Boimy się go jak ognia. Ale, paradoksalnie, badamy się rzadko i niechętnie. Nasz lęk wynika z niewiedzy. Powtarzamy niesprawdzone, obiegowe opinie albo w ogóle się tą chorobą nie interesujemy. Sądzimy jednak dość naiwnie, że nie dotyczy nas to, czego nie znamy...

Oto 20 faktów, które trzeba wiedzieć o raku piersi:

Pierwszym objawem nowotworu nie musi być twardy guzek

To prawda, nie każdy nowotwór w obrębie piersi jest wyczuwalnym palcami guzkiem. O pojawieniu się zmian miękkich, w dotyku przypominających pęcherzyk z płynem, także trzeba koniecznie powiadomić lekarza. Inne objawy, które powinny cię zaniepokoić i skłonić do szybkiej wizyty u specjalisty to: zmiany na skórze (np. zaczerwienienie, zgrubienie, „skórka pomarańczowa”, wciągnięcie trudno przesuwalnego fragmentu skóry, czyli tzw. pępek rakowy), różnice w wyglądzie piersi, a także różne zachowanie się piersi podczas unoszenia ramion, wyciek z brodawki albo zmiana jej kształtu (np. wciągnięcie), obrzęk ramienia czy powiększenie pachowych węzłów chłonnych.

Znaczna nadwaga zwiększa ryzyko wystąpienia raka piersi

U kobiet otyłych po przebytym klimakterium zachorowanie na raka piersi zdarza się znacznie częściej niż u szczupłych. Dlatego trzeba dbać o utrzymywanie prawidłowej wagi. Ostatnie badania dowodzą też, że regularne ćwiczenia fizyczne zmniejszają ryzyko zachorowania na raka piersi o20–40 proc. Naukowcy wiążą te dane właśnie z faktem, że osoby, które uprawiają sport, nie są otyłe. Generalnie uważa się, że 1/3przypadków zachorowań na nowotwór spowodowana jest nadwagą i brakiem aktywności fizycznej.

Częściej chorują panie, które przeszły menopauzę

Nowotwór piersi może dotknąć każdą kobietę, niezależnie od wieku. Ze statystyk wynika jednak, że najczęściej chorują kobiety po przekwitaniu – ponad 80 proc. zdiagnozowanych przypadków raka notuje się właśnie w tej grupie wiekowej.

Nie każda zmiana wyczuwalna w piersi jest groźna

Jeśli podczas samobadania stwierdzisz u siebie jakiekolwiek nieprawidłowości w strukturze piersi, powinnaś niezwłocznie skonsultować się ze specjalistą i wykonać potrzebne badania, by określić charakter zmian. Nie ma jednak powodów do zamartwiania się na zapas. Większość „guzków” to niemające charakteru nowotworowego zwłóknienia oraz torbiele.

Karmienie piersią zmniejsza ryzyko zachorowania na raka

Każdy rok karmienia piersią obniża o mniej więcej 4 proc. ryzyko zachorowania, zaś dodatkowe 7proc. ochrony „dostajemy” z każdym porodem. Jednak nawet jeśli urodziłaś i wykarmiłaś piersią dwójkę czy trójkę dzieci, nie powinnaś czuć się zwolniona z obowiązku regularnych badań.

Operacja wcale nie musi skończyć się mastektomią

Szacuje się, że aż 2/3 przypadków nowotworu sutka można leczyć bez konieczności amputacji piersi. Wystarczy chirurgicznie usunąć guzek, wraz z otaczającą go tkanką. Metoda ta nosi nazwę operacji oszczędzającej.  Jeśli jednak lekarz uzna, że trzeba pierś usunąć, nie „targuj się”. Tu chodzi o twoje zdrowie i życie.

Pierś można od razu zrekonstruować

Odtworzenia piersi można dokonać od razu po jej usunięciu (podczas tego samego zabiegu). Dzięki temu poddana operacji pacjentka nawet przez chwilę nie musi czuć się mniej kobieco. O tym, czy w danym wypadku można taki zabieg przeprowadzić, decyduje lekarz.

