Postaw sobie cel

Jak mantrę powtarzasz "chcę schudnąć"? I tak od lat... I nawet, gdy zaczynasz ćwiczyć, zapał dość szybko znika. 1-2 kilogramy na wadze mniej cieszą, ale potem sobie odpuszczasz. Dlatego warto stawiać przed sobą długoterminowe cele. Ile chciałabyś schudnąć? 3, 5 a może 10 kilogramów? W jakim czasie? Czy jest coś, na czym jeszcze ci zależy? Może nie lubisz swojej wiotkiej skóry lub niezbyt ładnego od czasu ciąży brzucha? A może walczysz z nadciśnieniem lub dokucza ci ciągły brak energii związany ze zbyt niskim ciśnieniem. Wreszcie: wnoszenie codziennych zakupów na 3 piętro od pewnego czasu kończy się zadyszką... Wypisz na kartce 3 cele i uszereguj je według ważności. Pamiętaj, że muszą być realne do spełnienia w założonym czasie, co warto zweryfikować ze specjalistą.

Wybierz aktywność, którą lubisz

Nawet upragniony spadek wagi o 5 czy 10 kilogramów nie zmotywuje cię do ćwiczeń, jeśli nie pokochasz sportu. Nie każdy lubi ćwiczyć na siłowi, niektórzy wolą jogę, basen czy rower. Ulubiona aktywność fizyczna powoduje wydzielanie się serotoniny, czyli hormonu szczęścia. A ona staje się kolejnym argumentem za tym, by poćwiczyć mimo złej pogody czy niezbyt dobrego nastroju. Co więcej: jeśli wybierzesz dyscyplinę, którą polubisz, po kilku tygodniach zaczniesz czuć się pozytywnie uzależniona od treningów, które dadzą ci energię do przezwyciężania codziennych trudności.

W naszych klubach sportowych początkowo celem, jaki stawia sobie wiele klubowiczek jest spadek wagi albo dostosowanie się do wskazania lekarza. Po kilku tygodniach ćwiczeń nasze panie się zmieniają: są uśmiechnięte, kupują nową sukienkę czy idą do fryzjera. Niektóre pierwszy raz od lat wybierają się na manicure. Czas spędzony na uprawianiu sportu to często jedyny moment w ciągu dnia, który mają tylko dla siebie. To naprawdę uskrzydla! - mówi trenerka z klubu sportowego dla kobiet Mrs.Sporty.

trening
Shutterstock

Ustal plan

Nie zakładaj od razu codziennych treningów trwających przez 2 godziny. Zacznij np. od 40 minut 2-3 razy w tygodniu. Oczywiście długość treningu zależy od formy aktywności, ale lepiej jest ją stopniowo zwiększać niż założyć cele niemożliwe do zrealizowania. Szybko przekonasz się, że gdy tylko polubisz sport zaczniesz przedłużać każdy trening. Jak przekonuje trenerka Mrs.Sporty, bez planu nic się nie dzieje, wszystko odkładasz na później. Ćwiczenia muszą stać się twoją przyjemnością, ale też być regularne. Wpisz więc do kalendarza kiedy i gdzie jest trening. Nie zapominaj przy tym, że potrzebujesz czasu na dojazd. Najlepiej jest więc znaleźć klub sportowy blisko domu lub pracy. Dzięki temu realnie mniej czasu potrzebujesz na codzienną aktywność fizyczną.

Znajdź trenera

Wiele z was spyta: po co? Nieprawidłowo wykonywane ćwiczenia mogą przynieść więcej szkody niż pożytku i grożą kontuzjami. Co więcej czasami wystarczy jedynie trochę niżej trzymać stopę, by uruchomić kilka dodatkowych partii mięśni. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę ze sportem, trener podpowie, jakie ćwiczenia będą odpowiednie i skoryguje postawę ciała. W dalszej perspektywie zmotywuje, gdy zapał zacznie opadać albo po prostu będziesz miała gorszy dzień. Wraz ze wzrostem twojej kondycji dobierze inne ćwiczenia lub zmieni ich tempo. Dzięki temu nie staniesz w miejscu i stale będziesz się rozwijać.

Czas na zakupy

Kto ich nie kocha? Ładny strój sportowy jest dodatkową motywacją, by nie przekładać treningu na później. Nie bez znaczenia jest również to, że nowoczesne materiały oddychają i odprowadzają wilgoć, dzięki czemu czujesz się dużo bardziej komfortowo. Na liście twoich zakupów powinien też znaleźć się karnet do wybranego klubu sportowego. Kupując go masz większe szanse na regularność, bo zwyczajnie będzie ci szkoda wydanych już pieniędzy.

--

Zobacz też: Jaki trening będzie dla Ciebie najlepszy? >>>

7 sposobów by wyglądać szczuplej latem >>>