Autorem sztuki jest genialny pisarz Marcin Szczygielski, który opowiada o fabule - „Czarno to widzę… W naszym podzielonym, skłóconym kraju zbiera się grupa nietuzinkowych osób, które bardzo chcą być Polakami. Pokochali ten kraj, pragną być z niego dumni i chcą czuć się jego częścią, choć żadne z nich nie pasuje do stereotypu. Korzystając z unijnych funduszy, zakładają wspólnie amatorską grupę pieśni i tańca „Słowiańskie słowiki”. Ale jak tu beztrosko wycinać ludowe hołubce, gdy taneczną salę przyszło im dzielić z zatwardziałym kibolem-nacjonalistą i ksenofobem? Odwaga i hart ducha nie wystarczą, ale być może rozwiązaniem okażą się staroświecka (choć niestandardowa) miłość i poczucie humoru, którego w tym spektaklu na pewno nie zabraknie”. Za propagowanie w społeczeństwie postaw otwartości, równości i tolerancji spektakl został objęty honorowym patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy

W spektaklu grają: Ewa Kasprzyk, Dorota Stalińska, Laura Samojłowicz, Agata Załęcka, Patricia Kazadi, Ifi Ude, Anna Korcz, Piotr Zelt, Bartosz Obuchowicz, Lesław Żurek, Damian Kulec, Stefano Terrazzino i Wojciech Medyński.  

Wanda Krakowska – umiarkowana feministka, marzy o lepszym świecie. Od dłuższego czasu jest samotna. Po zerwaniu z pracą w korporacji rozpoczynała kilka projektów, które zakończyły się fiaskiem. Ostatecznie trafiła do Domu Kultury, w którym próbuje stworzyć i poprowadzić amatorski zespół ludowy „Słowiańskie Słowiki” – grają Ewa Kasprzyk, Dorota Stalińska, Anna Korcz.

Kajetan Niemiec – koło czterdziestki. Instruktor krav magi, zagorzały kibol, prawdziwy – jak sam siebie określa – patriota i katolik. Jest ksenofobem, homofobem, rasistą – nienawidzi wszystkiego, co inne. Został skazany za szerzenie mowy nienawiści w internecie – w ramach kary musi działać społecznie, postanowił więc zająć się prowadzeniem szkoleń ze sztuk walki. Jego ulubionym elementem garderoby jest t-shirt z symbolem Polski Walczącej. Ten sam symbol wytatuował sobie na ramieniu. W rolę tę wcielą się: Bartosz Obuchowicz i Lesław Żurek.

Teresa – na wózku, po czterdziestce. Była tancerką, ale po wypadku samochodowym jest częściowo sparaliżowana. Stara się odnajdywać w swojej sytuacji, próbuje żyć normalnie i nie poddawać się depresji. Strach walczy w niej z nienawiścią. Podobnie jak Malwina niechętnie wychodzi z domu. Chłopak zostawił ją, gdy okazało się, że nie będzie mogła chodzić. Marzy o miłości, ale nie przyznaje się do tego nawet sama przed sobą. Lęk maskuje agresją. Grają Laura Samojłowicz, Agata Załęcka

Imani – czarnoskóra Polka, koło trzydziestki. Bardzo inteligentna. Przez całe życie zmagała się z przejawami rasizmu, co wyrobiło w niej ducha walki. Lubił prowokować. Jest niezależną dziennikarką, pisuje teksty dla czasopism i portali internetowych – głównie związane z tematyką swobód obywatelskich i równości. Jest samotna, biseksualna, choć bardziej interesują ją kobiety – nie do końca jeszcze uporała się ze swoją orientacją seksualną. Zagrają: Patricia Kazadi, Ifi Ude.

Malwina – transseksualistka, około pięćdziesiątki. Jeszcze nie poddała się chirurgicznej zmianie płci, ale stanie się to niedługo. Żyje samotnie, nie ma przyjaciół, z rodziną nie utrzymuje kontaktów. Pracuje w domu, który niechętnie opuszcza. Psychiatra zalecił jej stanowczo aktywność w grupie, a ponieważ jako nastolatek występowała w chórze, postanowiła wrócić do tego jako kobieta. Jej wielkim kompleksem jest wysoki wzrost, atletyczna budowa ciała i niski głos. Grają: Piotr Zelt, Wojciech Medyński.

