1. Kieruj się złotą zasadą „40 proc. więcej” na dotarcie

Nawet jeśli dobrze znasz trasę, którą musisz przemierzyć, i wydaje ci się, że o tej porze nie ma korków, zawsze przyjmij, że dotarcie do danego miejsca zajmie ci 40 proc. więcej czasu, niż zakładasz. Jeśli szacujesz, że dojedziesz gdzieś za godzinę i będziesz na 15.00, to znaczy, że dojedziesz tam na 15.20. Wyjdź na tyle wcześnie, by zdążyć. 

2. Połóż budzik daleko

Choć włączanie kilka razy funkcji „drzemka” pozwala łagodnie się rozbudzić, zwykle kończy się spóźnieniem. Dlatego połóż budzik poza zasięgiem ręki. To zmusi cię do wstania, a prawdopodobieństwo powrotu pod kołdrę, kiedy już uda ci się spod niej wyjść, jest dużo mniejsze.

3. Nie mów: „Muszę być na 19”, tylko: „O 19 zamykają drzwi”

Inaczej formułuj zdania, które masz zakodowane w głowie. Jeśli idziesz na spektakl do teatru, to godzina rozpoczęcia nie jest
tą, na którą musisz zdążyć. Powiedz sobie, że o tej godzinie już nie masz szans wejść na salę, więc musisz być przynajmniej
kwadrans wcześniej. 

4. Planuj śniadanie i zestaw ubrań wieczorem

Zamiast nerwowo zderzać się z resztą domowników przy lodówce, przygotuj wieczorem, co zjesz następnego dnia rano. Podobnie zamiast w panice wyrzucać wszystko z szafy i zorientować się, że bluzka, którą planowałaś włożyć, jest
poplamiona, naszykuj ubrania przed pójściem spać. To da ci co najmniej dodatkowy kwadrans, tak cenny rano.

5. Daj sobie małą karę

Za każdym razem, gdy gdzieś się spóźnisz, przelewaj drobną kwotę na cel charytatywny, odkładaj do skarbonki albo postaw drinka znajomym, którzy na ciebie czekali. Małe utrudnienie sobie życia zadziała mobilizująco.

6. Korzystaj z czekania 

Zrób eksperyment. Wyjdź raz na tyle wcześnie, by mieć kilka minut na oczekiwanie. Zdaniem psychologów, jeśli przeznaczamy ten czas np. na sprawdzenie poczty, poczytanie książki, pobycie ze swoimi myślami, relaksuje nas to i daje przyjemne poczucie panowania nad czasem.

7. Nastawiaj alarm

Przed wyjściem oszacuj: na makijaż musi mi wystarczyć 10 minut, muszę wyłączyć komputer za 15 minut. Nastaw alarm w telefonie i kiedy zadzwoni, przejdź do następnej czynności. Zobaczysz, że nic się nie stanie, jeśli nie domalujesz ust.

8. Spisuj okoliczności spóźnień

Gdy się spóźniłaś, zapisz to i potem pomyśl, dlaczego tak się stało. Zobaczysz w tym powtarzający się nawyk. Może zawsze
przed wyjściem z domu szukasz kluczy albo na ostatnią chwilę odkładasz spacer z psem. Jeśli już będziesz wiedziała, co jest twoim wrogiem, łatwiej to pokonasz. 

9. Nie rób, czego nie musisz

Ile razy pomyślałaś: „Mam jeszcze 10 minut do odjazdu autobusu, napiszę w tym czasie e-mail/ wyniosę śmieci/ zmyję talerze”? Takie działania „przy okazji” nie są niezbędne, a zwykle się kończą spóźnieniem na coś, co naprawdę jest ważne.

10. Nagradzaj się

Zawsze gdy uda ci się dotrzeć na miejsce na czas (lub przed czasem), daj sobie niewielką nagrodę. To twój mały sukces,
pokonałaś jakąś słabość. Będzie cię to motywować do dalszej pracy nad sobą.

--

Sprawdź też: Zmiana czasu z letniego na zimowy 2017 - kiedy nastąpi? >>>