Bridget Jones właśnie kończy 43 lata, a w jej życiu niewiele się zmienia: wciąż zachowuje status singielki i pracuje w telewizji. Tylko pamiętnik prowadzi w wersji elektronicznej. Nie przejmuje się też dodatkowymi kilogramami, bo zwyczajnie ich nie ma. Nie przestaje jednak planować, a dzień urodzin jest ku temu doskonałą okazją. Bridget postanawia całkowicie zmienić swoje życie, do czego wstępem ma być wyjazd z przyjaciółką do spa. W końcu, jak sama mówi "czas przestać popełniać stare błędy i zacząć popełniać nowe". Wspomniany weekend rzeczywiście będzie wstępem do czegoś zupełnie nowego i całkowicie niespodziewanego, a sprawy pokomplikuje w niesamowicie wdzięczny sposób sama Bridget Jones.

Trzecia część przygód Bridget Jones nie zawiedzie fanów angielskiej komedii. Jeśli spodziewacie się nudnego rozwoju akcji i nieco rozwlekłej fabuły kolejnej części hitu sprzed lat, idąc do kina zobaczycie coś zupełnie innego. Bridget Jones zachowuje niesamowitą zdolność wikłania się w kłopoty, a dwaj zakochani w niej mężczyźni są tak sympatyczni i pełni troski, że widzowi do końca trudno się zdecydować, którego z nich powinna wybrać. To jednak nie jedyny powód, by zobaczyć trzecią część przygód Bridget. Nie jest nim również to, że wreszcie stanie na ślubnym kobiercu. Warto wybrać się do kina, by być może pierwszy raz od dawna tak dobrze bawić się podczas oglądania niesamowicie śmiesznej komedii romantycznej.