd 6
MY PRZECIWKO IM

Ważne, aby rodzina stanowiła dobry zespół. Pomocne jest robienie spotkań rodzinnych, spotykamy się omawiamy bieżące sprawy, rozwiązujemy problemy, śmiejemy się, możemy grać w gry, wspólny czas dla rodziny. W mojej szkole jest uczeń (a jak wiemy gimnazjum jest bardzo ciężkim momentem w życiu), po którym widać, że nie ma deficytów, jest otwarty, uśmiechnięty, słowem mistrz społecznego współżycia, dodatkowo jest przy tuszy, a w ogóle nie ma kompleksów. Podczas jednych zajęć zapytany o rodzinę, wspomniał „codziennie przez półgodziny mamy rodzinną naradę, opowiadamy jak minął nam dzień, lub po prostu siedzimy ze sobą…”. Po zachowaniu tego chłopca widać było pozytywny wpływ rodziny.

Błąd 7
ŻELAZNA DYSCYPLINA

I tu odniosę się do szkolnego pola, drodzy rodzice, czy wiecie, jaka jest najgorsza kara dla dzieci? Zawieźć Was, stracić Wasze zaufanie, Wasze zawiedzione spojrzenie. Czy dyscyplina jest zła? Nie. Należy jednak zapamiętać kilka wskazówek dotyczących jej realizowania. Nie należy wprowadzać dyscypliny, gdy jesteśmy zdenerwowani, zezłoszczeni i na najwyższych obrotach naszej frustracji, czyli wprowadzamy dyscyplinę, kiedy złość nas opuści i w odpowiednim momencie. Unikaj wyzwisk, o które tak łatwo, gdy nerwy nas ponoszą, a jak wiemy słów się nie cofnie. Stosuj takie kary, które możesz wykonać, nie polecam gniewnego szlabanu na wyjścia z domu do końca świata i dłużej. Dobrze dawać wybór, np. nasze dziecko zamiast przyjść o 24 z imprezy przychodzi po 1, możemy użyć komunikatu: Kochanie, masz wybór albo następnym razem przyjdziesz na czas, albo zapomnij o imprezach przez najbliższy miesiąc. Ważne, aby pamiętać, że dyscyplina ma za zadanie uczyć nasze dzieci.

Błąd 8
RÓB TO, CO MÓWIĘ, A NIE TO, CO ROBIĘ

Czyny mówią więcej niż słowa. Tylko nasze zachowanie przekona nasze dzieci, bo co z tego, gdy kadzimy i mówimy, że należy pomóc sąsiadce, lub ustąpić miejsca osobie starszej, a tego nie robimy. Najlepiej uczyć się na wzorach, być autorytetem naszych dzieci i służyć przykładem. Postępujmy tak jak powiedział A. Einstein: „Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem”. 

Błąd 9
IGNOROWANIE POTRZEB I TRUDNOŚCI DZIECI

Czy wymaga to komentarza? Bądźmy czujni, jeżeli zaobserwujemy trudności dziecka w nauce, to może warto pójść do Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej i przebadać naszą pociechę. Będąc wychowawcą na obozie miałam pod swoją opieką dziewczynkę, która była… dziwna, zachowywała się nieadekwatnie do swojego wieku, można było nawet wysnuć podejrzenia, że jest na granicy normy intelektualnej. Rozmawiałam delikatnie z jej babcią, okazało się, że babcia dostrzega problem, jednak rodzice dziecka udają, że go nie widzą.

Błąd 10
HAMOWANIE NATURALNEJ RADOŚCI ŻYCIA I CIEKAWOŚCI ŚWIATA

Bycie dobrym rodzicem jest wyzwaniem, nie jest to łatwe zadanie. Po drodze popełnisz wiele błędów, jednak najważniejsze, to wyciągnąć dobry wniosek i nie poddawać się. Oczywiście niektórych błędów lepiej nie popełniać i uczyć się na podstawie cudzych lub nabyć wiedzę poprzez książki czy artykuły.

Swój artykuł podsumuje krótkim cytatem Carlosa Ruíza Zafóna: „Małżeństwo i rodzina są tylko i wyłącznie tym, co sami z nich uczynimy”.