Profilaktyka ważna w każdym wieku

Choć nie zdarza się to często, to jednak nowotwory piersi występują też u młodych kobiet. Dlatego w każdym wieku bardzo ważne jest comiesięczne samobadanie piersi. Najlepiej wykonywać je tego samego dnia cyklu, kilka dni po miesiączce (jeśli już nie miesiączkujesz, rób je co 30 dni). Także twój ginekolog powinien badać ci piersi przy każdej wizycie. Jeśli skończyłaś 50 lat, dodatkowo raz w roku zgłoś się na mammografię (u kobiet miesiączkujących wykonuje się ją w pierwszej fazie cyklu) lub badanie rezonansem magnetycznym.

Biopsja nie przyspiesza rozwoju nowotworu

Wbrew temu, co głosi powszechna opinia, biopsja (pobranie wycinka guza za pomocą specjalnej igły) nie przyczynia się do rozwoju raka. To ważna metoda diagnostyczna, która pozwala na dokładne zbadanie chorej tkanki. Stosuje się ją na całym świecie i nigdzie nie stwierdzono, by powodowała rozwój choroby. Pozorne powiększenie guza po zabiegu może być spowodowane uszkodzeniem naczyń krwionośnych w badanym rejonie (powstaniem krwiaka).

Dieta może obniżyć ryzyko zachorowania

Badania dowodzą, że przeciwnowotworowe właściwości wykazują produkty bogate w antyoksydanty (witaminy A, E, C, selen i magnez). W twojej diecie powinny się więc koniecznie znaleźć: ryby, oliwa, pieczywo razowe, otręby pszenne, orzechy, czekolada, drożdże, czosnek oraz zielone i pomarańczowe warzywa, a z owoców czarna porzeczka, aronia i kiwi. Najbardziej wskazana jest dieta niskotłuszczowa i wysokobłonnikowa. Zmniejsza ona bowiem produkcję estrogenów, których nadmiar jest odpowiedzialny za rozwój niektórych nowotworów sutka.

Możesz sprawdzić, czy masz nieprawidłowy gen

W onkologicznych poradniach genetycznych wykonuje się badania molekularne, na których podstawie można stwierdzić, czy zaliczasz się do tzw. rodziny ryzyka genetycznego. Wiele kobiet obawia się tych badań, uważając, że pozytywny wynik skaże ich na życie w ciągłym strachu. Tak naprawdę jednak te, które wiedzą o swoim genetycznym obciążeniu, mają przewagę nad mogącą u nich wystąpić chorobą. Regularne badania pozwalają bowiem wykryć raka odpowiednio wcześnie i skutecznie go zwalczyć. Ponadto warto wiedzieć, że w rodzinach ponad 80 procent kobiet, u których zdiagnozowano nowotwór sutka, był on pierwszym przypadkiem raka w rodzinie (nie stwierdzono występowania tej choroby u krewnych). Dlatego nawet jeśli wszystkie kobiety w twojej rodzinie są zdrowe, powinnaś regularnie wykonywać badania.

Badaj się w sprawdzonych ośrodkach

Jakość sprzętu, doświadczenie techników i lekarzy przeprowadzających badanie ma wielkie znaczenie dla postawienia prawidłowej diagnozy. Skoro już więc poświęcasz na badanie czas, a często i pieniądze, zadbaj też o to, by dowiedzieć się, który ośrodek ma najnowocześniejszy sprzęt i – co równie ważne – duże doświadczenie w diagnostyce nowotworów sutka. Z pewnością mają je towarzystwa i centra onkologiczne (znajdziesz je w dużych miastach).

Rak piersi rzadko kiedy rozwija się błyskawicznie

Nowotwory nie rosną jak grzyby po deszczu. Uważa się, że musi minąć 5–7 lat, by z jednej komórki nowotworowej urósł guz o średnicy centymetra. Ponadto większość nowotworów sutka to choroby o tzw. długiej fazie przedklinicznej (może upłynąć kilka lat od powstania guza do jego zdiagnozowania i rozpoczęcia leczenia). Oczywiście, im wcześniej wykryjemy chorobę, tym większe będą nasze szanse na jej wyleczenie.

