1. Dobrze się ubieraj

Nie chodzi o to, że masz inwestować w drogie marki. Ważne, żebyś wychodząc z domu podobała się sobie. Wiele badań potwierdziło, że osoby, które mają zadbaną fryzurę, paznokcie i ubranie, w którym dobrze się czują, automatycznie prostują plecy, energetycznie chodzą i czują się pewniej w kontaktach z innymi.

2. Skopiuj pozycję ciała osoby pewnej siebie

Siedzisz skulona na rozmowie kwalifikacyjnej? Krzyżujesz ręce na tułowiu jakbyś chciała zniknąć? Amy Cuddy, profesor psychologii z Harvardu dowiodła, że w takiej sytuacji trzeba przyjąć pozycję siły (prawdopodobnie ma ją twój rozmówca, więc ją skopiuj). Usiądź głęboko w fotelu, ręce oprzyj na podłokietnikach, a gdy stoisz – miej wyprostowane plecy, nogi w lekkim rozkroku. Przyjęcie pozycji siły wysyła sygnał do mózgu, że czujemy się pewnie, przez co ten hamuje wydzielanie hormonu stresu.

3. Zrób dwie listy

W pierwszej wypisz swoje mocne strony, w drugiej – dotychczasowe osiągnięcia. Poproś przyjaciela lub partnera, by pomógł ci stworzyć tę listę (wielu dobrych rzeczy o sobie nie pamiętamy, albo wypieramy je, będąc wobec siebie surowi). Trzymaj tę listę np. w książce na stoliku nocnym i czytaj ją codziennie rano.

4. Uśmiechaj się do obcych

O tym ćwiczeniu pisał Tim Ferris, znany mówca motywacyjny. Uśmiechnij się dziś do 5 osób. Może to być pani w sklepie, osoba w autobusie, sąsiad, którego mijałaś obojętnie. Na 90 proc. otrzymasz uśmiech zwrotny. A mózg odczyta to jako sygnał: jestem akceptowana, podobam się. W dłuższej perspektywie to ćwiczenie otworzy cię na innych i zmniejszy nieśmiałość.

5. Ucinaj negatywne myśli o sobie

Wymieniaj je na konstruktywne zdania. Zamiast: „Po 10 latach pracy wciąż zarabiam mniej niż koleżanki, jestem  beznadziejna”, pomyśl: „Sprawdzę czy w tej firmie w ogóle mam szansę na awans, a jeśli nie, to zacznę szukać nowej pracy”. Albo zamiast: „Nie mam z kim pójść na wesele, dla nikogo nie jestem atrakcyjna”, pomyśl: „Następnym razem wcześniej pomyślę o tym kogo zaprosić. Poza tym kto powiedział, że na wesele trzeba iść w parze?”.

6. Ćwicz 

Nie katuj się treningami, których nie lubisz, chodzi o to, żebyś jak najwięcej się ruszała. Taniec przed lustrem, joga, krótki jogging, pływanie wyzwala endorfiny i sprawi, że będziesz ładnie się poruszać. A to podnosi poczucie własnej wartości.

7. Zrób coś, co zwykle odkładasz 

Spójrz rano na listę rzeczy, które masz do zrobienia. Wybierz tę, której najbardziej nie chce ci się robić, którą odkładasz już od wielu tygodni (np. wizyta w urzędzie). Zrób ją w pierwszej kolejności, od razu. Gdy będziesz to już miała za sobą, poczujesz się rewelacyjnie. Będziesz z siebie zadowolona, upewnisz się, że jesteś zaradną, zdyscyplinowaną osobą i możesz wiele.

8. Nie myśl o tym co myślą inni

Chciałabyś wyjechać w podróż życia, zarejestrować się na portalu randkowym, ale boisz się co pomyślą o tobie inni? To najczęstszy „bloker” osób o niskiej samoocenie. A prawda jest taka, że ludzie o wiele chętniej niż o nas myślą o sobie. Jeżeli więc obawiasz się zrobienia czegoś pamiętaj, że większość ludzi nawet tego nie zauważy, albo szybko zapomni, bo mają własne sprawy na głowie.

9. Wpadki rozładowuj poczuciem humoru

Masz prezentację przed zespołem i nagle gubisz wątek? Powiedz: „Przepraszam, trochę się pogubiłam, zaraz wracam na dobry kurs”. Gdy jeszcze dodasz do tego uśmiech, nikt nie weźmie ci za złe małej wpadki. Podobnie, gdy nie znasz odpowiedzi na jakieś pytanie, powiesz coś nie w porę. Gdy ty sama dasz sobie prawo do błędu i nie zrobisz z tego „halo”, inni też podejdą do tego na luzie.