Zmartwieni są tylko właściciele powierzchni biurowych i ludzie, którzy stracili pracę przy ich obsłudze. No i oczywiście banki, które dały im kredyty, bo nagle okazało się, że zapotrzebowanie na wypasione biuro dla pracowników w centrum miasta jest po prostu kosztowną fanaberią. Czy tak już pozostanie? Nawet jeżeli nie w pełnym zakresie i od zaraz, to lepiej zacznijmy się do tej myśli przyzwyczajać….

Kiedy jednak zapytałam zadowolone ze zdalnej pracy osoby, zwłaszcza kobiety o to, czy home office to faktycznie same korzyści, usłyszałam że:

  • Pracują więcej niż normalnie w biurze (kiedyś po prostu wychodziły z pracy, a teraz nie ma skąd wyjść!)
  • Są na telekonferencjach i  odbierają mejle od świtu do późnej nocy (w końcu to home OFFICE)
  • Obecność domowników (zwłaszcza dzieci) jest baaardzo rozpraszająca i nie sprzyja produktywności
  • Nie mają oddzielnego pokoju do pracy i wygodnego biurka/krzesła do pracy (a pisanie na laptopie leżąc na kanapie w salonie było fajne tylko pierwszego dnia…)
  • Jakość domowego internetu już wcześniej nie wystarczała dla czteroosobowej rodziny na równoczesne przeglądanie Facebooka i oglądanie Netflixa (a teraz to już masakra….)

Myślę, że prędzej czy później wszyscy zostaniemy pracownikami zdalnymi, a biuro w realu będzie wielkim luksusem, dlatego warto zorganizować sobie taką przestrzeń, która pozwoli nam prawdziwie cieszyć się zaletami takiej pracy, czyli pracować w domu, a nie mieszkać w pracy ;)

 

 Ja zorganizowałam swoje domowe biuro już kilka lat temu i oto kilka doświadczeń i lekcji z uczenia się na własnych błędach:

 

