Skandynawowie to jedni z najzdrowszych ludzi na świecie. Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze postanowili sprawdzić, dlaczego tak jest. Po kilku latach badań stwierdzili, że serca jak dzwon i szczupłą sylwetkę mieszkanki  Północy mają dzięki diecie. Bogata w sezonowe warzywa, ryby i ciemne pieczywo jest tak samo zdrowa jak śródziemnomorska czy japońska, które do tej pory zgodnie dietetycy i lekarze polecali jako najlepsze na świecie.

Dieta północy - Kuchnia na zimno

To dla nas dobra wiadomość, bo o ile w lecie łatwo zdobyć pomidory, bakłażany czy inne składniki śródziemnomorskiego jadłospisu, o tyle w zimie są trudniej dostępne i często sztucznie podpędzane. Przygotowane z nich dania są też za lekkie, aby dać nam energię do przetrwania mroźnych, zimowych dni. Tymczasem główne składniki diety Skandynawek z łatwością znajdziemy teraz na sklepowych półkach. Podstawą jadłospisu jest ciemny, żytni suszony chleb, zwany vollkornbrot, który dostarcza mnóstwo błonnika. Można go znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością, albo zastąpić chrupkim żytnim pieczywem. Poprawia trawienie i zapobiega odkładaniu się zapasów tłuszczu, co uchroni nas przed kilku dodatkowymi kilogramami w zimie. Do takiego chleba mieszkańcy dalekiej północy jedzą sporo mięsa, ale jednocześnie dbają o to, aby było najlepszej jakości. Na ich stołach króluje więc chuda wołowina, jagnięcina i dziczyzna. Są najzdrowsze, bo mają bardzo mało tłuszczu, a sporo białka, niezbędnego, aby od stołu wstać najedzonym. Stek wołowy czy kiełbasa z dzika dają nam też więcej żelaza i witaminy B12 niż popularny w Polsce schabowy. Te składniki są potrzebne, aby system odpornościowy bronił nas przed skutkami długich spacerów na trzaskającym mrozie.

Dieta północy - Smukłe dzięki rybom

Oprócz mięsa jedną z najważniejszych ról w jadłospisie mieszkanek Szwecji czy Danii odgrywają śledzie, makrela i łosoś. Już kilka porcji tłustych morskich ryb tygodniowo dostarcza potrzebnej nam dawki kwasów tłuszczowych omega-3. To dzięki nim kobiety z północnej Europy mają szczupłe talie i świeżą cerę. Substancje te nie pozwalają bowiem na to, aby w naszym organizmie tworzyły się nowe komórki tłuszczowe. To bardzo ważne dla zachowania linii, bo kiedy już powstaną, nie można się ich pozbyć, tylko ewentualnie je zmniejszyć, np. regularnie ćwicząc. Omega –3 chronią nie tylko przed gromadzeniem tłuszczyku, ale i nowych zmarszczek, bo zmniejszają mikrostany zapalne w skórze. Kiedy jest ich sporo, jesteśmy bardziej podatne na kurze łapki wokół oczu. Tłuszcze z ryb dbają też o nawilżenie cery, zatrzymując wodę w jej najgłębszych warstwach.

Dieta północy - Swojskie warzywa

Jedzenie na modłę skandynawską jest tanie, bo okazuje się, że najzdrowsze warzywa i owoce lubią chłodny klimat. Brukselka, marchewka, buraki, kapusta czy zimowe jagody takie jak np. żurawina mają najsilniejsze substancje, które mogą uchronić przed rakiem. Nie pozwalają bowiem wolnym rodnikom niszczyć zdrowych komórek naszego organizmu. Najpopularniejsze skandynawskie przyprawy, czyli szczypiorek i koperek swoją intensywną barwę zawdzięczają barwnikom, karotenoidom. Organizm potrafi przerobić je na witaminę A, niezbędną dla gładkiej cery bez zmarszczek. Zdobycie takiej zieleniny o tej porze roku też nie wymaga dużo zachodu, bo możemy same wyhodować szczypiorek w doniczce na parapecie.

Dieta północy - Raj dla smakoszy

Dietą z dalekiej północy zachwycają się nie tylko dietetycy, ale i najwięksi znawcy kuchni. W 2010 roku słynna restauracja Noma z Kopenhagi znalazła się na pierwszym miejscu prestiżowej listy San Pellegrino, czyli spisu najlepszych restauracji świata. Ranking jest sporządzany przez 800 krytyków i ekspertów kulinarnych z różnych krajów. Noma słynie z potraw przygotowywanych z sezonowych składników, dostępnych na lokalnym rynku.

Dieta północy - Sport jak powietrze

Zdrowie i szczupłą sylwetkę Szwedki zawdzięczają nie tylko diecie, ale i stylowi życia. Mieszkanki północy nie wyobrażają sobie dnia bez spaceru, gimnastyki czy sauny.

ZIMOWE ZABAWY

Korzystanie z śnieżnej pogody to nie tylko kosztowne wypady na narty. Zjeżdżanie na sankach czy nawet rzucanie się śnieżkami razem z dziećmi podczas suchej, mroźnej pogody pozwoli spalić kilkaset kalorii. Taka zabawa pobudza krążenie i dodaje energii.

NORDIC WALKING

Spacer w skandynawskim stylu jest dynamiczny, a każdy ruch jest podkreślany wymachem ramion ze specjalnymi kijkami, które bez problemu można dostać w polskich sklepach. Tempo jest szybsze niż podczas  tradycyjnego marszu, bardziej zbliżone do joggingu. Dlatego nordic walking pozwala spalić tkankę tłuszczową co najmniej tak skutecznie jak bieganie. Zaktywizowane są wszystkie mięśnie: ud, łydek i pośladków, ale także barków, ramion, brzucha, klatki piersiowej oraz pleców. Dzięki pracy z kijkami odciążone są stawy, przez co takie spacery są bezpieczne, nawet jeśli niedawno mieliśmy kontuzję albo dawno nie ćwiczyliśmy.

SAUNA

Obfite pocenie się, a potem szybkie schłodzenie ciała pod prysznicem to sposób na to, aby pozbyć się toksyn i mikrobów z organizmu. Skóra jest wtedy gładsza, a pobudzone krążenie krwi sprawia, że ma świeży i zdrowy wygląd. Lepiej jednak nie korzystać z sauny, kiedy jest się chorym, zmęczonym lub osłabionym. Przeciwwskazaniem jest też epilepsja, cukrzyca, choroba serca, niewydolność nerek lub żył.

NASZ EKSPERT: dr Magdalena Białkowska z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie