"Dirty dancing" to historia nastolatki, która przyjeżdża do ośrodka wypoczynkowego Kellerman’s razem z rodzicami i siostrą. Następnego wieczoru poznaje Johnny’ego Castle’a, tancerza, który za dnia dorabia w domu wczasowym jako instruktor tańca, a wieczorem pracuje jako żigolak, umilając pobyt i tańcząc z pozostawionymi samopas znudzonymi mężatkami.

mat. prasowe

„Baby”, pozytywnie zakręcona dziewczyna, śmiało wygłaszająca tezy na temat równouprawnienia i praw kobiet jeszcze nie wie, że tego lata przyjdzie jej samej zdać egzamin dojrzałości, zakochać się i przeżyć inicjację seksualną.  Wcześniej zaliczy przyspieszony kurs tańca zakazanego, tzw. brudnego (słynne „dirty” w tytule), sprawdzi ile namiętności i erotyzmu jest w wyzwolonych tańcem parach pląsających w rytmie np. mambo. Gdy okazuje się, że partnerka Johnny’ego, Penny, nie może wystąpić na pokazie mambo w pobliskim hotelu, Frances „Baby” nie waha się – jest gotowa ją zastąpić. Sprawy komplikują, bo Penny zaszła w ciążę (niechcianą) i zdecydowała się na pokątną aborcję (uwaga! Akcja dzieje się w 1963 roku w USA!). Pierwszej pomocy po wykonanym zabiegu udziela jej lekarz, prywatnie ojciec „Baby”. To wydarzenie kładzie się cieniem na stosunku pana Housemana do Johnny’ego. Doktor uważa go za sprawcę niechcianej ciąży. Nieprzychylnym okiem patrzy na córkę, która zakochała się pierwszą miłością w tancerzu. Dopiero w finale ojciec poznaje prawdę, a młodzi tańczą legendarny układ choreograficzny do piosenki „(I’ve Had) The Time of My Life”.  Tak, tak ten z podnoszeniem tancerki.

1963 – o roku ów!

Lato 1963 – przypomnijmy co to był za rok? Czas niewinności – Lee Harvey Oswald jeszcze nie wystrzelił do prezydenta Kennedy’ego. Beatlesi,  co prawda nagrali swój debiutancki album „Please, Please Me”, ale balon beatlemanii zaczynał dopiero powoli się napełniać. Rolling Stonesi  rok później wyruszą na podbój Nowego Świata. Za to świat poznał Jamesa Bonda (w filmie „Dr. No”). Przez najbliższe 8 lat najsłynniejszy agent 007 będzie miał twarz Seana Connery’ego. W Europie proklamowano państwo Jugosławii, którego dożywotnim prezydentem został Josif Broz Tito, Arabia Saudyjska zniosła niewolnictwo i zmarł  papież Jan XXIII. Wielka Brytania i świat zgłębiał aferę sekretarza stanu Johna Profumo. Liz Taylor pobiła rekord w wysokości gaży za rolę filmową – zagrała Kleopatrę i zainkasowała milion dolarów. Pierwsza kobieta - Walentina Tierieszkowa - poleciała w kosmos.  A w końcówce wakacji Martin Luter King poprowadził Marsz na Waszyngton (sierpień 1963 rok) na rzecz podniesienia płacy minimalnej i zniesienia segregacji rasowej oraz wygłosił swoje najsłynniejsze przemówienie „I have a dream”. Nikt nie mówił o rewolucji obyczajowej, rewolcie studenckiej, ale coś już wisiało w powietrzu. Frances „Baby” jeszcze nie była zdeklarowaną feministką, ale w przyszłości mogłaby się nią stać! W końcu to o niej mówi Johnny: Nikt nie będzie wciskał baby w kąt (ta kwestia: „Nobody puts Baby in a corner” zajmuje 98. miejsce na liście najlepszych kwestii filmowych świata tworzonej przez Amerykański Instytut Filmowy). 

Za co kochamy „Dirty dancing”?

Pamiętam dzień gdy obejrzałam ten film po raz pierwszy. Kino w moim rodzinnym miasteczku. Seans wczesno wieczorny. Razem z moją przyjaciółką wyszłyśmy z sali kinowej ostatnie. Bez słowa podeszłyśmy do kasy i... zakupiłyśmy bilety na następny seans. A potem przez dwie godziny odprowadzałyśmy się do domu bez końca dyskutując o "Wirującym seksie", bo tak się wówczas ten film nazywał. Miałyśmy po 20 lat i dopiero startowałyśmy w życie. Jak "Baby". Za co pokochałyśmy "Dirty dancing"? Za wspaniałą, prostą opowieść o miłości, za muzykę, za Patricka Swayze i świetne układy taneczne. Film  to dzieło scenarzystki Eleanor Bergstein, która opisała swoją osobista historię pobytu w domu wczasowym oraz Emile Ardolino, reżysera włoskiego pochodzenia, znanego z produkcji dokumentalnych filmów o tańcu klasycznym.  Ich dzieło od razu po premierze zyskało etykietkę: film kultowy, okrzyknięty „najbardziej babskim filmem wszech czasów” i jednym z najlepszych filmów o miłości. Widnieje w czołowych rankingach na najpiękniejszą parę miłosną, taniec, baśniową fabułę… To była niskobudżetowa produkcja – film kosztował ok. 6 mln dolarów - mało znanego studia Vestron Pictures, zarobił do tej pory znacznie  ponad 220 mln dolarów!  Główna para bohaterów Frances „Baby” (Jennifer Grey) i Johnny (Patrick Swayze) stali się momentalnie gwiazdami. Jennifer przebiła sławą nawet swojego ojca, Joela wspaniałego odtwórcę konferansjera w filmie Boba Fossa  „Kabaret”. Ciekawe, że Swayze za rolę Johnny’ego Castle’a dostał 200 tys. dolarów, a 17 lat później – za epizod w sequelu filmu - „Dirty dancing 2: Havana Nights” zainkasował honorarium 25 razy większe - 5 mln dolarów! Początkowo rolę tancerza mieli zagrać kolejno: Jeff Fahey, Val Kilmer i  Billy Zane, ten ostatni przepadł na zdjęciach próbnych.

