Na początku każdej drogi jest łatwo i przyjemnie. Po pierwszych kilku krokach nic się nie zmienia, ale po kilkuset…zaczynamy czuć, że jest coraz trudniej, opadamy z sił i coraz więcej rzeczy nas irytuje. Dokładnie tak samo jest z małżeństwem. Zaczynamy szczęśliwi, pełni nadziei na lepsze jutro, ze wspólnymi planami i absolutną wiarą w to, że zawsze będzie tak, jak na początku. Nie przyjmujemy nawet do wiadomości, że kiedyś staniemy przed dylematem: jak naprawić związek małżeński. W miarę upływu lat, kiedy dochodzą nam obowiązki, dzieci, dom, kredyty, opłaty, kariera, wyjazdy…zaczynamy się od siebie oddalać. Coraz rzadziej rozmawiamy, coraz częściej zostawiamy sobie pozbawione emocji wiadomości dotyczące zakupów, odbioru dzieci ze szkoły albo opłat za mieszkanie. Może być też odwrotnie, zamiast rozmów krzyczymy i nie umiemy już rozmawiać bez podniesionego tonu i irytacji małżonkiem.

Rozpad małżeństwa, czy może lepiej, poważny kryzys, nie zaczyna się nigdy z dnia na dzień. To narasta miesiącami, latami. Tłumimy emocje, żale, złość i nierzadko rozgoryczenie tak długo, że w końcu nie jesteśmy w stanie wytrzymać dnia bez kłótni z małżonkiem. Z czasem nawet zbicie kubka lub zostawienie talerzy na stole po obiedzie może być zapalnikiem kryzysu. Emocje wzbierają i w końcu następuje wybuch. W sytuacji, kiedy emocje biorą górę nad rozsądkiem, ciężko zatrzymać się i zastanowić się jak odbudować związek.

Może się również zdarzyć, że żadnego wybuchu nie będzie. Niektóre związki umierają w sposób podobny do więdnącego kwiatu. Przytłoczeni codziennym życiem, oddalamy się od siebie powoli, a związek zaczyna więdnąć. Usychamy, pozbawieni ciepła i miłości drugiej osoby. Człowiek jest tak skonstruowany, bez względu na to czy weźmiemy pod uwagę aspekt biologiczny, czy psychologiczny, że potrzebuje interakcji z najbliższą osobą. Nie jesteśmy w stanie żyć obok siebie i tonąć w obojętności. Takie mijanie prowadzi do niechybnego rozpadu związku, zdrady lub rozwodu. Jeśli zauważymy, że nasze małżeństwo zaczyna przypominać emocjonalną pustynię, to najlepszym co możemy zrobić, to usiąść z drugą osobą i zastanowić się jak naprawić związek.

W ratowaniu związku muszą wziąć udział dwie osoby. Nie da się pracować nad małżeństwem z pozytywnym skutkiem, jeśli tylko jednej osobie zależy, żeby ono przetrwało. Istnieje co prawda szansa, że jeśli druga połówka zobaczy nasze starania to również zacznie się starać. Jednak powinniśmy zrobić wszystko, żeby już na początku drogi ustalić, że każde z nas robi co w jego mocy, żeby małżeństwo uratować.

Jak naprawić związek małżeński?

Pierwszą pozytywną informacją, jest to, że w ogóle pojawiają się pytania jak naprawić związek. To ważne, bo oznacza to, że zauważamy problem – w naszym małżeństwie nie dzieje się najlepiej i chcemy coś z tym zrobić. Najtrudniej jest przerwać ten zaklęty krąg ciszy lub wzajemnych oskarżeń. Psychologowie uważają, że najważniejsza jest i zawsze będzie, szczera rozmowa. Od tego powinniśmy zacząć każdą próbę ratowania małżeństwa. Jeśli mamy dzieci, to poprośmy dziadków lub rodzeństwo, żeby zajęło się nimi przez weekend. Kiedy zostaniemy w domu sami, będziemy mogli odbyć pierwszą, najważniejszą rozmowę. Przygotujmy się do tego, że nie będzie to rozmowa łatwa i miła. Mogą pojawić się wielkie emocje, krzyk, płacz, a nawet rzucanie przedmiotami. W tej pierwszej, kluczowej rozmowie chodzi przede wszystkim o to, żeby szczerze wyrzucić z siebie wszystko to, co sprawia nam ból -o oczyszczenie atmosfery. Tylko jeśli oczyścimy atmosferę z nagromadzonych negatywnych emocji to będziemy w stanie usiąść i konstruktywnie ze sobą porozmawiać o tym, jak uzdrowić związek.

Jak odbudować związek małżeński?

