Bo masz ochotę na ciepłe napoje
Naukowcy ustalili, że picie dwóch lub więcej filiżanek gorącej herbaty dziennie pomaga ustrzec się raka jajnika, demencji związanej z wiekiem i udaru mózgu. Oczywiście znany jest też fakt, że popijanie gorących napojów pomaga wzmocnić organizm w walce z przeziębieniem i grypą. A kubek ciepłego naparu z cytryną, imbirem i miodem każdego błyskawicznie postawi na nogi.

Teraz łatwiej schudniesz
Naprawdę da się to zrobić. To przede wszystkim zasługa brązowego tłuszczu. Do niedawna uważano, że występuje on tylko u niemowląt, a później zanika. Ostatnio naukowcy odkryli, że mają go także dorośli. I to jest dla nas bardzo dobra wiadomość! Tłuszcz o brązowym zabarwieniu ma specjalne zadanie. Chroni nas przed zimnem, a przy okazji pomaga schudnąć. Brązowy tłuszcz sprawia, że organizm wykorzystuje nadmiar kalorii, zamiast je magazynować. Jego komórki działają jak elektrownie w miniaturze – spalają nadmiar paliwa po to, by wytworzyć odpowiednią porcję ciepła potrzebnego do ogrzania organizmu. Ten mechanizm działa najlepiej, gdy na dworze jest chłód. Już wiesz, dlaczego łatwiej schudnąć zimą? Jednak sam dobroczynny tłuszcz nie pomoże, jeżeli w długie mroźne wieczory będziemy zajadać stresy i chandry. By wiosną zmieścić się w ulubione dżinsy z poprzedniego sezonu, lepiej nie przesadzać ze słodyczami i fast foodami.

Wreszcie możesz się porozpieszczać
Zimą odprężające zabiegi dają nam dużo więcej przyjemności niż latem. Dlatego bądź dla siebie miła, na koniec dnia zrób sobie relaksującą kąpiel z dodatkiem superpachnących olejków lub musującej lawendowej kuli kąpielowej. Zrób masaż stóp, poproś partnera, by pomasował ci plecy i ramiona. A może skusisz się na masaż z pilingiem w gabinecie kosmetycznym? Poczujesz się jak nowo narodzona. A dodatkowe korzyści? Masaż rozgrzewa, uspokaja i pobudza do pracy układ immunologiczny. To ważne zimą, gdy odporność nam spada, za to niebezpiecznie rośnie poziom stresu, czujemy się wiecznie zmęczone i podminowane.

To dobry czas na zajście w ciążę
Przede wszystkim podczas długich zimowych nocy nasz organizm wytwarza więcej sennego hormonu, czyli melatoniny. A ta z kolei pobudza owulację. Włoscy naukowcy poszli dalej i stwierdzili, że zimą komórki jajowe są większe i bardziej dostępne dla plemników. A i same plemniki są zdrowsze i mają lepsze parametry w czasie zimowych chłodów. Naukowcy z Izraela zaś odkryli, że przeciętny mężczyzna produkuje zimą nawet o dwa miliony plemników więcej niż latem, a większość z nich to lepsi i bardziej wytrzymali pływacy.

Częściej spotykasz się z przyjaciółmi
Zima sprzyja domówkom. A spotkania z bliskimi osobami to najlepsza ochrona przed sezonową chandrą, a nawet depresją. Specjaliści twierdzą, że osoby, które często i chętnie utrzymują relacje z rodziną i przyjaciółmi, rzadziej cierpią też na choroby układu krążenia. A gdy urządzicie sobie wieczór gier planszowych, gimnastykujecie mózg.

Katar sienny cię nie męczy
Jesień i zima to najlepsza pora dla alergików, kichających z powodu pyłków traw, chwastów i drzew. Teraz nic nie pyli, więc można wreszcie odetchnąć pełną piersią. Pod warunkiem że nie jesteś uczulona na roztocza kurzu domowego. Ta alergia nasila się, gdy więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach. Aby uniknąć ataku kichania, trzeba dokładnie odkurzać mieszkanie, często prać pościel oraz koce. Warto je też regularnie wietrzyć, bo mroźne powietrze zabija uczulające nas roztocza.