Scena unoszenia "Baby" w jeziorze powstawała w bólach

Kilka scen, które stały się kultowymi tak naprawdę powstało przy okazji, np. jedna z najczulszych scen w historii filmu, gdy „Baby” stoi przed Johnnym odwrócona do niego plecami i ramieniem obejmuje jego bark i głowę. Rękę aktora wodzącą wzdłuż jej ciała Jennifer Grey odczytywała jako dotyk wyjątkowo „łaskotliwy” i co chwila wybuchała niepohamowanym chichotem. Zmęczony i zestresowany Patrick miał dosyć dubli, ale producenci uparli się, by włączyć scenę do filmu. Dziś to jeden z najszczerszych momentów filmu. Inna kultowa scena, której w ogóle nie było w scenopisie, to sytuacja gdy para w sali ćwiczeń skrada się do siebie na czworakach – były to wygłupy aktorów w przerwie zdjęć, które kamera skwapliwie zarejestrowała. Aktorzy wielokrotnie wspominali też kultowe sceny unoszenia Baby – i tę w jeziorze i tę z finału – jak się okazało dubli było mnóstwo, ale do filmu weszły pierwsze ujęcia. Bo prostu były najbardziej naturalne, spontaniczne, szczere.

Po latach Jennifer Grey opowiadała, że wszystkie sceny, uznane później za kultowe, powstawały w bólach. Choć akcja filmu dzieje się latem zdjęcia w jeziorze kręcono jesienią, ekipa techniczna musiała pomalować na zielono liście kilku drzew. – Woda w jeziorze była bardzo zimna. Myślałam, że moje sutki eksplodują. Razem z Patrickiem moczyliśmy się w wodzie długo kręcąc dubel za dublem – wspominała aktorka. – Patrick cierpiał prawdziwe katusze, bo wcześniej, podczas nagrywania sceny tańca na przewróconym drzewie, kilkakrotnie wpadał do wody i  nabawił się kontuzji kolana. - Scena finałowa też dostarczyła wielu emocji. – Pamiętam, że dosłownie kleiliśmy się do podłogi, którą tuż przed zdjęciami ktoś postanowił… pomalować. Ślady farby na spodniach aktora widać nawet w jednej z sekwencji.

„She’s Like the Wind” - tę piosenkę Patrick Swayze napisał dla żony  

Zdjęcia do „Dirty dancing”  trwały zaledwie 53 dni (!), od 5 września do 27 października 1986 r. Aaron Russo, znany  producent filmowy, gdy obejrzał gotową kopię, miał powiedzieć: „zniszczcie taśmę i odbierzcie odszkodowanie”. Życie pokazało jak bardzo się mylił. Nieprawdopodobna karierę zrobił też soundtrack z filmu. „She’s Like the Wind” - tę piosenkę Patrick Swayze napisał dla żony i w filmie ją zaśpiewał. Inne hity to: „Hungry Eyes”, „Do You Love Me” i finałowy numer „(I’ve had) The Time of My Life”. Płyta „Dirty dancing” przez 18 tygodni zajmowała 1 miejsce na liście Billboard 200. Krążek zdobył 11 platynowych płyt i sprzedał się w 42 mln egzemplarzy! Finałowa piosenka dostała w 1988 r. Złoty Glob, Oscara i Grammy. W tym samym roku Film zdobył  Złoty Ekran.

Klątwa „Dirty dancing”

Od pewnego czasu pojawiają się głosy, że zawisła nad twórcami filmu. Skąd takie przypuszczenia? 18 lat po premierze filmu Patrick Swayze zmarł na raka trzustki. Rok później raka zdiagnozowano u Jennifer Grey, na szczęście tę wojnę aktorka wygrała.  Na komplikacje po AIDS, 6 lat po sukcesie filmu, zmarł reżyser Emile Ardolino. 

Film nadal inspiruje kolejne pokolenia. W 2004 roku pojawiła się wersja musicalowa „Dirty dancing: The Classic Story on Stage” wyprodukowana przez Australijczyków.  Musical wystawiły  też teatry: londyński West End i Aldwych Theatre. Niedawno z okazji 30 rocznicy premiery filmu w sieci pojawiły się informacje o powstającej nowej wersji „Dirty dancing” z Abigail Breslin (znanej z „Bez mojej zgody” i „Lato w Hrabstwie Osage”)  oraz Coltem Prattesem. Partnerować im mają: Sarah Hyland, Debra Messing oraz Nicole Scherzinger. Czy przebije popularność pierwowzoru?  Nie sądzę!  

--

Zobacz też: Najlepsze filmy na poprawę humoru >>>

7 filmów, których nie byłoby bez Audrey Hepburn >>>