Jak wątroba daje o sobie znać?

Wątroba nie jest unerwiona, dlatego nie boli. Natomiast po zbyt obfitym i zjedzonym w pośpiechu posiłku możemy czuć dyskomfort pod prawym żebrem. To dlatego, że w takich przypadkach wątroba ulega przekrwieniu. Musi dostać więcej krwi, aby pokarm został strawiony. Robi się wtedy cięższa i rozpycha torebkę, otaczającą narząd. A to może boleć. Kłucie i uciskanie pod prawym żebrem może też oznaczać problemy z jelitem, pęcherzykiem żółciowym czy żołądkiem. Czasami o złej pracy wątroby świadczą tzw. pajączki naczyniowe. Wtedy na tułowiu pojawiają się sploty naczyń przypominające czerwone nitki. Powinny być pretekstem do zbadania wątroby.

Mądre jedzenie to podstawa

Najważniejszy jest umiar. Obfite jedzenie może wywoływać przykre objawy. I w zasadzie nie ma reguł, jakie pokarmy są całkowicie bezpieczne, a jakie szkodliwe dla wątroby. Zależy to od tego, kto zjada daną potrawę. Osoba o zdrowej wątrobie może sobie pozwolić na więcej. Z kolei ktoś, komu często dokuczają wzdęcia lub zgaga, musi przestrzegać odpowiedniej diety. Należy unikać przede wszystkim pokarmów ciężkostrawnych, czyli tłustych i smażonych. Tłuszcz ulega wówczas niekorzystnym przemianom i trudno go strawić. Wątroba i inne narządy trawienne, muszą się napracować. Niekorzystnie działa też na nią jedzenie słodyczy. Bardzo ważna jest zasada, by obserwować organizm i unikać pokarmów, których nie tolerujemy. Dla jednych może to być mleko, dla innych smażona ryba czy ostre przyprawy.

Uważaj z alkoholem

Nasza wątroba go nie znosi. By go przerobić, musi się mocno napracować. Co prawda niewielka ilość nie zrobi nic złego zdrowej wątrobie, jednak z trunkami nie wolno przesadzać. Regularne popijanie prowadzi do jej powolnego niszczenia, o czym można nawet nie wiedzieć. Konsekwencją jest jej marskość, czyli stadium choroby, w którym ten narząd praktycznie nie działa.

Badaj wątrobę

Żeby sprawdzić, czy wątroba jest zupełnie zdrowa, należy zrobić badania. Podstawą jest skontrolowanie enzymów wątroby, tak zwanych transaminaz (ALAT i AspAT). Ich poziom sprawdza się we krwi. Pierwsze symptomy niewydolności to powiększony brzuch, osłabienie, obrzęki, zażółcenie skóry. Czasem dochodzi do krwotoku z przewodu pokarmowego. Pilnie trzeba zbadać wątrobę, jeżeli pojawiły się bóle w prawym podżebrzu. Oprócz analizy krwi, warto też zrobić usg. jamy brzusznej. Pozwala ono wykryć guzy, torbiele czy powiększenie narządu. Warto też regularnie robić badania profilaktyczne, najlepiej tuż po czterdziestce. Dzięki nim można uniknąć pogorszenia stanu wątroby i wychwycić wszelkie nieprawidłowości na wczesnym etapie. To ważne, bo chory narząd nawet przez wiele lat może nie powodować żadnych dolegliwości.

Zagrożony pęcherzyk żółciowy

Najczęstszą jego chorobą jest kamica żółciowa. Zazwyczaj objawia się ostrym, napadowym bólem w prawym podżebrzu, który trwa od kilku godzin nawet do paru dni. Mogą mu towarzyszyć wymioty i gorączka. Wystarczy wtedy zrobić ultrasonografię, która pokaże, czy są kamyki oraz czy pojawiły się powikłania, np. w postaci zapalenia albo wodniaka pęcherzyka. W przypadku powikłań konieczna jest natychmiastowa operacja. Jednak w ogromnej większości przypadków taki napad trzeba tylko przeleczyć lekami rozkurczowymi, a następnie zaplanować zabieg. Najlepiej usunąć pęcherzyk metodą laparoskopową. Zazwyczaj kamica nie daje żadnych objawów lub pojawiają się sygnały niejednoznaczne.

Czasami w ten sposób „odzywają się” żołądek lub jelita. Jeśli usg. pokaże, że w pęcherzyku jest kamień, ale nigdy nie było ostrego napadu bólu, najczęściej taka operacja nie będzie w ogóle potrzebna. Według specjalistów błędem jest pochopne usuwanie pęcherzyka tylko dlatego, że pojawił się w nim niewielki złóg. Decyzję o operacji pacjent powinien podjąć wraz z lekarzem, najlepiej gastrologiem. Wprawdzie bez pęcherzyka można normalnie żyć, ale nie powinno się go usuwać bez ważnego powodu. Po tej operacji czasem pojawia się zarzucanie żółci do żołądka. Jeśli przyczyną dolegliwości nie był pęcherzyk, ale podrażniony żołądek, po zabiegu samopoczucie może się jeszcze pogorszyć właśnie z powodu wylewania się żółci.

Mniej tłuszczu w diecie

Tłuste produkty to główny wróg wątroby. Prowadzą do nadwagi i otyłości, a w konsekwencji mogą wywołać stłuszczenie wątroby. Wtedy część jej komórek jest zastępowana tłuszczowymi. Taka sytuacja bywa wstępem do stłuszczeniowego zapalenia wątroby. To poważna choroba, ale rzadko wykrywana. Przebiega skrycie i nie daje objawów. Można ją podejrzewać u osób otyłych, z podwyższonym cholesterolem, nadciśnieniem czy cukrzycą. Infekcję słuszczeniową wykrywa usg. jamy brzusznej. W niektórych przypadkach konieczna jest biopsja. Gdy diagnoza się potwierdzi, wskazane jest leczenie. By uniknąć problemu, trzeba schudnąć. Należy też obniżyć poziom cholesterolu i cukru oraz unormować ciśnienie. Nie wolno bagatelizować infekcji, bo może prowadzić do zwłóknienia i marskości wątroby.

Nie nadużywaj leków

Łykając tabletki, trzeba pamiętać, że musi się z nimi uporać wątroba. Szczególnie uciążliwe  są dla niej pigułki hormonalne, antybiotyki czy leki przeciwbólowe. Nie znaczy to, że należy ich unikać. Wystarczy brać je zgodnie z zaleceniami. Bardzo niebezpieczne jest stosowanie kilku leków naraz. Dlatego nawet przy zwykłym przeziębieniu trzeba poinformować lekarza, jakie leki już są stosowane. Wątrobie może zaszkodzić np. paracetamol, popularny lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, jeśli zostanie przyjęty w zbyt dużych ilościach. A o to nietrudno, bo w sezonie przeziębień stosuje się różne leki o podobnym składzie. Nie wszyscy wiedzą, że paracetamol znajduje się w wielu lekach o różnych nazwach, np. Panadol, Apap czy Coldrex. Gdy stosuje się je jednocześnie, bardzo łatwo o przedawkowanie. Dorośli mogą bezpiecznie stosować 4 g, czyli osiem tabletek na dobę. U dzieci dawka dobierana jest do wagi.

--

Źródło: "Dobre Rady Zdrowie rodziny"