Miewasz poczucie, że choć używacie tych samych słów, posługujecie się różnymi językami? Stresują cię niektóre komunikaty partnera, bo słyszysz w nich zapowiedz rozstania, ryzyko zdrady, ukryty atak na siebie? Dzieje się tak, bo w związku komunikujemy się zupełnie inaczej niż mężczyźni. Oni mówią wprost to, co mają zamiar zrobić, co uzyskać. Chcą konkretu i wyłapują konkret. Dlatego między partnerami tak często rodzą się pretensje. A przecież można ich uniknąć: wystarczy zdać sobie sprawę z odmienności kobiet i mężczyzn.

POTRZEBUJĘ TROCHĘ CZASU DLA SIEBIE

Do tej pory większość wieczorów spędzaliście razem. Ale od kilku dni partner ma dla ciebie mniej czasu. Gdy pytasz, o co chodzi, odpowiada: „Wszystko OK, potrzebuje tylko trochę czasu dla siebie, bo muszę dokończyć projekt w pracy”.

Ty słyszysz: „Coś jest nie tak, nie kocha mnie już, ma kogoś”. Zastanawiasz się, co zrobiłaś źle, przecież wcześniej nie potrzebował tyle czasu na pracę. Ze strachu się wycofujesz, mówisz: „W porządku, jeszcze za mną zatęsknisz”. Albo na siłę próbujesz się dowiedzieć, co kryje się za jego słowami, podejrzewasz go o zdradę, czym wywołujesz konflikt. A mężczyzna chciał ci przekazać dokładnie to, co mówi. Wytłumaczył, w jakiej jest sytuacji i z czym musi sobie teraz poradzić.

KTÓRA JEST GODZINA?

To wasza trzecia randka. Siedzicie w restauracji. Rozmawiacie, śmiejecie się, jest miło. Nagle widzisz, że on zerka na zegarek. Albo pyta cię wprost: „Która jest godzina?”.

Ty słyszysz: „Nudzi się ze mną, chce skończyć to spotkanie”. Humor ci siada, mówisz, że faktycznie jest już późno, a ty masz jeszcze coś pilnego do zrobienia. Prosisz o rachunek. A przecież jemu chodziło tylko o to, która jest godzina. Mógł zapytać o nią z tysiąca prozaicznych powodów. Gdyby chciał skończyć spotkanie, zrobiłby to.

ŁADNIE DZIŚ WYGLĄDASZ

Twój facet zwykle nie rozpieszcza cię tysiącem komplementów, ale tego ranka patrzy na ciebie i mówi: „Ładnie dziś wyglądasz”.

Ty słyszysz: „Dziś. Czyli to, że teraz ładnie wyglądam, oznacza, że zwykle wyglądam brzydko, ale dziś zrobiłam coś wyjątkowego (jeszcze nie wiem, co) i w końcu jako tako mu się spodobałam”. Przy okazji dopytujesz, co z tobą nie tak, skoro tylko od wielkiego dzwonu możesz usłyszeć pochwałę od partnera. On nie wie, o co chodzi, dlaczego masz pretensje. Przecież właśnie powiedział ci coś miłego, a w odpowiedzi spotkała go krytyka.

POĆWICZ ZE MNĄ

Twój chłopak ma abonament w fitness clubie, często chodzi na treningi. Któregoś wieczoru przy kolacji mówi: „Może zapisałabyś się ze mną na siłownię? Spodoba ci się”.

Ty słyszysz: „Jestem gruba. Daje mi znak, że muszę coś ze sobą zrobić, bo w porównaniu z kobietami, które widzi na siłowni, wyglądam na zaniedbaną. Za chwilę zacznie z którąś romansować”. Postaraj się zrozumieć go dosłownie. Twój partner zaproponował, żebyście spędzali więcej czasu we dwoje, próbuje zachęcić cię do dzielenia z nim zainteresowań.

ZMYJĘ NACZYNIA PO MECZU

On w skupieniu ogląda mecz. Ty widzisz, że w zlewie piętrzy się sterta naczyń. Prosisz partnera, żeby pozmywał, bo tak się umawialiście. On na to: „OK, ale jak się skończy mecz”.

Ty słyszysz: „Czyli nie umyje. Muszę to zrobić za niego”. Jesteś zła, że wszystko jest na twojej głowie, ale bierzesz się za sprzątanie. Następnym razem zaczekaj do końca meczu. Jeśli on mówi, że coś zrobi, i podaje konkretny termin, to zanim się obrazisz, daj mu szansę się wywiązać.

NIE MAM DZIŚ OCHOTY NA SEKS

Leżycie w łóżku. On czyta, ty zaczynasz go całować. Partner mówi: „Przepraszam, skarbie, ale nie jestem dziś w nastroju na seks”.

Ty słyszysz: „Nie podniecam go już, ma kochankę”. A przecież facet nie jest maszyną do uprawiania seksu i czasem może nie mieć na niego ochoty. Zamiast zasypywać partnera pretensjami albo pytaniami, przyjmij do wiadomości to, co powiedział. Gdy poczujesz, że będzie bardziej skory do rozmowy, zapytaj, czy ma jakiś problem. Ale też daj mu prawo, by nie musiał być zawsze gorącym kochankiem.

POMÓC CI PRZY KOLACJI?

Po pracy przygotowujesz coś do jedzenia. Mąż ogląda telewizję. Nagle przychodzi i mówi: „Może pomogę ci przy kolacji?”.

Ty słyszysz: „Czegoś ode mnie chce. Zaraz powie, że idzie na piwo z kolegami albo ma coś na sumieniu i próbuje się wkupić w moje łaski”. Na 99 proc. twój mąż nie ma ukrytych zamiarów. Po prostu jest głodny i myśli, że jeśli ci pomoże, to zje szybciej.