Julie Delpy  od jakiegoś czasu nie wystarcza rola aktorki. W "Lolo" występuje w podwójnej roli: aktorki i reżyserki. Pokazuje to co interesuje ją najbardziej – jak w dzisiejszym świecie zbudować trwały związek.

W błyskotliwy sposób opowiada historię kobiet po przejściach i mężczyzn z przeszłością. Dwie bogate paryżanki Violetta (Julie Delpy)  i Ariane (Karin Viard) spędzają beztroski urlop w Biarritz. W kawiarki, na spacerze, w basenie obie 45-latki rozmawiają o jednym – seksie (albo raczej o jego braku) i facetach. Violetta za namową koleżanki decyduje się na wakacyjny podryw – przeżywa gorący romans z poczciwym i uczciwym Jeanem Rene (Dany Boon). Walory anatomicznej budowy kochanka sprawiają, że kobieta przymyka oko na jego mocno prowincjonalny gust. Postanawia dać mu szansę. Miłość kwitnie, Jean Rene przeprowadza się do Paryża. I wtedy na drodze rozgrzanej uczuciem i seksem pary staje nie lada przeciwnik – Lolo ( Vincent Lacoste) – diaboliczny 19-latek, prywatnie syn Violetty. Chłopak zrobi wszystko (absolutnie wszystko!), by  pozbyć się z domu i serca matki intruza.

Zdjęcie: materiały prasowe

"Lolo" to dwie godziny wspaniałej zabawy, gdzie możemy podpatrywać zachowania, kompleksy, wydumane problemy współczesnych czterdziestolatków i niedojrzałość społeczną, rozpuszczenie i egoizm dwudziestolatków. To także świetna satyra na paryski światek artystów i bogaczy (do udziału w filmie Delpy namówiła samego Karla Lagerfelda!).    

W pamięci polskich widzów Julie zapisała się  jako bohaterka filmowej  trylogii  Richarda Linklatera – zagrała w duecie z Ethanem Hawkiem – "Przed wschodem słońca",  "Przed zachodem słońca", "Przed północą". Teraz powraca jakże zabawną i inteligentną komedią. Polecam gorąco!

Zdjęcie: materiały prasowe

"Lolo", reż. Julie Delpy, w rolach głównych: Julie Delpy, Karin Viard, Dany Boon, Vincent Lacoste, czas trwania: 99 min, dystrybutor Kino Świat