Filmy przywołujące słońce i zapach morza najlepiej ogląda się na tarasie w ciepłą noc. Jeżeli jesteś kinomanem możesz zainwestować w rzutnik i ekran (lub prześcieradło) - efekt kina gwarantowany! Najlepiej na „pierwszy strzał” wybrać film spośród naszych faworytów - gwarantujemy zadowolenie z seansu. :)

Do seansu możesz przygotować przekąski:

"Mamma Mia!", reż. Phyllida Lloyd

Czy może być coś lepszego niż lato, grecka wyspa i muzyka doskonałej Abby? Chyba tylko Meryl Streep na ekranie! Ten doskonały, każdemu dobrze znany musical jest prawdopodobnie najlepszym filmem na letni wieczór. W czasie jego seansu zapominamy o zmartwieniach, wciągamy się w historię Sophie poszukującej biologicznego ojca w rytmach największych przebojów szwedzkiego zespołu. Równie mocno polecamy też drugą część filmu - taki mini maraton to idealny wybór.

mat. pras.


"Pod słońcem Toskanii", reż. Audrey Wells

Ten film z powodzeniem możemy nazwać hołdem włoskiemu klimatowi, pięknu Toskanii i obrazem la dolce vita w jednym! To opowieść o złamanym sercu i poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi. W roli głównej widzimy uroczą, bardzo hipnotyzującą Diane Lane, której nie da się nie kibicować. Film, choć ma swoje lata jest bardzo aktualny i po prostu przesympatyczny. Ciekawostką jest, że film jest na faktach, na podstawie autobiograficznej powieści. Pozycja obowiązkowa do obejrzenia!

mat. pras


"Jedz, módl się, kochaj", reż. Ryan Murphy

To film-klasyka. Julia Roberts w roli głównej olśniewa tak samo, jak w każdej innej produkcji (nasze propozycje przeczytacie tutaj). W towarzystwie doborowych aktorów drugoplanowych (widzimy na ekranie między innymi magnetycznego Javiera Bardema) przemierzamy z główna bohaterką drogę do odnalezienia siebie. Przeżywamy z nią jej podróże i doświadczamy nowe doznania. Film ten jest przepełniony mądrością, błyskotliwością i ciekawymi spostrzeżeniami. „Jedz, módl się, kochaj” to niejako mała lekcja życia, podana w dość lekkim, wakacyjnym tonie. Co ciekawe, także jest to obraz autobiografii autorstwa Elizabeth Gilbert.

mat. pras.


"Dobry rok", reż. Ridley Scott

Kto tak samo, jak my uwielbia Russella Crowa w każdej roli? W „Dobrym roku” odkrywamy komediowe oblicze aktora. Główny bohater Max - wzięty makler z londyńskiej finansjery po otrzymaniu pięknego domu w spadku po dawno niewidzianym wuju postanawia wybrać się do posiadłości i jak najszybciej ją spieniężyć. Na miejscu zastaje to, czego brakowało w jego życiu: rodzinną atmosferę, troskę najbliższych, miłość i radość życia. Przez cały film obserwujemy przemianę głównego bohatera, który swoją grą aktorską popisuje się w towarzystwie zjawiskowej Marion Cotillard. Akcja skupiona jest pośród pięknych, francuskich krajobrazów, a cały film ma w sobie ogromną dozę ciepła i optymizmu.

mat. pras.


"Tamte dni, tamte noce", reż. Luca Guadagnino

Film bez słabego punktu. Począwszy od doskonałej muzyki, przez piękne zdjęcia i kolory, po zwalającą z nóg grę aktorską. Film, choć mniej beztroski niż nasze pozostałe propozycje, to dzieło ważne w kinematografii. Ukazane w nim emocje i głębia uczuć jest zniewalająca i doskonale przedstawiona. Wakacyjny klimat epatuje z każdej sceny filmu. Na szczególną uwagę zasługuje duet aktorów wiodących prym: doskonała, wschodząca gwiazda - Timothee Chalamet oraz aktor wciąż udowadniający swoj niebywały kunszt artystyczny - Armie Hammer. Pozycja ta jest obowiązkowa do obejrzenia przez każdego miłośnika kina! 

mat. pras.

Jeżeli jeszcze zastanawiacie się, co można by obejrzeć w któryś z długich, letnich wieczorów sięgnijcie po jedną z naszych propozycji. Filmy te zapewnią Wam dawkę słońca, ciepła i letniej beztroski nawet w gwieździstą noc!