Szpilki: czy możne w nich być wygodnie?

Kilka godzin spędzonych w szpilkach to dla stopy męka. Musi pracować w nienaturalnej pozycji: z uniesioną pięta, a śródstopiem i przodostopiem ustawionymi niżej, przez co stopa zjeżdża do przodu. Jeśli do tego nosek buta się zwęża, dla wciśniętych palców nie ma już miejsca i noga zaczyna się wykoślawiać – tłumaczy dr Jacek Laskowski, ortopeda i traumatolog z Carolina Medical Center, Grupa LUX MED. – Po latach takiego chodzenia stopa nie jest już w stanie pracować prawidłowo. Jak do tego nie dopuścić?

1. Nowe buty kupuj wieczorem!

Wypoczęte po nocy stopy są zwykle wąskie, a po całym dniu chodzenia „rozchodzą się”. Stają się bardziej płaskie i szerokie. I to do takich lepiej dopasowywać szpilki – komfort ich noszenia będzie większy. Warto pamiętać, że obuwie ze skóry zawsze lekko się rozciągnie, a to z tworzywa sztucznego – nigdy.

2. Wysokość szpilki ma znaczenie

Najzdrowiej jest nosić koturny, bo one nie powodują tak dużego ześlizgu stopy – podpowiada dr Laskowski. Jeśli jednak decydujemy się na obcasy, wybierzmy stabilne (najlepiej sprawdzają się grube słupki) i umocowane centralnie pod piętą. Lepiej też nie szaleć z wysokością – już noszenie 5-centymetrowych szpilek może doprowadzić do wytworzenia się płaskostopia poprzecznego, 7-centymetrowych – do powstania halluksów, jeszcze wyższych – przykurczu ścięgna Achillesa, i oczywiście do kontuzji wskutek upadku.

3. Stabilna pięta

Powinna (cała!) spoczywać wygodnie na obcasie. Jeśli z niego się zsuwa, ciężar ciała przenosi się na śródstopie. To zaś oznacza przykurczanie się palców, bo to one próbują utrzymać stopę w obuwiu. Taka pozycja najpierw jest niewygodna,
a z czasem staje się bolesna.

4. Sprawdź, czy możesz ruszać palcami

Kupując nowe buty, zawsze wykonuj test palców (czy buty ich nie uwierają). Ściśnięta stopa nie pracuje prawidłowo i zaczyna się deformować. Na nacisk szybko reaguje skóra – czerwienieje, twardnieje i z czasem wytwarza odciski.

5. Przyjrzyj się podeszwie szpilek

Powinna być elastyczna, żeby – gdy chodzimy – but zginał się w najszerszym miejscu stopy. Czemu to takie istotne? Stopa nieruchomo uwięziona w obuwiu nie pracuje, chód przez to staje się niefizjologiczny, a mięśnie łydek i kolan są nienaturalnie obciążone. Co zresztą widać: mając sztywne podeszwy, chodzi się na ugiętych nogach.

6. Ćwicz stopy

Regularnie je rozciągaj (dobrym ćwiczeniem jest np. bieganie w miękkim obuwiu po schodach), energicznie ruszaj palcami. Latem spaceruj boso po trawie, piasku i kamieniach. I dawaj nogom odpocząć – przypomina dr Laskowski. Przy nadarzającej się okazji zmieniaj szpilki na wygodne, szerokie obuwie z wyprofilowaną podeszwa. Po długim dniu na obcasach funduj stopom relaksujący masaż.

7. Wypróbuj trik gwiazd!

Nawet najwygodniejsze szpilki po kilku godzinach noszenia zmienią się w narzędzie tortur. Oto hollywoodzki sposób, żeby ból w podbiciu się nie pojawił. Wystarczy wziąć 2 plastry i skleić nimi 3. i 4. palce u stóp. Jak to działa? Pomiędzy tymi palcami umiejscowione jest rozgałęzienie nerwu, który – gdy stopa jest obciążona – wywołuje ból. Złączenie palców zmniejsza nacisk na to wrażliwe miejsce i dyskomfort się nie pojawia. Nawet przez całą noc!

8. Wybieraj buty dobrej jakości

Nie tylko dlatego, że to na ich podstawie większość z nas wyrabia sobie zdanie na temat nowo poznanej osoby. Solidne
buty to większa wygoda chodzenia. Najlepiej, jeśli są wykonane z materiałów naturalnych, bo tylko one z czasem dostosowują się do kształtu stopy.

9. Kołysz biodrami

Okazuje się, że takie poruszanie się – gdy stawiamy stopę za stopą – ma spore znaczenie nie tylko dla komfortu, ale i bezpieczeństwa chodzenia na obcasach. Ruch biodrami znacząco odciąża bowiem kolana, które – gdy chodzimy na szpilkach – przejmują część pracy usztywnionych stóp.

10. Idź do podologa

Poproś o wkładkę ortopedyczną. Przygotowuje się ją ręcznie na zamówienie i dopasowuje do konkretnej pary obuwia. Taka wkładka nie cofnie deformacji stóp, ale ją złagodzi – tłumaczy dr Laskowski. Nawet uporczywe dolegliwości bólowe mijają już po kilku tygodniach noszenia wkładek.