Chce ci się ćwiczyć i masz lepsze efekty
Zdaniem naukowców zimą jesteśmy w stanie ćwiczyć o 20 minut dłużej niż latem, gdy jest gorąco. W niższych temperaturach wolniej się też męczymy, dlatego trening może być nie tylko dłuższy, ale też skuteczniejszy. Mroźne powietrze sprawia, że czujesz się niepokonana i masz wrażenie, jakbyś mogła góry przenosić. Gdy na zewnątrz jest zimno, ćwiczenia dodają nam wigoru, ładują energetycznie i sprawiają, że poprawia nam się humor. To ważne, zwłaszcza że zimą szybko robi się ciemno...

Szybciej zasypiasz i smaczniej śpisz
Jak już zostało wcześniej powiedziane, krótkie dni i długie noce sprawiają, że hormon snu, czyli melatonina, ma więcej czasu, by się wyprodukować w organizmie w dużych ilościach. Dlatego znacznie wcześniej chce nam się spać i łatwiej też zasypiamy. Bezsenne noce nas ominą, pod warunkiem że nie będziemy podkręcać na maksa kaloryferów w sypialni. Najlepiej śpi się, gdy temperatura w pokoju do spania wynosi ok. 21 st. C. Gdy zimno ci w stopy, załóż ciepłe skarpety lub weź do łóżka termofor. Zadbaj też, by do sypialni nie wpadało żadne ostre światło, np. z ulicznych latarni. Rolety lub zasłony załatwią sprawę.

Bardziej lubisz eksperymenty w łóżku
To dlatego, że jesienią i zimą rośnie nam libido. Nawet właściciele sklepów zauważają, że w chłodniejszych miesiącach wzrasta sprzedaż prezerwatyw czy zabawek erotycznych. Dlaczego tak się dzieje? Naukowcy zastanawiają się nad tym zagadnieniem. Być może przyczyną jest pragnienie ciepła i bliskości, gdy na zewnątrz temperatury osiągają tak niskie wartości. A może gimnastyce w łóżku sprzyjają też długie zimowe noce? Jakikolwiek jest tego powód, warto się często kochać. To korzystne dla zdrowia.

Teraz bardziej smakują warzywa korzeniowe
I to wspaniale, bo mają bardzo dużo wartości odżywczych. Na co dzień niedoceniane marchew, buraki, pietruszka, rzepa, pasternak czy seler teraz stają się najlepszym źródłem witamin A, C i E. Sycą, rozgrzewają i nie tuczą, gdy zrobisz z nich zupę-krem czy surówkę do obiadu

Więcej zapamiętujesz
Krótkie i przygnębiające dni zimowe sprawiają, że stajemy się zamknięte w sobie i niezbyt przyjaźnie nastawione do świata. Jednak to służy pamięci! Ludzie, którzy tryskają szczęściem i radością, są dużo mniej skoncentrowani na tym, co dzieje się wokół nich. Czytaj: są roztrzepani. Natomiast gorszy nastrój sprawia, że rośnie koncentracja. Może warto więc wykorzystać ten stan i zacząć uczyć się nowego języka?

Masz apetyt na kiszonki: kapustę, ogórki, buraczki...
I bardzo dobrze, bo to doskonałe źródła naturalnej witaminy C, sprzymierzeńca naszego układu immunologicznego. Co prawda substancja ta nie skróci nam infekcji, ale podkręca komórki odpornościowe do bardziej wytężonej pracy. Dzięki temu organizm będzie miał większe szanse w zderzeniu z chorobotwórczymi drobnoustrojami. Witaminę C znajdziemy także w natce pietruszki, jabłkach, papryce, a nawet w ziemniakach, najlepiej gotowanych w mundurkach. Aby organizm przyswoił jak najwięcej dobroczynnych substancji, warto jeść warzywa na surowo albo gotowane krótko a parze. Ale to nie koniec dobrych wiadomości. Kiszone kapusta, ogórki czy buraki to także świetne źródło bakterii probiotycznych. Każdego dnia warto podjadać je w formie surówek czy dodatku do zup, bo specjaliści przekonują, że probiotyki pobudzają do działania układ odpornościowy. To dzięki nim odporność poszybuje nam w górę, więc niestraszne nam sezonowe infekcje.

-------------------------------------------------------------

Tekst: Renata Ciemięga