Timur – Turek, dwudziestoparolatek. Przyjechał do Polski niedawno, mówi po polsku z silnym akcentem. Mocno identyfikuje się z tym krajem, jednak nieustannie pada ofiarą prześladowań z racji na kolor skóry i wygląd. Pracuje w barze z kebabem, dorabia sobie jako kurier InLove, studiuje zaocznie logistykę zarządzania. Z trudem wiąże koniec z końcem, jednak chce pozostać w Polsce na stałe. Marzy o poznaniu Polki i małżeństwie. Jest katolikiem. Zagrają: Damian Kulec, Stefano Terrazzino.

„Wprawdzie sztuka jest o rzeczach ważnych i poważnych, ale jest to komedia, na której wszyscy przede wszystkim dobrze się bawią”. – opowiada Omenaa Mensah, która do współpracy zaprosiła doskonałych twórców i aktorów. „Spektakl wyreżyserowała Ewa Kasprzyk”. – opowiada dalej Omenaa – „Olaf Lubaszenko, który był przy narodzinach tekstu sztuki został koordynatorem artystycznym”.

Premiera spektaklu odbyła się 23. stycznia 2020 roku w nowej sali teatralnej DOMU KULTURY ŚWIT w Warszawie. Od początku lutego spektakl będzie wystawiany w całej Polsce, a 11 października 2020 roku premiera spektaklu odbędzie się w Londynie. Szczegółowe kalendarium znaleźć można na oficjalnej stronie sztuki www.czarnotowidze.com.pl. Autorem projektu scenografii jest Piotr Stachurski. Kostiumy przygotuje Ewa Gdowiok. Pierwszymi partnerami  przedsięwzięcia zostali INPOST, ROSSMANN oraz TERMO ORGANIKA. Patroni medialni spektaklu to: główny patron TVN, a także Stroer, RMF Classic, GALA, DOBRE RADY, Claudia, claudia.pl, jastrzabpost.pl oraz ohme.pl. Bilety na spektakle oraz premierę już dostępne są na kupbilecik.pl, ebilet.pl oraz w kasach teatrów, w których spektakl będzie wystawiany. Co ważne dochód ze sprzedaży biletów zasili konto budowy szkoły dla dzieci ulicy, którą fundacja Omeny Mensah buduje w Ghanie.

Omenaa Mensah od dwóch lat buduje szkołę w Ghanie dla dzieci, które z ulicy trafiają do ośrodka „Don Bosco” w Temie. W Ghanie bezdomne dzieci lub pochodzące z biednych rodzin właśnie na ulicy szukają jedzenia i pracy. Niejednokrotnie zdarza się, że już kilkulatkowie zamiast chodzić do szkoły, na którą nie stać ich rodziny, niemalże niewolniczo pracują na plantacjach, czy przy połowie ryb, w zamian za swoją pracę otrzymując jedynie posiłek. Specjalna jednostka policji stara się dotrzeć do takich dzieci i im pomóc, dlatego trafiają one pod opiekę ośrodka „Don Bosco”, gdzie znajdują bezpieczne schronienie i regularny posiłek. Celem ośrodka jest także edukacja podopiecznych, tak aby mogły zdobyć wykształcenie, a tym samym w dorosłym życiu mieć szansę na dobrą pracę i wyrwać się z zaklętego kręgu nędzy. Aktualnie dzieci uczą się w prowizorycznych pomieszczeniach ośrodka, gdzie na co dzień śpią, jedzą i spędzają cały pozostały czas. Ponad 4 lata temu, gdy Omenaa trafiła do ośrodka, poznała podopiecznych oraz ich dramatyczne historie, zdecydowała, że zrobi wszystko, żeby wybudować dla nich szkołę z prawdziwego zdarzenia. W tym właśnie celu założyła fundację Omenaa Foundation i rozpoczęła żmudny proces pozyskiwania finansowania inwestycji organizując wiele projektów specjalnych oraz aukcji charytatywnych.