Od momentu, gdy baleriny pojawiły się w świecie mody, stały się synonimem elegancji. Niewątpliwie przyczyniła się do tego Brigitte Bardot, która włożyła je na planie filmu "I Bóg stworzył kobietę". Na cześć gwiazdy zaprojektowano model z małą kokardką z przodu, który szybko stał się symbolem charakterystycznej dla niej buntowniczej elegancji. Według prezesa marki Repetto Jeana-Marca Gauchera rola aktorki w popularyzacji nowego fasonu butów na płaskim obcasie była nie do przecenienia: „Ona miała siłę przebicia. Ludzie chcieli mieć to, co ona. Była symbolem wyzwolenia kobiet. Łamała wszystkie istniejące zasady.“

Wielbicielką baletek była również znana z wyczucia stylu Audrey Hepburn. Nie bez powodu... Początkowo gwiazda marzyła o karierze baletnicy. Dopiero, gdy stało się dla niej jasne, że nie zostanie primabaleriną, rozpoczęła pracę w zawodzie modelki, a następnie urzekło ją Hollywood. O niepodważalnym miejscu  Audrey Hepburn w świecie mody świadczy chociażby fakt, że 10 lat po swojej śmierci w 2003 roku znalazła się na pierwszym miejscu w rankingu najlepiej ubranych kobiet wszech czasów opublikowanym przez Vogue. Styl gwiazdy opierał się na podkreśleniu wrodzonego wdzięku i naturalnej urody. Jego nieodłącznym elementem były klasyczne, czarne baleriny.

Moda na baleriny nie minęła wraz z końcem ery wielkich gwiazd Hollywood. Dzięki swej niezwykłej prostocie baletki są wygodne i wszechstronne. Chętnie sięga po nie znana z wyczucia stylu i elegancji Angelina Jolie Pitt. Jej śladem idą kobiety na całym świecie, tym bardziej, że baleriny pasują do większości stylizacji. Beżowe lub czarne ze spiczastym noskiem będą doskonałym zwieńczeniem eleganckich zestawów. Modne srebrne modele staną się nieszablonowym dodatkiem do codziennych stylizacji.

A jakie baleriny Wy będziecie nosić tej wiosny?

Zobacz: 5 najmodniejszych modeli balerin na lato