Co ma robić żona oficera, którego ojczyzna wysyła na ratunek światu? Czekać. Dla Kate to już piąta misja męża, pierwsza po śmierci ich syna. Lisy doświadcza tego po raz drugi. Ale ani jedna pani pułkownikowa, ani druga, nie potrafią czekać na mężów bezczynnie. Co prawda Kate zabija czas oddając się z upodobaniem telezakupom, a Lisa opróżniając kolejne butelki wina. Szybko jednak dochodzą do wniosku, że nie tędy droga. Jak pomóc sobie, a przy okazji wesprzeć pozostałe żony zamknięte w bazie wojskowej? Założymy chór, postanawiają. I chociaż początkowo ich wizje muzyczne rozjeżdżają się, z czasem udaje im się porozumieć. Ta opowieść została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Za kanwę scenariusza posłużyła historia chóru żon z garnizonu Catterick. Kobiety były słynne w Wielkiej Brytanii, trafiły do programu BBC „The Choir" a ich singiel „Wherever You Are” znalazł się na brytyjskiej liście przebojów.

Ten film warto zobaczyć dla dwóch aktorek. Kristin Scott Thomas gra kobietę perfekcyjną zasadniczą, ale wycofaną. Jej przeciwieństwem jest Lisa Sharon Horgan, spontaniczna, rozedrgana, która nie radzi sobie jako żona oficera ani jako matka zbuntowanej nastolatki. Wabikiem jest też świetna muzyka z lat 80. Z przebojami Cyndii Lauper, Yazoo i Tears For Fears. Wyszła piękna pokrzepiająca słodko-gorzka opowieść o trudnej przyjaźni.

„Pojedynek na głosy” już w kinach.