Podobno nic tak nie weryfikuje przyjaźni, jak wspólny wyjazd na wakacje. Dwa tygodnie bycia non stop w swoim towarzystwie to nie to samo, co wyjście na kawę. Nawet jeśli masz grupę sprawdzonych znajomych, to zanim podejmiesz decyzję o wyjeździe z nimi na urlop, warto, byś najpierw wyjechała w ich towarzystwie na weekend i przyjrzała się, jak lubią spędzać wolny czas, jak reagują na stres i co ich irytuje. Zobacz, czy przy ich trybie wypoczynku ty będziesz miała szansę odpocząć. A później pomyśl, czy na pewno wasza znajomość jest warta takiej próby. Oto 7 typów znajomych, którzy na wspólnym wyjeździe mogą się okazać problematyczni.

Kierownik obozu

Nawet jeśli nie jest doświadczonym podróżnikiem, to on najlepiej wie, gdzie powinniście jeść, o której wstać i ile czasu spędzać na plaży, a ile na zwiedzaniu. Nie ma mowy, żebyś wstała o pół godziny później, niż przewiduje jego plan, bo od razu narzeka. Urlopowicz o mentalności „kierownika obozu” trzyma dyscyplinę, nie umie wyluzować, ma silne poczucie kontroli. Myśli, że wie, jak najlepiej wypoczniesz i jak najefektywniej spędzić czas.

Gdy musisz z nim wyjechać: Już na początku urlopu powiedz, że chętnie weźmiesz udział w niektórych atrakcjach, jakie wam organizuje, ale na pewno nie we wszystkich. Twardo obstawaj przy tym, że masz swój plan dnia i czasami potrzebujesz pobyć sama.

Skąpiec

Gdy idziecie do restauracji, on nigdy nie jest głodny. Ty zamawiasz, a on patrzy, jak jesz, i... chętnie podjada ci z talerza. Gardzi drinkami kupowanymi na plaży, bo w przeliczeniu na złotówki wychodzi, że w Polsce miałby za to całą butelkę. Gdy chcesz wypożyczyć samochód mówi, że przecież lepiej pojechać autobusem. Nie interesują go wycieczki ani zwiedzanie z przewodnikiem, bo to przepłacanie. W końcu przy waszym hotelu też jest pięknie, a do tego macie all inclusive, po co więc gdzieś się wypuszczać i wydawać pieniądze. 

Gdy musisz z nim wyjechać: Jeśli kolejny raz twój towarzysz podróży będzie wyjadał ci z talerza, twierdząc, że nie jest głodny, powiedz z uśmiechem: „Może jednak coś sobie zamówisz?”. Jeżeli z oszczędności nigdzie nie chce jeździć, ty ze wszystkiego nie rezygnuj. Wybierz się chociaż raz na zwiedzanie sama albo dołącz do innych osób z hotelu,które wypożyczają samochód lub jadą na wycieczkę z przewodnikiem.

Zapalony zwiedzacz

Najważniejsze dla niego to odhaczać kolejne punkty na mapie. Nieważne, że masz już bąble na stopach, żar z nieba się leje i chciałabyś posiedzieć godzinę nad morzem, pijąc zimne piwo. On będzie stał ci nad głową i narzekał, że tracicie czas na głupoty, piwo można pić w domu, a skoro jesteście w takim wspaniałym miejscu, to trzeba jeszcze tyle rzeczy zobaczyć, zwiedzić, zaliczyć. 

Gdy musisz z nim wyjechać: Jeśli znajomy katuje cię kolejną godziną zwiedzania, możesz sprytnie się zgubić. Gdy on będzie się zachwycał setnym zabytkiem, ty zwolnij kroku, wejdź w inną uliczkę, a później napisz SMS, że się zgubiłaś i spotkacie się już w hotelu.

