Jak żyć dalej i nie zwariować?
Jeszcze niedawno szacowało się, że w ciągu 2 lat 3/4 Polaków z własnej woli zmieni pracę. Zmiana jest więc naturalnym zjawiskiem, choć oczywiście lepiej dla naszej psychiki jest, gdy sami ją inicjujemy. Ale jeśli to pracodawca za nas zdecydował, najważniejsze jest zadbanie o siebie. Trzeba pilnować, by umysł nie wchodził w historie katastroficzne, bombardujące myślami typu „jest kryzys, nie znajdę sobie pracy, nie potrafię się przekwalifikować, nie wiem jak i na co”. Ważne, by emocje nie niszczyły naszego poczucia wartości odczuciami typu „nie jestem nic wart, nie poradzę sobie”. Jak to zrobić? Trzeba kwestionować te myśli stawiając sobie pytanie: „Czy to prawda? Czy to jest racjonalne?” Warto przypominać sobie sytuacje, kiedy pracodawca czy współpracownicy nas chwalili. I tłumaczyć sobie, że na pojawienie się kryzysu nie mieliśmy wpływu, więc nie możemy odpowiadać za jego skutki. Co nie znaczy, że powinniśmy stać bezczynnie.

Dostałam wypowiedzenie, jaki powinien być mój pierwszy krok? Rozmowa z mężem/partnerem, przyjaciółką, prawnikiem? A może lepiej usiąść przy komputerze i przygotować aktualne CV?
Zależy od sytuacji - każde z powyższych rozwiązań jest dobre, jeśli jest potrzebne. O tym fakcie powinna się dowiedzieć rodzina, bo może to wpłynąć na kwestie organizacyjne czy finansowe. Prawnik pomoże, jeśli zwolnienie nie było zgodne z kodeksem pracy. I tu też nie warto się zniechęcać myśleniem, że „i tak nie wygram, szkoda pieniędzy”. Pamiętajmy, że w takich sytuacjach można liczyć na prawników działających „pro bono”. Przyjaciółka spełni rolę emocjonalnego katharsis, poza tym zawsze można ją poprosić, by zwracała uwagę na oferty pracy, czyli „rozsyłała wici”. Jeśli chodzi o CV to powinno ono być systematycznie aktualizowane, więc warto się za nie zabrać jak najszybciej. I trzeba po prostu zacząć planować przyszłość.

Jak taka rozmowa powinna wyglądać?
Bliskim warto powiedzieć o tym, co się czujemy i czego się obawiamy, poprosić ich o wsparcie. Trzeba też rozmawiać o planowanych działaniach związanych z poszukiwaniem pracy, nawet tymczasowej czy w niepełnym wymiarze godzin. Nie należy zniechęcać się pracą poniżej naszych kompetencji czy potrzeb finansowych. Po pierwsze – zakładamy, że to jest okres przejściowy, poza tym wejście w nowe środowisko pozwali nam poznać nowe osoby, nową organizację pracy, a to może być cenna lekcja. Ważne też, by dzieci dowiedziały się o nowej sytuacji. Oczywiście trzeba im to powiedzieć w taki sposób, by nie zachwiać ich poczuciem bezpieczeństwa. Dla nich to będzie kwestia szczerości w rodzinie, ponadto w ten sposób nauczą się jak rozmawiać w sytuacjach kryzysowych.

Jak powinien wyglądać pierwszy dzień po wypowiedzeniu pracy?
Koniecznie trzeba zadbać o własną psychikę. Nie wolno być samemu. Rozmawiać z bliskimi, dzielić się emocjami. Jeśli sytuacja nas mocno zestresowała, czujemy złość, rozżalenie, mamy poczucie niesprawiedliwości – pozwólmy sobie na to. Potem trzeba zadbać o właściwe dokumenty, świadectwo pracy, rozliczenie urlopu. Będzie to taki rodzaj porządkowania życia, bardzo potrzebny, pomoże rozstać się z pracą i współpracownikami.

Czy poluzować poranne rytuały – bo już nie muszę być pierwsza w biurze, nie muszę się starać? Czy raczej trzymamy się wypracowanych przez lata schematów?
Absolutnie nie luzujemy! Trzeba się ich trzymać, bo to właśnie nawyki poprzez swoją przewidywalność dają nam poczucie bezpieczeństwa. Warto zagospodarować dodatkowy czas. Wypełnić go czymś produktywnym: sportem, nauką, szukaniem pracy, zajmowaniem się emocjami i relacjami. Nie należy siedzieć non stop przed telewizorem czy rozwiązywać krzyżówki. Warto zadbać o higienę fizyczna i psychiczną. Można zacząć od prostej gimnastyki w domu, albo pójść na nordic walking. Albo rozpocząć naukę np. języka obcego. Badania dowodzą, że nauka języków obcych opóźnia Alzheimera!. A dzisiaj by to robić za darmo potrzebujemy tylko dostępu do Internetu. Można też wrócić do ulubionego hobby, na które się wcześniej nie mieliśmy czasu.

Co powinien zawierać plan na przetrwanie?
Najpierw musimy wyliczyć, ile uda nam się funkcjonować mając określoną sumę oszczędności. Następnie rozpoczynamy planowanie: czym dysponujemy, jakie są nasze miesięczne potrzeby etc. Warto też skorzystać z pomocy państwa, o ile to jest możliwe. Jeśli mamy zobowiązania finansowe, warto poprosić w banku o tzw. wakacje kredytowe. No i zacząć szukać pracy.

