1. Czy można zwęzić pochwę?

Zbyt szerokie wejście do niej zmniejsza się za pomocą specjalnej nici Vaginal Narrover. Wprowadza się ją pod skórę i zahacza o mięśnie krocza, tak by je unieść – tym samym zwęża się wejście do pochwy. Zabieg jest mało inwazyjny, trwa chwilę. Do normalnej aktywności wraca się już po kilku dniach, ale efekt widać od razu i utrzymuje się długo, nawet po wchłonięciu się nici (zanikają po ok. 2 latach), gdyż ich działanie polega również na wzmocnieniu i rozbudowie mięśni, na które są założone. Koszt zabiegu: 2500 zł

2. Jakie są najnowsze sposoby na odmładzanie okolic intymnych?

Prawdziwym hitem ostatnich miesięcy jest ich ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym, czyli słynny „wampirzy lifting”, ale podawany w okolice warg sromowych. Wykonuje się go tak, jak na twarz: pobiera się krew, odwirowuje ją i tak przygotowane osocze wstrzykuje się podskórnie w okolice intymne. Efekt odmłodzenia, ujędrnienia widać po 2–3 tygodniach. Zabieg kosztuje 800 zł. Co ciekawe, podawanie osocza bogatopłytkowego sprawdza się też w leczeniu różnych schorzeń miejsc intymnych – na przykład liszaja twardzinowego. Efekty widać już po jednym zabiegu.

3. Po co „tam” przeszczepia się własny tłuszcz?

To drugi hit ginekologii estetycznej. Zgłaszają się na niego panie z zanikiem sromu, ścieńczeniem skóry i tkanki podskórnej (spowodowanym wiekiem lub zbyt wczesnym wygasaniem czynności jajników). Zabieg daje korzyści estetyczne, ale i medyczne, bo zmniejsza wysuszenie czy świąd okolic intymnych. Przeprowadza się go w znieczuleniu miejscowym (efekt widać i czuć od razu, długo się utrzymuje). Aby go wykonać, materiał pobiera się np. z ud, przygotowuje się go i wstrzykuje w wargi sromowe większe. Można też przeszczepić go w okolice pochwy, np. paniom, które skarżą się na bolesne stosunki. Koszt: ok. 6000 zł.

4. Czy można zapobiec zakażeniom intymnym?

Można zmniejszyć ich ryzyko. Np. jedząc mniej słodyczy (glukoza jest pożywką dla drobnoustrojów także w pochwie), nie przesadzając z higieną, bo za częste mycie zaburza równowagę bakteryjną. Infekcjom sprzyja też golenie miejsc intymnych – zadaniem owłosienia jest przecież zatrzymywanie zarazków. Szkodliwe jest również noszenie stringów, których  wędrujący” pasek przenosi bakterie. Jeśli poczujemy pierwsze objawy infekcji, warto sięgnąć po któryś z dostępnych bez recepty preparatów zapobiegających i leczniczych, np. wygodny w użyciu Multi-Gyn ActiGel (jest bardziej komfortowy niż globulki, bo ma wygodny aplikator, do tego jest bezwonny i nie brudzi bielizny).

5. Co zrobić, jeśli zaczyna się popuszczać mocz?

Lepiej od razu zacząć ćwiczyć mięśnie dna miednicy: napinać je, trzymać i rozluźniać, w dziesięciu seriach po 10 razy dziennie. Jeśli kłopot pojawia się w okresie przekwitania i wynika z niedoboru hormonów, warto pomyśleć o miejscowym ich zastosowaniu. Gdy problem jest nasilony, pozostaje leczenie, a w ostateczności – operacja.

6. Kiedy najlepiej przeprowadzać depilację laserową, żeby była bezbolesna?

Ona, niestety, nigdy nie będzie bezbolesna. Można jednak zmniejszać dyskomfort, stosując maści znieczulające. Na szczęście zabieg trwa krótko, choć żeby efekt był widoczny, powtarza się go 4–6 razy, bo podczas jednego seansu usuwa się ok. 30 proc. włosów (tylko te w fazie wzrostu). Zdarza się jednak, że nawet laser nie rozwiązuje problemu raz na zawsze i trzeba powtórzyć zabieg po 2–3 latach. Koszt jednego: 390 zł

7. Jaką metodę depilacji kobiety stosują dziś najczęściej?

Najpopularniejszy jest zabieg z użyciem pasty cukrowej. W przeciwieństwie do wosku nie jest ona gorąca – nie parzy i nie przebarwia skóry (która pod wpływem temperatury wytwarza więcej melaniny, przez co mogą powstawać nieestetyczne ciemne plamy). Pasta cukrowa nie uczula, bo i składa się tylko z cukru, wody i cytryny, nie podrażnia, stąd można nakładać ją kilka razy na to samo miejsce, nie powoduje zapaleń mieszków włosowych. Niestety, wyrywanie włosków za jej pomocą także boli. Zabieg powtarza się co 4–6 tygodni. Klientki najczęściej proszą o depilację brazylijską (zostaje tylko cienki pasek włosów z przodu) lub hollywoodzką (depilacja całkowita). Koszt jednego zabiegu: 180–200 zł