Męczydusza

Zawsze jest nastawiona na przeżycie najlepszych wakacji życia. A ponieważ nigdy nie jest idealnie, zamęcza wszystkich dookoła. Zupełnie nie bierze pod uwagę twoich możliwości i ograniczeń (np. że jedziesz z dzieckiem, nie masz takiej kondycji jak ona, potrzebujesz choć na chwilę innej formy wypoczynku), tylko zamęcza cię tekstami wywołującymi u ciebie poczucie winy: „Czy naprawdę przez to, że masz dziecko, musimy siedzieć przy hotelowym basenie? W wakacje trzeba pływać w morzu. Co z tego, ze nie ma plaży i jest ostre zejście do wody?” albo „Chodź ze mną na zakupy. Tu jest tyle fantastycznych promocji. Naprawdę przyjechałaś na wakacje, żeby bezczynnie tracić czas?”. 

Gdy musisz z nim wyjechać: Stawiaj granice takim znajomym. Powiedz: „Jeśli wolicie posiedzieć nad morzem, to idźcie, ja do was dołączę, lecz na razie potrzebuję posiedzieć przy basenie” albo „Przepraszam cię, ale chodzenie po sklepach mnie męczy, a jesteśmy na urlopie i każdy chce odpocząć. Spotkajmy się po twoich zakupach”.

Imprezowicz

To może być spragniona imprez koleżanka lub para znajomych, która każdy dzień zaczyna od pytania: „No to gdzie dziś balujemy?”. Tacy znajomi jadą na urlop, żeby się wyszaleć. Wracają nad ranem, śpią do południa, później leczą kaca, zbierają siły i rozglądają się, gdzie tej nocy się zabawić. Gdy spotykasz się z nimi na pierwszym posiłku, nalewają ci alkohol i pytają, dlaczego tak mało pijesz, przecież jesteś na wakacjach. Nie interesuje ich zwiedzanie, poznawanie nowych miejsc, bo w ciągu dnia nie mają na to siły. 

Gdy musisz z nimi wyjechać: Powiedz, że nie masz nic przeciwko klubowym planom znajomych, ale ty wolisz trochę pozwiedzać, poleżeć na plaży, wyspać się, bo potrzebujesz odpocząć. Pójdź z nimi na jakąś imprezę, jeśli będą cię bardzo namawiali, ale twardo odmawiaj, gdy czujesz, że nie masz ochoty na kolejne. To jest twój urlop, masz prawo wypoczywać.

Zawzięty sportowiec

Tacy znajomi już pierwszego dnia ciągną cię na poranny jogging, choć ty chcesz się wyspać. Nim zjesz śniadanie, oni są już po treningu i wpędzają cię tym w poczucie winy. Marzysz, aby posiedzieć na plaży. Oni twierdzą, że to strata czasu, bo liczy się aktywność: jazda na skuterze wodnym, kitesurfing, bieganie, wspinanie na ściance. Chcą, żebyś próbowała z nimi wszystkich sportów i była tym zachwycona.

Gdy musisz z nimi wyjechać: Powiedz, że masz inny styl życia niż oni i chętnie spróbujesz aktywności fizycznej, ale chcesz mieć też czas dla siebie, na zwiedzanie, leniuchowanie, czyli wszystko to, czego potrzebujesz na wakacjach.

Strachajło

Nie zapyta w obcym kraju, o której odjeżdża autobus, wstydzi się zadzwonić na recepcję w hotelu. Gdy napotkacie na jakiś problem, znajomy zawsze schowa się za tobą i poprosi, żebyś to ty załatwiła sprawę. Wieczorne wyjścia też nie są dla tej osoby, bo się boi, że w obcym miejscu ktoś was napadnie.

Gdy musisz z nim wyjechać: Jeśli koleżanka nie chce wystawiać nosa z hotelu, powiedz, aby została w pokoju, a ty się przejdziesz, bo tego potrzebujesz. Zobaczysz, dołączy do ciebie. Gdy znów będziesz musiała coś za nią zrobić (zadzwonić, zapytać), powiedz, że możesz z nią pójść, by tym pierwszym razem było jej raźniej, ale nie będziesz wszystkiego za nią wykonywać. Przecież jest dorosłą osobą.

--

Zobacz też: 5 sposobów, by naprawdę odpocząć na wakacjach >>>