Klimatyczne zdjęcia zostały wykonane w podwarszawskim Mszczonowie, w byłym majątku ziemskim Dom Łowczego Gnoyona. Za obiektywem stanął jeden z najbardziej utalentowanych duetów fotografików Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik. Muzami Spadiory było pięć modelek, a wśród nich sama pomysłodawczyni i właścicielka marki – Marta Lech-Maciejewska.

 

Helena Norowicz, aktorka przez wiele lat związana z warszawską sceną teatralną i filmową, a od niedługiego czasu również modelka. Pomimo dojrzałego wieku nie zwalnia tempa angażując się w coraz to nowe projekty. Ogromna PASJA, zaangażowanie to coś co przyświecało jej przez całe życie, również w sferze prywatnej. Nierzadko szła pod prąd, podejmując niepokorne decyzje, których w „kolorowych latach PRL-u” nijak nie dało się zaszufladkować. Ten ogień i umiłowanie życia ale też bezkompromisowość doskonale widać na sesyjnych zdjęciach.

SENSUALNOŚĆ, to połączenie szlachetnej kobiecości, piękna, elegancji i wrażliwości. Taka właśnie jest druga kobieta biorąca udział w sesji – Ania Dzieńkowska, wieloletnia tancerka Teatru Wielkiego Opery Narodowej, a obecnie właścicielka szkoły baletowej. Ania jak nikt inny doskonale rozumie cienką granicę pomiędzy zmysłowością, wysmakowaniem, a epatowaniem seksualnością.

Stylistka Maja Naskrętska to trzecia bohaterka sesji Spadiory. Współczesna Mona Lisa. Dlaczego? Spójrzcie tylko na zdjęcia. Maja to uosobienie wrażliwości, niebywałej skromności ukryte pod nimbem TAJEMNICZOŚCI i nieodgadnionym spojrzeniem.

Czwarta bohaterka sesji – Marta Lech-Maciejewska to niekwestionowany synonim ODWAGI. Przeszła daleką drogę, co rusz wychodząc ze strefy komfortu i podnosząc sobie poprzeczkę. Marta łączy w sobie niezwykłą kreatywność i artystyczne zacięcie ze zdroworozsądkowym podejściem do życia. Ma odwagę by żyć na 100%. Na co dzień motywuje swoje czytelniczki do małych zmian w życiu, które stają się sumą tych przełomowych.

Nie można zapomnieć o najmłodszej modelce, uroczej Blance, która bawiąc się z przesłodkim szczeniakiem w trakcie zdjęć, dała wszystkim popisową lekcję BEZTROSKI i umiejętności bycia tu i teraz.

Za makeup w czasie sesji odpowiadali Paweł Borkowski i Martyna Parchimowicz. O włosy i uczesanie modelek zadbała niezastąpiona Joanna Imroth.

O marce Spadiora

Marka Spadiora powstała w 2019 roku z zamiłowania Marty Lech-Maciejewskiej do apaszek, chustek i gawroszek, z pomocą których już od dawna tworzyła nieszablonowe upięcia, czy stylizacje, którymi dzieliła się na swoim blogu i w kanałach social media. Jej konikiem stały się włosy i misternie w nie wpleciony kawałek jedwabiu. Pomysłodawczyni marki doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że ta część garderoby to dość trudne i niszowe produkty, które niełatwo „ograć”. Do niedawna jeszcze, w polskiej świadomości kojarzyły się z czasami i modą, którą dawno mamy za sobą. Marta miała pomysł jak odczarować ten zły PR. I tak zrodziło się jej ukochane trzecie dziecko, marka Spadiora.

Od początku hołdowała zasadzie, że mają to być produkty najwyższej jakości – od materiału, po każdy rant i brzeg. Pomysły na print powstają w jej głowie, a za ich realizację odpowiadają rodzime graficzki. Marta do współpracy zaprasza niezwykle utalentowane graficzki i rysowniczki, które jej pomysły przelewają na papier w charakterystyczny dla siebie sposób. Każdy ze wzorów jest wyjątkowy i nieprzypadkowy. Przygotowanie każdego z nich to wiele godzin ciężkiej pracy. Narysowanie apaszki „Mój Kraj” zajęło miesiąc czasu. Można śmiało powiedzieć, że są to projekty zaangażowane społecznie w tematykę samoakceptacji kobiet, jak również ochrony środowiska, a nawet smogu. Ich wspólnym mianownikiem jest uważność i odpowiedzialność za siebie, dbałość o relacje międzyludzkie i nasze otoczenie. Ostatni projekt – apaszka Zodiak, to manifest wsparcia między podziałami. Baran dzwoni do Lwa, a Strzelec czesze włosy Pannie. Kolory mocne, jak samo motto, jednak tak wyważone, że „podkręcą” każdą stylizację, o każdej porze roku. Kobieta Spadiory jest zawsze dobrze ubrana, a nigdy nie jest przebrana.