„Pij 2 litry wody dziennie”

Nie ulega wątpliwości, że latem trzeba pić dużo wody – zwłaszcza w upalne dni. Ale zasadę, że powinno się pochłaniać codziennie 2 litry, lepiej włożyć między książki. Tak naprawdę nasze dzienne spożycie powinno być wyliczone indywidualnie. Każdy z nas potrzebuje 30 ml na każdy kilogram masy ciała. Przykładowo: ważąc 65 kg, powinno się wypijać niecałe 2 litry wody. Ale przy mniejszej wadze twój organizm nie potrzebuje jej aż tak dużo.

 „Zimna woda jest lepsza na upały”

To przekonanie bierze się najprawdopodobniej z tego, że latem często szukamy ochłody. Tymczasem w upalne dni zimna woda może być dla organizmu zbyt dużym szokiem, wynikającym z ogromnej różnicy temperatur. Zamiast wkładać butelkę z wodą do lodówki, lepiej więc utrzymać ją w temperaturze pokojowej. Dzięki temu jej temperatura będzie bardziej zbliżona do temperatury powietrza.

„Gazowana woda lepiej gasi pragnienie”

A przynajmniej tak nam się wydaje – i to nie bezpodstawnie. Dlaczego? Jest na to proste wytłumaczenie. Zawarte w niej cząsteczki gazu podrażniają kubki smakowe, dając nam uczucie orzeźwienia. Ale to wcale nie oznacza, że woda gazowana lepiej gasi pragnienie. W dodatku bąbelki mogą rozpychać jelita i działać wzdymająco. Zdecydowanie lepszym wyborem jest więc woda bez gazu.

„Wodę można zastąpić innymi napojami”

Tak, ale nie wszystkimi. Na cenzurowanym są zwłaszcza słodkie napoje gazowane, choć często wydaje nam się, że świetnie gaszą pragnienie (co jest zasługą wspomnianych już wcześniej cząsteczek CO2). Nie dość, że wcale nie nawadniają organizmu, to jeszcze zawierają mnóstwo cukru. Niestety dotyczy to też większości soków, które pomimo zapewnień producentów są sztucznie dosładzane. Co zatem może pomóc uzupełnić płyny? Filtrowana woda może być świetną bazą koktajli warzywno-owocowych i smoothies. Warto jeść też więcej warzyw, które oprócz wody dostarczą organizmowi cenne elektrolity. W końcu, wypróbuj też różne wariacje, dodając do wody cytrynę, pomarańcze, miętę i inne zioła.

 „Woda z kranu jest równie bezpieczna, co ta z butelki"

Pomimo kampanii zachęcających do picia wody bezpośrednio z kranu, warto pamiętać, że to duże ryzyko dla zdrowia. W wodzie kranowej znajdują się drobne zanieczyszczenia (np. piasek czy rdza, które znalazły się tam za sprawą rur), ale również mające poważniejsze konsekwencje dla zdrowia substancje, takie jak pestycydy, metale ciężkie czy chlor. Dlatego przed spożyciem wodę z kranu należy przefiltrować – na przykład za pomocą dzbanka filtrującego. Umieszczony w nim filtr węglowy oddziela szkodliwe substancje i kamień, a do tego sprawia, że woda jest bardziej miękka.

Jaki dzbanek filtrujący wybrać?

Postaw na praktyczne rozwiązania. Musi być pojemny, ale też wygodny w użytkowaniu. Dzbanek do filtrowania wody AQUAPHOR Onyx mieści aż 4,2 litra wody, ale jest też bardzo poręczny dzięki praktycznej rączce. System otwierania „flip-top” został zaprojektowany tak, żeby nalewanie wody było możliwe bez otwierania dzbanka. Dzbanek AQUAPHOR Onyx posiada też specjalny wskaźnik, który przypomina nam o terminowej wymianie filtra. Jednak tym, co zasługuje na największą pochwałę jest wbudowany wewnątrz specjalny wkład, który nasyca wodę w dzbanku dobroczynnym magnezem.