Na forach internetowych, w szatniach klubów fitness i w kobiecych rozmowach przewijają się „żelazne prawdy” dotyczące walki ze zbędnymi
kilogramami. Owszem, jest w nich sporo racji, ale... diabeł – jak zwykle – tkwi w szczegółach. Tak jak nie można powiedzieć, że każdy posiłek po godz. 18 jest wrogiem szczupłej sylwetki, tak nieprawdą jest, że każdy rodzaj aktywności fizycznej pomaga schudnąć. Bierzemy pod lupę najbardziej rozpowszechnione obiegowe opinie dotyczące odchudzania. Sprawdźcie, jak jest naprawdę!

1. Ćwicz codziennie dłużej niż 30 minut

- Inaczej nie masz co marzyc o wyrzeźbieniu sylwetki. Z tym mitem spotykamy się najczęściej. Tymczasem wcale nie trzeba ćwiczyć długo i codziennie, żeby mieć efekty. Przykładem jest trening interwałowy. Polega on na zmiennej intensywności ćwiczeń: krótki intensywny wysiłek na
zmianę z dłuższymi okresami wysiłku umiarkowanego. Skuteczność takiego treningu jest aż 3 razy większa niż ćwiczeń w jednostajnym tempie, wystarczą więc 2–3 treningi w tygodniu.

2. Zamiast kolacji zjedz jabłko lub inny owoc

Znasz powiedzenie „kolację oddaj wrogowi”? Utarło się, że kolacja nie służy kontroli wagi, lepiej z niej zrezygnować, a w razie napadu wieczornego głodu zjeść owoc. To nieprawda! Przerwa między ostatnim posiłkiem jednego dnia a pierwszym następnego trwająca dłużej niż 12 godzin spowalnia tempo przemiany materii. A to nie pomaga – wręcz szkodzi – odchudzaniu. Dlatego kolację jedz obowiązkowo, ale 3–4 godziny przed położeniem się do łóżka, aby organizm zdążył strawić posiłek. Najlepiej, żeby była to solidna porcja zielonych warzyw. Wieczorem nie sięgaj po owoce – ze względu na zawartą w nich fruktozę. To cukier prosty, który powoduje wahania poziomu glukozy we krwi, problemy ze spalaniem tłuszczu i wzrost wagi. Najnowsze badania dowiodły, że fruktoza przestawia metabolizm gromadzenia tłuszczu.

3. Jedz suszone owoce zamiast słodyczy

Są zdrowsze od cukierków i czekoladek, rekomenduje się je nawet do sprzedaży w szkolnych sklepikach. Zawierają błonnik, dużo mikro i makroelementów. Ale uwaga! Suszone owoce to bomba kaloryczna. W małej ilości są lepsze niż słodycze, zjedzenie opakowania suszonych moreli zastąpi jednak obiad. Najbardziej tuczące są rodzynki: 100 g to ok. 300 kcal. 100 g suszonych śliwek, daktyli, moreli,  g to od 270 do 290 kcal.

4. Dieta, czyli same wyrzeczenia

Jeden listek sałaty na talerzu i nieustanne ssanie w żołądku. Z tym kojarzy ci się dieta? Błąd! Na diecie możesz, a nawet powinnaś jeść pyszne i różnorodne potrawy, bo cała tajemnica jej skuteczności leży w prawidłowym zbilansowaniu. Znaczy to tyle, że posiłki powinny dostarczać odpowiednich ilości energii i niezbędnych składników odżywczych w proporcjach, jakich potrzebuje organizm. Dietetycy podpowiadają proporcje optymalne: 10–15 proc. energii powinno pochodzić z białka, 55–75 proc. z węglowodanów, 25–30 proc. z tłuszczów.

5. Wystarczy codzienny spacer

Spotkałaś się pewnie z zaleceniami, aby zamienić autobus na rower, częściej spacerować. Słusznie. Szybki marsz czy jazda na rowerze są wskazane dla utrzymania dobrej kondycji. To typowe przykłady wysiłku kardio, który pomoże schudnąć, ale... tylko jeśli będzie stosowany w dużych dawkach. Przy takich aktywnościach organizm zaczyna spalać tkankę tłuszczową dopiero po ok. 30 minutach wysiłku. Jeśli chcesz ładnie wyrzeźbić i ujędrnić ciało, a przede wszystkim zrzucić kilka kilogramów, powinnaś postawić na regularny trening, co najmniej 2–3 razy w tygodniu. Jak wynika z rekomendacji The American Heart Association, najlepsze efekty przynosi trenowanie pięć razy w tygodniu przez godzinę.

--

Zobacz też: Płaski brzuch w 7 dni - dieta dla zapracowanych >>>

10 zasad, które pomogą ci szybciej schudnąć >>>