A jak radzić sobie gdy dopada galopada myśli? Zazwyczaj czarnych…
Spisywać je i kwestionować, pytać siebie: czy są one oparte na faktach? Jak prawdopodobne są? Próbujmy zamienić to czego się boimy, w ciekawość tego co nas może spotkać. To jest niezwykle trudne, ale dużo bardziej motywujące i lepsze dla naszej psychiki.

Co robić gdy zaczynają się kłopoty ze snem?
Można spróbować pomóc sobie samemu: medytować, czytać. Jeśli to nie pomoże warto udać się do specjalisty. Zaburzenia snu są w wielu przypadkach spowodowane stresem, ale nie tylko. Mogą być to np. objawy menopauzy. Specjalistą może być lekarz rodzinny, psychiatra jak i endokrynolog. Poza tym trzeba skrócić czas wieczornego przesiadywania przed telewizorem. Telewizor, tak jak telefon i komputer emituje tzw. niebieskie światło, które nie wpływa dobrze na nasze samopoczucie. Warto zadbać o sferę duchową. W sieci jest dużo informacji i ćwiczeń z tego zakresu. Równowagą duchową i emocjonalną, czyli tzw. mindfulnessem, zajmuje się m.in. moja żona dr Iliana Ramirez. Na jej Facebooku czy stronie internetowej można znaleźć wiele sposób na radzenie sobie z emocjami, na pracę z energią czy intuicją. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że w wielu sytuacjach stresowych medytacja pomaga.

Samoocena leci na łeb na szyję, bo skoro zwolnili mnie, a nie koleżankę na identycznym stanowisku, to znaczy byłam gorsza…
Nie, nie byłaś. Nigdy nie wiadomo, jakimi do końca przesłankami kierował się pracodawca. Nie jesteś zielonym dolarem, by się każdemu podobać.

Jak powstrzymać tę równię pochyłą?
Po prostu pilnować swoich myśli.

Czyli? Jak wytłumaczyć sobie, że to zwolnienie nie ma nic wspólnego z moimi kompetencjami, umiejętnościami? Jak przekonać siebie, że jestem dobra w tym co robię?
Zrobić listę swoich mocnych stron. Napisać, w oparciu o fakty, swoje CV. Opisać swoje doświadczenie w liczbach: ile lat pracowałaś, ile zleceń zrealizowałaś, ilu klientów miałaś, etc. To pozwoli zobaczyć własny dorobek. Pamiętajmy też, że jeśli zwolnienie z pracy miało miejsce w kryzysie, nie zawsze musi to źle świadczyć o nas. Po prostu nasz pracodawca prowadzi biznes, więc musi liczyć koszty. Jeśli nie zredukiwałby zatrudnienia, za chwilę musiałby zwolnić wszystkich pracowników, a sam by zbankrutował. Nie chodzi mi o to, by go tłumaczyć. Ale jeśli byliśmy dobrymi pracownikami, warto poprosić byłego pracodawcę o referencje.

Czy trzeba, a jeśli tak to ile, dać sobie czasu na poużalanie się nad sobą?
Ekspresja emocji jest wskazana, ale użalanie się na sobą już nie. Ma negatywne konsekwencje. A takich musimy unikać za wszelką cenę.

To kiedy mówimy sobie: „Stop! Teraz zaczynam od nowa”. I od czego to „na nowo” zacząć?

Nie widzę potrzeby zaczynania od nowa, przecież to etap w życiu. Raczej należy wyciągnąć wnioski z poprzedniej pracy i zapytać się, czego oczekuje się teraz od kolejnej. Zmiana nie jest niczym złym. Nie trzeba się jej bać. Trzeba tylko planować, planować, planować i dostosowywać się do tego, nad czym nie mamy kontroli.

A co w sytuacji, gdy w raz z utratą pracy, świat nam się zwalił na głowę?
Czy aby na pewno się zawalił? Może właśnie to jest jedna z takich myśli, które należy zakwestionować?

O jakich sprawach warto pamiętać, by umieć zarządzać sobą w kryzysie, gdyby coś podobnego wydarzyło się w przyszłości?
Pilnować psychiki, czyli nie być reaktywnym, negatywnym, pasywnym, tylko planować i dostosowywać się do okoliczności. Korzystać z pomocy bliskich i ekspertów. Kryzysy się przechodzi i można na nich korzystać.

Rozmawiała Anna Dmowska

-------------------------------------------------------------------------

Nasz ekspert

Dr Mateusz Grzesiak, psycholog i wykładowca akademicki. Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie nauki o zarządzaniu. Od blisko 20 lat prowadzi szkolenia na całym świecie, głównie na rynkach europejskich i amerykańskich. Wykładał w 7 językach. Autor 20 książek i wielu publikacji naukowych. Wielokrotnie nagradzany m.in. za wybitne osiągnięcia w zarządzaniu i napisanie najpopularniejszej psychologicznej książki roku (”Success and Change”). Nieustannie uczy siebie i innych. Promuje wprowadzenie do szkół tzw. kompetencji społecznych. Ma fanów na całym świecie i komunikuje się z nimi za pomocą mediów społecznościowych, na których obserwuje go ponad 700 tys. osób. Prywatnie od ponad 10 lat zakochany w swojej żonie, dr Ilianie Ramirez, rodowitej Meksykance, z która ma 9-letnią córkę, Adrianę. Regularnie ćwiczy jiu-jitsu i zapasy. Lubi mocną kawę, podróże (odwiedził ponad 140 krajów) i spacery z psem rasy pomeranian, Frojdem. https://mateuszgrzesiak.com