Buty ślubne to jeden z najważniejszych zakupów przyszłej panny młodej. Kto wie, czy nawet nie bardziej istotny od wyboru samej sukni. Źle dobrane mogą bowiem nie tylko zrujnować stylizację, ale również całą zabawę, w najlepszym razie zapewniając ci dodatkowe atrakcje z plastrem i bandażem. Nawet najpiękniejsze szpilki nie są warte otartych pięt i palców. Krążące na forach ślubnych legendy o miłości do butów od pierwszego wejrzenia włóż między książki - a zamiast tego weź pod uwagę kilka naprawdę ważnych punktów. 

Po pierwsze: wysokość obcasa

Jeśli w twojej garderobie większość półek zajmują wygodne sneakersy, a szpilki ostatni raz miałaś na sobie na studniówce - to poważnie się zastanów, czy chcesz fundować sobie dodatkowy stres. Jeśli nie jesteś przyzwyczajona do chodzenia na wysokich szpilach, to choćby były najpiękniejsze, nie będziesz się w nich czuła naturalnie. Z przygarbioną sylwetką i stawiając zbyt duże albo zbyt małe kroki raczej nie ma szans na efekt wow. Lepiej zrezygnuj z butów, które mają powyżej 8 cm. Jeśli są wyższe, dobrze jeśli z przodu mają platformę. Obcas to jednak nie wszystko - przy wyższych butach zwróć też uwagę na to, czy są stabilne. Wybierz modele bardziej zabudowane i z zapięciem na kostce, tak, jak w przypadku butów do tańca. 

Jaka wysokość obcasa jest optymalna? Jak dopasować buty do sukienki? Sprawdźcie w naszym poradniku >>>

Po drugie: nie musisz iść w szpilkach

Ślubny dress code nie jest już tak restrykcyjny jak kiedyś, a panny młode stawiają na coraz większy indywidualizm. Jeśli szpilki to nie twoja bajka, spokojnie możesz iść do ślubu w balerinach, butach na koturnie, płaskich sandałach - a nawet... trampkach. Wszystko zależy od tego, jaka będzie twoja suknia ślubna, stylizacja pana młodego - i w jakim klimacie planujecie wesele. 

Po trzecie: weź pod uwagę pogodę

Jeśli ma być chłodniej i planujesz założyć pończochy - najlepszym rozwiązaniem będą zabudowane szpilki lub baleriny. Jeśli spodziewasz się upału, pomyśl o stylowych sandałkach albo fasonach peep toe, które nosimy bez pończoch. 

Po czwarte: pomyśl o butach na zmianę

Niezależnie od tego, jak są wygodne - zabezpieczenie w postaci dodatkowych butów zawsze się przyda. Ktoś może niechcący przydeptać cię w tańcu, w wirze zabawy możesz zgubić flek, a bardziej filigranowe modele butów - uszkodzić. 

Po piąte: noś je przed ślubem

To mit, że powinny czekać idealnie nowe i czyste na dzień ślubu. Takie buty płatają najwięcej nieprzyjemnych niespodzianek. Możesz w nich chodzić po domu, albo zakładać je na lekcje pierwszego tańca. Z pewnością warto jednak zrobić w nich trochę więcej kroków niż w przymierzalni przed lustrem. Twoje nogi będą ci za to wdzięczne. 

Buty ślubne - zobacz najmodniejsze propozycje! >>>

--

Zobacz też: Fryzury ślubne 2017 - najmodniejsze propozycje >>>