Hannah młoda wdowa, od dwóch lat nie może  otrząsnąć się po śmierci męża, popularnego piosenkarza folkowego.  Mieszka sama w domu na wzgórzu, w miasteczku gdzie wszyscy ją znają. I choć próbuje ułożyć sobie na nowo życie – przygotowuje materiały dla lokalnej gazety i nawet od czasu do czasu umawia się na randki, to tak naprawdę Hannah ciągle żyje przeszłością. Jej żałoba jeszcze nie dopełniła się, a po głowie chodzi jej pomysł napisania biografii męża.  On, czyli Andrew jest ucieleśnieniem mężczyzny ze snów – nie dość, że jest przystojny, to jeszcze mądry, dowcipny i przebojowy. Przyjeżdża do lokalnej społeczności z Nowego Jorku i burzy spokój wszystkich. A najbardziej młodej wdowy. Andrew ma jeden cel – zdobyć jak najwięcej informacji o muzyku folkowym Hunterze Milesie, mężu Hannah. Kobieta postanawia mu w tych planach przeszkodzić. 

Ich sparingowi przyglądają się mieszkańcy miasteczka i wszyscy są zgodni: Hannah spotkała fajnego kolesia, który da jej szczęście. Widzą to wszyscy oprócz niej. Ale jak to w przyzwoitej komedii romantycznej bywa po mniej więcej godzinie sprawy przybiorą zgoła inny wymiar. 

zdjęcie: materiały prasowe

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że i Hannah, i Andrew kochają zmarłego Huntera. Każde na swój sposób. – Rywalizuję ze świętym! – przyznaje w pewnym momencie Andrew.  W historii o dwóch światach, które się spotykają, a nawet zaczynają wspólne życie wystąpiła para świetnych aktorów: Rebecca Hall (znana z filmów "Vicky Cristina Barcelona" czy "Prestiż") oraz Jason Sudeikis (zagrał w ostatnim filmie Garry'ego Marshalla "Dzień matki"  i "Angry Birds"). 

 "Nie ma mowy!", reż. Sean Mewshaw, w rolach głównych: Rebecca Hall, Jason Sudeikis, Dianna Agron, Joe Manganiello, czas trwania: 105 min, dystrybutor Best Film