Nie chce mu się czegoś zrobić

Twój mąż wrócił zmęczony z pracy, miał dziś spięcie z szefem i odreagowuje to, grając na komputerze. Ty przygotowujesz kolację. Nagle zauważasz, że skończyła się kaszka dla waszej córeczki. W tym czasie twój mąż już skończył grać i idzie się położyć. Ty, widząc, dokąd zmierza, prosisz: „Pojedź do sklepu po kaszkę dla Mai. Ona ostatnio nie chce jeść nic innego”. Mąż zaczyna narzekać, że jest zmęczony, i pyta: „Czy naprawdę to nie może poczekać do jutra?”. Ty się oburzasz, że też miałaś ciężki dzień, a odkąd wróciłaś do domu, sprzątasz i gotujesz, a on tylko siedział przed komputerem. Ostentacyjnie się ubierasz i sama idziesz do sklepu albo w końcu po zakupy wybiera się twój mąż, ale jesteście już pokłóceni na dobre.

CO JEST PROBLEMEM? To, że jeśli zaburzysz mężczyźnie nawet najprostszy plan, nie obejdzie się bez narzekania. Jeżeli facet ma zamienić w swoich planach punkt A na B, musi najpierw zawrócić i wyruszyć w nowym kierunku. Co wtedy robi? Buntuje się i narzeka. Ale jeśli nikt nie podgrzewa dalej atmosfery, w końcu zrobi to, o co go prosisz.

ROZWIĄZANIE Pozwól mężowi ponarzekać i nie reaguj na zaczepki. Czasem trudno się powstrzymać, ale gdy dasz się sprowokować, stracisz wpływ na partnera. Najlepiej wysłuchaj bez słowa wszystkich jego skarg, poczekaj, aż zrobi to, o co prosisz, i pochwal go za efekty. Im częściej mąż będzie ci pomagał, a ty to docenisz, tym mniej będzie narzekał następnym razem.

Ty się nie spóźniasz

Szykujecie się na kolację do znajomych. Upominasz partnera, żeby nie siedział przed telewizorem, tylko już się ubierał, bo się spóźnicie. Scena kończy się tak, że jest kwadrans po czasie, a twój facet czeka w przedpokoju i ciągle słyszy: „Jestem już gotowa, jeszcze tylko...”. W końcu on, wściekły, rozsiada się przed telewizorem, a na imprezę idzie podminowany.

CO JEST PROBLEMEM W kobiecym wydaniu słowo „już” występuje najczęściej z „jeszcze tylko”. Np. „Jestem już gotowa, jeszcze tylko wysuszę włosy”. Gdy facet mówi, że jest gotowy, to znaczy, ze jest i chce zrobić następny krok.

ROZWIĄZANIE Oszacuj realnie czas, w którym będziesz gotowa. Podaj partnerowi konkretną godzinę i nawet jeśli jest ryzyko, ze się spóźnisz, powiedz to od razu. Umówicie się, że np. o 19.15 spotykacie się w przedpokoju i wychodzicie. On o wiele łatwiej przeboleje to, że się spóźnicie, niż to, ze będzie bezczynnie na ciebie czekał w pełnym rynsztunku.

On ma coś zrobić po drodze

Prosisz męża, aby zaniósł pranie do pokoju. On po drodze napotyka odkurzacz stojący w przedpokoju. Przeskakuje przeszkodę, idzie realizować zadanie, które dostał, i wraca, aby zająć się swoimi sprawami. Ty ciągle masz nadzieje, ze mąż się zorientuje i schowa po drodze ten odkurzacz. Gdy tego nie robi, poirytowana chowasz sprzęt i mówisz mężowi, że albo jest ślepy, albo aż tak leniwy. On nie wie, o co chodzi, bo przecież zrobił, o co go prosiłaś.

CO JEST PROBLEMEM Mężczyzna działa sekwencyjnie. Dla niego nie istnieje określenie „po drodze”. On ma osiągnąć konkretny cel i w danym momencie jest skupiony na jednej czynności.

ROZWIĄZANIE Mów dokładnie, czego chcesz i jakiego efektu oczekujesz. Zrozum męską logikę działania i wykorzystaj ja do żaden, które wymagają skupienia. Gdy poprosisz faceta, żeby naprawił telewizor albo znalazł ci dobrego mechanika samochodowego, on pociągnie te misję do końca, nie pozwalając, by coś go rozpraszało.

[tekst: Monika Sobień]

Zobacz także: jak rozmawiać z partnerem, żeby go zrozumieć?