Czasem od mammografii bardziej skuteczne jest USG

Metody diagnostyczne trzeba bowiem dostosować nie tylko do wieku, ale również struktury piersi. Co prawda mammografia jest bardzo dokładnym badaniem (pozwala wykryć guzek o średnicy zaledwie 5 mm), jednak u pacjentek o gęstej tkance gruczołowej lepsze wyniki daje USG, czyli badanie falami ultradźwiękowymi. W razie wątpliwości lekarz zawsze może dodatkowo zlecić wykonanie badań, które potwierdzą diagnozę: rezonans magnetyczny albo tzw. galaktografią, czyli mammografią z kontrastem (wstrzykiwanym cienką igłą przez ujęcie przewodów mlecznych).

Rak rakowi nierówny

Choć używane potocznie określenie „rak piersi” jest uniwersalne, rodzajów nowotworów jest ponad 60! Różnią się one tempem rozwoju i stopniem złośliwości. Dlatego prawidłowe postawienie diagnozy i dobranie metod leczenia do rodzaju guza oraz potrzeb pacjentki jest niezwykle istotne dla skuteczności terapii.

Nowotwór piersi może wystąpić również u mężczyzn

To prawda. Na dodatek śmiertelność w przypadku męskiej odmiany tej choroby jest dużo wyższa niż u kobiet. Dzieje się tak dlatego, że niewielu panów ma świadomość możliwości zachorowania, więc zbyt późno wykrywają u siebie groźne zmiany. Także z powodu niewiedzy lekarzy mężczyźni są niezwykle rzadko badani pod kątem tego typu choroby.

Usunięcie guzka wcale nie oznacza zakończenia terapii

Nawet po operacji oszczędzającej (czyli najmniej inwazyjnym ze wszystkich zabiegów) większość pacjentek wymaga zastosowania terapii uzupełniającej. Bardzo często stosuje się radioterapię – czyli serię zabiegów mających na celu zniszczenie komórek nowotworowych promieniowaniem jonizującym – w połączeniu z chemioterapią i preparatami hormonalnymi. Jest to czynnik równie ważny dla całkowitego wyleczenia jak sama operacja.

Na nowotwory sutka chorują nie tylko panie z dużym biustem

To prawda, że znaczna nadwaga i otyłość (a co za tym idzie, obfity biust, który składa się przecież głównie z tkanki tłuszczowej) są jednym z czynników zwiększających możliwość zachorowania. Nie oznacza to jednak, że panie z niewielkimi piersiami i szczupłe mogą bagatelizować ryzyko i zaniechać badań profilaktycznych.

Pigułka antykoncepcyjna zwiększa ryzyko zachorowania

Dowiedziono, że u kobiet zażywających pigułkę nieznacznie rośnie ryzyko zachorowania na raka piersi. Winę za to ponoszą zawarte w środkach antykoncepcyjnych estrogeny, które mogą stymulować rozwój komórek rakowych. Jednak po odstawieniu tabletek ryzyko stopniowo się obniża, a po 10 latach od zakończenia ich przyjmowania jest takie samo jak u kobiet, które nigdy nie stosowały hormonalnych metod zapobiegania ciąży. Podobny mechanizm (więcej estrogenów, a więc większe ryzyko) występuje w przypadku kobiet stosujących hormonalną terapię zastępczą podczas klimakterium. Nieznaczne zwiększenie zachorowalności stwierdzono jednak jedynie u tych kobiet, które stosowały HTZ dłużej niż 5 lat.

Czynniki ryzyka

Zalicza się do nich wczesne wystąpienie pierwszej miesiączki (przed 12. r. ż.), krótki okres karmienia piersią lub jego brak, narażenie na promieniowanie jonizujące w młodym wieku, długotrwałe stosowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych, brak dzieci lub późna pierwsza ciąża (po 30. r.ż.), późna menopauza, rak piersi lub jajnika u matki albo babki przed 50. r.ż., nosicielstwo uszkodzonych genów BRCA1i BRCA2.