  • Wydziel w domu przestrzeń do pracy -   najlepiej, jeżeli to będzie oddzielny pokój, ale jeżeli nie masz takiej możliwości to zorganizuj sobie przynajmniej ergonomiczne biurko i krzesło (zwyczajne krzesło stołowe dość szybko odbije się na twoim kręgosłupie). Niech ta przestrzeń będzie wolna od „domowych” akcesoriów (zabawki dzieci czy siatka z zakupami). Zadbaj też o właściwe tło do (zapewne częstych) telekonferencji – widziałam w internecie liczne przykłady, jak w tle partner wychodził w ręczniku z łazienki lub dzieci odstawiały mini-teatrzyk – to nie wygląda profesjonalnie…. Przygotowując sobie własny kącik biurowy ciesz się tym, że możesz go sobie zorganizować tak, jak lubisz – na przykład z gadżeciarską lampą lub krzesłem w odlotowym kolorze.
  • Ustal wyraźnie godziny pracy – z szefostwem i z domownikami – praca zdalna nie może oznaczać pracy 24/7. Postawienie granic jest bardzo trudne, ale konieczne – jeżeli nie powiesz szefowi w uprzejmy, ale też asertywny sposób, że dla ciebie ważne jest aby w godzinach od-do być wyłącznie dla rodziny, może traktować cię, jakbyś była w pracy (w końcu to home OFFICE). Wyjątki mogą się zdarzyć zawsze (i pewnie też wcześniej zdarzały się sytuacje nadzwyczajne i nadgodziny), ale wyjątek niech będzie wyjątkiem! To działa też w drugą stronę – domownicy mogą mieć na początku wrażenie, że jesteś do ich dyspozycji przez cały dzień (w końcu to HOME office) i możesz w czasie pracy sprzątać, załatwiać sprawy urzędowe, ugotować obiad, etc… Jasno powiedz im, że w godzinach od-do jesteś w pracy i muszą sobie radzić sami (bo nie jesteś Uberem i nie masz lodówki ani odkurzacza przymocowanych do pleców).
  • koniecznie wstaw do kalendarza przerwy na małe posiłki, które wcześniej przygotowałaś – z opowieści moich koleżanek mieszkających bez współlokatorów wiem, że jak się człowiek zasiedzi przy komputerze, to czasem pierwszym posiłkiem jest kolacja o zmroku… W biurze ktoś zawsze przypomniał, żeby wyskoczyć na lunch, ale wyjście samej z domu na lunch nie brzmi jakoś kusząco. Najlepszym sposobem jest przygotowanie sobie wieczorem gotowych posiłków lub przekąsek – jak dla dzieci do szkoły. Ugotowana wieczorem zupa pozwoli na szybkie jej przygrzanie w czasie lunchu, a gotowy lunchbox ze zdrowym i pożywnym jedzeniem będzie dobrym wzmocnieniem po kolejnych godzinach ciężkiej pracy umysłowej.
  • Opiekunka do dzieci musi pozostać – jeżeli korzystałaś z pomocy opiekunki (lub babci) przy dzieciach zanim zaczęłaś pracować zdalnie, to przy pracy z domu taka pomoc nadal jest ci niezbędna! Nie szukaj tu oszczędności i nie wmawiaj sobie, że na home office to już ogarniesz pracę, dom i dzieci – nawet jeżeli jest to teoretycznie możliwe (w co wątpię…), to będzie okupione niewspółmiernym wysiłkiem i stresem. Ty pracujesz – co z tego, że z domu? To nawet czasem wymaga od ciebie więcej wysiłku i skupienia! Daj sobie pomóc i nie zgrywaj bohaterki – niech inni czują się potrzebni.
  • Jeżeli jesteś szefową – zadbaj o integrację zespołu.Pracujecie zdalnie i dla niektórych to może być trudne, ale wciąż tworzycie zespół i wasze wzajemne relacje są tak samo ważne jak lista wykonanych i odhaczonych zadań. Wspólne rytuały podtrzymują i wzmacniają energię – ustal regularne wirtualne spotkania zespołu, na których przypomnisz o misji i wizji firmy, zapytasz jak się czują i podzielicie się emocjami, opowiecie o sukcesach, pomożecie sobie wzajemnie w trudnościach. Czasem potrzeba zespołowi spotkań codziennych, a czasem wystarczą raz w tygodniu – na to nie ma reguły. I ważne – wirtualne spotkania zespołu nie zastąpią indywidualnych rozmów szef-pracownik. Prowadzenie zespołu zdalnie jest chyba trudniejsze, niż w realu – warto poczytać o tym więcej. I od czasu do czasu umówcie się też na wspólne wyjście poza pracą „w realu” – na pewno pracownicy docenią taki gest bardziej niż przed erą „pracy zdalnej” .
  • Zastanów się nad  co-workiem – jeżeli nie masz w domu warunków do pracy zdalnej, lubisz przebywać z ludźmi i wyjście z domu do pracy jest dla ciebie ważnym rytuałem, rozejrzyj się za przestrzenią co-workingową, czyli miejscem, w którym można wynająć biurko do pracy, spotkać ludzi, którzy pracują w podobnym trybie, poznać nowych znajomych, wymienić poglądy i zaczerpnąć inspiracji. Takie miejsca powstały już kilka lat temu w dużych miastach, a teraz można je już tez spotkać w mniejszych miejscowościach – są w różnym stylu i standardzie, oczywiście odpłatne, ale z reguły oferują dużą elastyczność w sposobie korzystania i ponoszonych kosztów. Alternatywą jest też wyjście do kawiarni – ja przy kawiarnianym stoliku spędziłam dziesiątki godzin i bardzo efektywnie pracowałam tam nad swoimi projektami (przyjazne wnętrze, działający internet i słuchawki w uszach wystarczyły, aby poczuć się jak w luksusowym biurze)

 

I moja ostatnia rada -  pracując z domu nadal (a nawet bardziej) dbaj o relacje z kolegami / koleżankami z pracy i nie tylko. Niech przejście w tryb pracy zdalnej nie uczyni z nas odludków – ja od czasu gdy pracuję z domu mam więcej czasu na spotkania ze znajomymi, i bardzo z tego korzystam.

Ja dałam radę – ty też dasz radę!!!