Może się zdarzyć, że mimo wielu prób nie uda nam się usiąść i spokojnie ze sobą porozmawiać. W tej sytuacji może to oznaczać, ze potrzebujemy profesjonalnej pomocy w rozładowaniu naszych emocji. Najlepszym sposobem będzie skorzystanie z pomocy terapeuty. Po pierwsze, jest to osoba, która wyspecjalizowała się we właściwym ukierunkowywaniu negatywnych emocji, po drugie będzie kimś z zewnątrz, więc spojrzy na naszą sprawę z dystansem. Nie tylko powie nam, jak naprawić związek, ale przede wszystkim nauczy, jak w przyszłości nie popełniać tych samym błędów. Ważne, żeby na terapie chodzić razem. Jeśli jednak czujemy, że potrzebujemy więcej przestrzeni, możemy skorzystać również z pomocy innego terapeuty. Pamiętajmy, że podczas terapii podstawą jest szczerość. 

Co zrobić, żeby naprawić związek?

Jeśli chcemy naprawić związek, musimy pogodzić się z tym, że połowa winy leży po naszej stronie. Przestańmy obwiniać cały świat dookoła za niepowodzenia w małżeństwie. Człowiek ma wystarczająco dużo czasu, choćby nie wiadomo jak był zapracowany, żeby chociaż część poświęcić drugiej osobie. Zamiast w kółko tylko mówić o tym, że nie wiemy jak ratować swój związek, wystarczy chociaż spróbować spojrzeć na partnera/partnerkę tak, jak kiedyś. Zacznijmy od szczerych odpowiedzi na pytania o to, czy poświęcaliśmy małżonce/małżonkowi wystarczająco dużo czasu, czy dbaliśmy o potrzeby drugiej osoby, stwarzaliśmy możliwości do odpoczynku, rozwoju? Czy zrobiliśmy wystarczająco, by nasza druga połówka była szczęśliwa? Jeśli jednak czujemy, że to nam nie poświęcono uwagi, czasu i nie okazywano miłości, to zastanówmy się – czy mówiliśmy o tym? Czy sygnalizowaliśmy swoje potrzeby, otwarcie mówiliśmy czego potrzebujemy? Nasza druga połówka, nie ważne jak wspaniała, nie umie czytać w myślach. Jeśli więc czegoś nam brakuje, nauczmy się o tym głośno mówić.

Jak naprawić związek małżeński? – porady

Kwestia tego jak naprawić związek nie jest wielką tajemnicą. Najczęściej drugiej osobie potrzeba poczucia, że jest kochana i bezpieczna. Jak możemy jej to zapewnić?

- Minimum godzinę dziennie poświęcajmy na rozmowę. Nie o dzieciach, pracy i pieniądzach, tylko o uczuciach, emocjach i marzeniach.

- Jeśli mamy problem z emocjami postarajmy się regularnie chodzić wspólnie do terapeuty.

- Mówmy otwarcie o tym, co nas boli i od razy sygnalizujmy, że czegoś nam brakuje. Tylko szczerość spowoduje, że przestaniemy ukrywać emocje i poczujemy się bezpiecznie.

- Nie kłammy i nie oszukujmy się. Kłamstwo ma zawsze krótkie nogi i prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw. To zaboli ukochaną/ukochanego dużo bardziej, niż szczerość, nawet jeśli nie jest przyjemna.

- Postarajmy się o czas tylko dla siebie. W natłoku obowiązków to wspólny czas najczęściej odkładamy na bok, a z czasem po prostu z niego rezygnujemy. Powinno być zupełnie odwrotnie. Pielęgnujmy wspólne chwile, bo to one scalają związek.

- Nie musimy lubić tych samych rzeczy, jednak na pewno mamy coś, co nas łączy. Może wspólna jazda konna, lot w tunelu aerodynamicznym, albo wspólna podróż do miejsca, do którego zawsze chcieliście pojechać pomoże odbudować związek?

Jak naprawić związek? – poradnik

Prawdziwy problem zaczyna się, kiedy dojdzie do rozstania, albo co gorsza zdrady. Zawiedzionego zaufania nie da się tak łatwo odbudować, a czasami w ogóle to nie jest możliwe. Jeśli mimo wszystko zastanawiamy się, jak naprawić związek po zdradzie, to odpowiedź jest jedna. To wymaga czasu. Zacznijmy od tego, że damy sobie czas na to, żeby opadły emocje. Nie każda zdrada oznacza koniec związku. Przede wszystkim musimy się bardzo starać, żeby odzyskać zaufanie i na nowo zbudować poczucie bezpieczeństwa drugiej osobie. Pokażmy partnerce/partnerowi, że mimo błędów jest dla nas najważniejszy. Udowodnijmy, że zrobimy wszystko, by ratować związek np. zgadzając się na terapię lub inne sposoby ratowania małżeństwa. Natomiast kwestia tego jak naprawić związek po rozstaniu wygląda nieco inaczej. Nie musimy czekać, tylko działać. Starajmy się z całych sił, możemy zacząć od kupienia kwiatów i zachęcenia do szczerej rozmowy o uczuciach. Jeśli nadal się kochamy, to na pewno uda nam się odbudować dobre relacje w małżeństwie.