Niektóre stwierdzenia dotyczące odżywiania najlepiej włożyć między książki. Albo przynajmniej nie traktować ich jak wyroczni w sprawach jedzenia. Oto 10 najpopularniejszych mitów na temat odżywiania.

1. Kawałek czekolady poprawi Ci nastrój. 

Niekoniecznie. Substancji, które polepszają nastrój, uspokajają i dodają energii (takich jak kofeina czy teobromina) jest w niej zbyt mało. Znacznie bardziej pobudzająco działa filiżanka kawy. Jeśli czujemy się lepiej po zjedzeniu czekolady, to dlatego, że jest ona słodka i smaczna, a nasz mózg jest łasuchem i uwielbia cukier. W odpowiedzi na czekoladę produkuje wprawdzie dopaminę odpowiadającą za uczucie szczęścia, ale tylko przez kilka minut (tyle, ile trwa zjedzenie słodkiej tabliczki).

2. Owoce można jeść bez ograniczeń.

Nieprawda. Współczesne odmiany owoców są bowiem modyfikowane tak, by zawierały więcej cukru i miały lepszy smak. W nadmiarze będą działały podobnie jak cukierki i „wypełniały” biodra i brzuch. Najmniej kaloryczne są owoce jagodowe, czyli jagody, jeżyny, borówki, truskawki, aronia i porzeczki. Reasumując: nie przesadzajmy z ilością owoców, a najlepiej jedzmy je na czczo, przed posiłkiem lub treningiem.

smoothie bowl

3. Śniadanie zjedz sam, kolacją podziel się z przyjaciółmi.

Badania dowodzą, że obfita kolacja wcale nie powoduje większej otyłości niż obfite śniadanie. Dzienny bilans kalorii jest ważniejszy niż to, czy najwięcej jesz rano, w południe czy wieczorem. Jeśli więc masz w planach kolację z przyjaciółmi, po prostu przeanalizuj swoje posiłki, a potem zmniejsz wartość energetyczną tych wcześniejszych.

4. Surowe warzywa są najzdrowsze.

Nie do końca. Podczas podgrzewania jarzyny faktycznie tracą witaminę C i niektóre z witamin z grupy B, ale gotowanie poprawia przyswajalność innych cennych substancji. Dzieje się tak, ponieważ gotując warzywa rozpuszczamy błonnik, który utrudnia wchłanianie witamin i substancji mineralnych. Dzięki temu otwieramy drogę składnikom odżywczym.

5. Na diecie wybieraj produkty "light".

To jeden z najczęściej spotykanych mitów, który wmawiają nam marketerzy. W produktach oznaczonych jako "light" lub "bez cukru" wykorzystywane są słodziki (np. aspartam), które wcale nie powodują mniejszej kaloryczności. Mają za to szkodliwy wpływ na zdrowie. Nie powinny ich spożywać kobiety w ciąży, a niektóre badania dowodzą, że mogą mieć związek z częstym występowaniem nowotworów układu krwionośnego. 

6. Ostatni posiłek powinno się jeść najpóźniej o 18:00.

Tylko pod warunkiem, że idziesz spać koło 21:00. Ostatni posiłek najlepiej jest zjeść najpóźniej 2-3 godziny przed snem. Jeśli ostatni posiłek zjemy o godz. 18, a kładziemy się spać o 23, dla organizmu będzie to sygnał, że zamiast spalać, powinien gromadzić tłuszcz, by zabezpieczyć się przed głodem. Oczywiście nie chodzi o to, by się objadać. Lekkostrawna sałatka albo mała kanapka z pełnoziarnistego pieczywa w zupełności wystarcza.

7. Lampka czerwonego wina dziennie zapobiegnie chorobom serca.

Rzeczywiście polifenole znajdujące się w winie chronią naczynia przed miażdżycą (tej właściwości nie mają inne alkohole), ale ich stężenie jest niewielkie, ale dopiero wypicie pół litra tego trunku dziennie miałoby korzystny wpływ na układ krążenia. Ale wypijanie większej ilości wina - choć może korzystnie wpływać na naczynia - za to niekoniecznie posłuży wątrobie, przyczyniając się do marskości i nowotworów. To tak zwany francuski paradoks: Francuzi nie chorują na serce, za to na wątrobę - tak.

8. Margaryna jest lepsza niż masło.

Choć margaryna nie zawiera cholesterolu i zachwala się ją jako produkt produkcji tego roślinnego tłuszczu wykorzystywane są bowiem procesy utwardzania i uwodorowania, które powodują powstawanie niekorzystnych tłuszczów trans. Szczególnie dużo jest ich w margarynach do pieczenia i produktach cukierniczych. Margaryny nie powinny jeść kobiety w ciąży i dzieci. Masło, choć pochodzenia zwięrzęcego, jest lepiej przyswajalne i zawiera witaminy A oraz D.

9. Tłuste potrawy zwiększają poziom cholesterolu.

Nie do końca. Spożywanie tłustych potraw nie jest wcale tak niebezpieczne, jak nam do tej pory wmawiano. Ilość cholesterolu w pożywieniu nie przekłada się bowiem bezpośrednio na jego poziom we krwi. Większy wpływ na ilość tej substancji mają czynniki genetyczne i stres. Nie ma więc sensu sięgać po produkty spożywcze reklamowane jako obniżające poziom cholesterolu. 

10. Dorośli nie powinni spożywać mleka.

Jeśli nie masz nietolerancji laktozy lub alergii na białko, mleko będzie dla ciebie najlepszym źródłem białka, wapnia, witamin z grupy B, A i D. Podobnie jak mleczne przetwory. Przeświadczenie, jakoby mleko mogły pić jedynie dzieci, jest nieprawdziwe. W diecie osoby dorosłej powinny znaleźć się codziennie szklanka mleka i 50 g twarogu lub plaster żółtego sera.

ser żółty na kromce tostowego chleba