1.    Co robisz w czasach zarazy? Paradoksalnie chyba twoje życie nie zostało wywrócone do góry nogami – siadasz do komputera i piszesz kolejną powieść… A może jest zupełnie inaczej? Nie możesz pisać, nie śpisz… Jak radzisz sobie z izolacją?

Agnieszka Lingas-Łoniewska: No właśnie, powinnam w sumie niezbyt to odczuć, skoro od lat pracuję w domu. Jednak tak nie jest. Pierwsze dwa tygodnie miałam zupełnie wyrwane z życiorysu, funkcjonowałam jak automat, katowałam się newsami i miałam problemy ze snem. Nie mogłam się także na niczym skupić. Ale powiedziałam: dość! Musiałam dawkować sobie informacje, zaczęłam pisać nową książkę, co tydzień w każdą środę organizuję LIVE na mojej stronie na Facebooku, gdzie spotykam się wirtualnie z moimi czytelnikami. To mój sposób na to, aby nie myśleć zbyt wiele o epidemii i aby te myśli nie były aż tak czarne.

2.    Jak bardzo teraz zmieniło się twoje życie?

Agnieszka Lingas-Łoniewska: W sensie zawodowym zmieniło się o tyle, że nie mam spotkań autorskich w bibliotekach. 25. marca miałam premierę książki „Bez pożegnania”, musieliśmy odwołać trasę promocyjną i niezwykle ważne spotkanie w Centrum Weterana, w Warszawie, na którym mi bardzo zależało. W sumie to spotkanie przesunęliśmy, nie wiem jeszcze na jaki termin, ale liczę, że kiedyś uda się to zrealizować.

3.    Myślę, że twoja nowa powieść „Kolacja z Tiffanym” to dla twoich czytelników/czytelniczek dobra odskocznia od tego co dzieje się z nami i wokół nas…

Agnieszka Lingas-Łoniewska: O tak! Zupełnie niezamierzenie ta szalona komedia romantyczna trafiła na doskonały czas. Stała się znakomitą odskocznią dla czytelników, ucieczką do zwariowanego świata roztrzepanej Natalii i tajemniczego Tiffany’ego. Cieszę się, że tą historią wywołuję uśmiech na twarzach moich czytelników.

4.    No tym razem to pojechałaś – jest wielka miłość, ale by dwoje kochanków połączyło się na wieki wiele musi się wydarzyć…

Agnieszka Lingas-Łoniewska: Tak, wiele się musi wydarzyć. Przede wszystkim Tiffany musi najpierw dokonać kilku kradzieży ekskluzywnej biżuterii, aby spłacić rodzinny dług względem mafii kalabryjskiej. Musi także pokonać huragan, jakim jest szalona blondynka, Natalia Lisek, która przypadkiem staje na jego drodze. Będzie namiętnie, niebezpiecznie i rozrywkowo. Sama niejednokrotnie śmiałam się podczas pisania tej historii, co nie zdarza mi się często. Więc myślę, że w tej powieści naprawdę… dałam czadu!

5.    Wątek romantyczny sprytnie splotłaś z wątkiem kryminalno-łotrzykowskim… Były jakieś konkretne inspiracje?

Agnieszka Lingas-Łoniewska: Zawsze mnie ciągnęło do bad boyów, co widać w moich powieściach. Tutaj połączyłam bezwzględnego złodzieja biżuterii z zawadiacką szaloną dziewczyną, która rozbudza w nim pociąg nie do błyskotek, ale do jej spragnionego miłości serca. Wymyśliłam bohatera, który ma dwie twarze, bohaterkę, wpadającą w kłopoty wskutek własnych niedoskonałości i intrygę, która wikła postaci w pełen namiętności szalony rollercoaster zdarzeń.

6.    Twoje bohaterki wpadają w kłopoty. Tak już mają. Powiedz, co spotka Natalię?

Agnieszka Lingas-Łoniewska: Zbyt wiele nie chcę zdradzać. Rozpocznie się od tego, że Natalia trafi na rozmowę w sprawie pracy, nie tam gdzie powinna. Potem zacznie stawać na drodze pewnego sprytnego złodzieja, skruszy dystans, jakim otacza się jej szef, Maciej Granicki i wkurzy szefa kalabryjskiej mafii. Natalia jest niczym huragan, który wpada nieoczekiwanie w sam środek wydarzeń i robi tam porządek inaczej.

7.    Dziewczyna zakochuje się w swoim szefie, który - jakby tego było mało -  jest jednocześnie inteligentnym… złodziejem!

Agnieszka Lingas-Łoniewska: Ona zakochuje się w nim, a on w niej. Oczywiście na początku Natalia nie wie, że to jest ta sama osoba, ale czytelnik od początku z wypiekami na policzkach śledzi tę rozgrywkę. Nie tylko sercową, pełną namiętności i pragnień, ale rozgrywkę pełną sensacyjnych zwrotów akcji.

8.    I na dodatek pracuje dla włoskiej mafii!!!!

Agnieszka Lingas-Łoniewska: Jest z nią połączony przez więzy krwi. Oprócz Tiffany’ego, ważną postacią będzie Arsen i Bond. Bohaterowie kolejnych części, które mam w planach. Wielka trójca niesamowitych przystojniaków, którzy wychowywali się na Kalabrii.

9.    Dziewczyno, skąd Ty czerpiesz pomysły?

Agnieszka Lingas-Łoniewska: Oj, zewsząd. To pomysły mnie gonią i napadają, ja w sumie nie muszę nic robić!

10.    I jeszcze powiedz słowo o miejscu akcji – tym razem robisz nam rajd po pięknych polskich zamkach!!!

Agnieszka Lingas-Łoniewska: A tak, firma Granickiego będzie organizować pokazy ekskluzywnej biżuterii w różnych ciekawych miejscach. Między innymi w Zamku Książ koło Wałbrzycha, czy w pałacu Krasickich w Krasiczynie. Klimatyczne, niesamowite miejsca, gdzie swoje złodziejskie umiejętności będzie mógł pokazać Tiffany, a swoje szalone umiejętności wchodzenia w sam środek wydarzeń i burzenia ustalonego porządku zaprezentuje niesamowita Natalia Lisek.

Rozmawiała Anna Dmowska.