Prawda jest taka, że od chwili porodu cała uwaga – twoja i najbliższych – skupia się na najsłodszym cudzie, jakim jest w każdej rodzinie noworodek. Ale, kochana mamo, powinnaś też pomyśleć o sobie. Po urodzeniu dziecka jesteś wyczerpana, osłabiona, a maleństwo przez całą dobę domaga się twojej obecności. Kiedy śpi (szczęśliwie z początku całkiem sporo), ty też odpoczywaj. Zdrzemnij się, chociaż jest dzień, a w domu tyle do zrobienia... Teraz najważniejsze jest, żebyś odzyskała siły.

Niektóre mamy są urodzonymi szczęściarami i niemal tuż po porodzie wracają do przedciążowej formy i... wagi. Ale, niestety, w większości przypadków zrzucenie nadprogramowych kilogramów i odzyskanie dawnych kształtów zajmuje kilka (a nawet kilkanaście) miesięcy. Nie zamartwiaj się zatem wciąż mało satysfakcjonującą talią i nie stawiaj przed sobą nieosiągalnych celów w rodzaju: schudnę 7 kg w dwa tygodnie. Pierwsze dwa miesiące przeznacz na regenerację, potem zacznij myśleć o zrzuceniu kilku zbędnych kilogramów. Dajemy ci do tego świetne narzędzie – skuteczny plan, który ci w tym pomoże!

Plan działania odchudzania krok po kroku:

KROK 1. Ćwicz brzuszki

Delikatną pracę nad mięśniami brzucha zacznij miesiąc po porodzie (jeżeli miałaś cesarkę, zapytaj lekarza o zgodę). Leżąc na plecach unoś powoli wyprostowane nogi na wysokość 10-15 cm i staraj się utrzymać je przez chwilę w górze. Powtarzaj to ćwiczenie kilka razy. Kiedy już poczujesz się na siłach, zacznij robić „brzuszki” – na początek po kilka, potem stopniowo zwiększaj ilość powtórzeń. Bezpieczna dla świeżo upieczonych mam jest też joga.

KROK 2. Włącz kremy

Oprócz ćwiczeń fizycznych zafunduj brzuchowi domowe SPA. Sięgnij po kosmetyki ujędrniające i przyśpieszające obkurczanie się skóry. Wcierając je, przesuwaj dłoń zgodnie z ruchem wskazówek zegara i rysuj nią na brzuchu kółka. Uwaga: jeśli karmisz piersią, nie stosuj kremów antycellulitowych. Część ich składników może przenikać do twej krwi oraz pokarmu i zaszkodzić dziecku.

KROK 3. Zapytaj lekarza

Podczas wizyty kontrolnej u ginekologa (zazwyczaj 6 tygodni po porodzie), zapytaj, czy możesz już się normalnie gimnastykować. Dowiedz się , kiedy będziesz mogła zacząć biegać, chodzić na siłownię albo na basen. Nie rób tego bez porozumienia z lekarzem – to on ma stwierdzić, czy twój stan już na to pozwala. A jeśli da ci zielone światło, wykrój trochę czasu i zacznij chodzić na zajęcia. Albo, jeśli masz dość silnej woli, ćwicz w domu.

KROK 4. Trenuj... cierpliwość

Pamiętaj: nie od razu Kraków zbudowano, a ty, mimo nawet największych wysiłków, nie wrócisz w tydzień do przedciążowej formy – twój organizm po prostu potrzebuje więcej czasu. Nie stawiaj wiec sobie nierealnych celów i nie trenuj, jakbyś szykowała się na olimpiadę, bo tylko sobie zaszkodzisz. Zacznij od łatwych, niezbyt forsownych ćwiczeń. Z czasem nabierzesz sił i stopniowo będziesz mogła zwiększać ich intensywność.

KROK 5. Za dbaj o wartościową dietę

Choć przyjaciółka bardzo schudła na diecie owocowej, nie bierz z niej przykładu. Twój organizm potrzebuje teraz substancji odżywczych (w tym tłuszczów i węglowodanów), więc dieta eliminacyjna wyrządzi tylko szkodę. By dostarczyć ciału niezbędnych składników, jedz jak najbardziej urozmaicone posiłki. Codziennie spożywaj produkty z każdej grupy piramidy żywieniowej: warzywa, owoce, mięso, ryby, nabiał i pełnoziarniste produkty zbożowe. Jeżeli nie radzisz sobie z ułożeniem dobrego jadłospisu, poproś lekarza, żeby przygotował dla ciebie odpowiednie wytyczne.

KROK 6. Gotuj lekko

Zamiast smażyć potrawy, piecz je oraz duś – będą równie pyszne, a znacznie zdrowsze i lżejsze. Zainwestuj w naczynie do gotowania na parze. Teraz będziesz przyrządzać w nim posiłki dla siebie, a już niedługo przyda się do przyrządzania zdrowych obiadków dla malucha.

KROK 7. Posiłki często i małe

Jedz pięć razy dziennie – w myśl starej i mądrej zasady, że lepiej częściej, ale mniej. Jeśli zaplanujesz posiłki co mniej więcej trzy godziny, unikniesz pokusy podjadania, bo nie zdążysz między nimi bardzo zgłodnieć. Gdyby jednak nagle dopadł cię głód, przygotuj sobie „mądre” przekąski. Zamiast czipsów czy batonika zjedz paprykę, marchewkę lub jabłko.

KROK 8. Odstaw łakocie

W ciąży pozwalałaś sobie na lody, ciastka z kremem i czekoladki zjadane o północy? Cóż, to właśnie one przyczyniły się do nadprogramowych kilogramów. Pora zmienić przyzwyczajenia. Nie musisz odmawiać sobie wszelkich przyjemności, ale jeśli zależy ci na szczupłej sylwetce, koniec taryfy ulgowej – słodkości możesz jeść tylko okazjonalnie.

KROK 9. Nie przerywaj marszu...

...po zdrowie i figurę. Chód, szczególnie szybki, to doskonałe ćwiczenie aerobowe (ujędrnia pośladki!). Korzystaj wiec ze spacerów z maluchem i maszeruj. Ty poprawisz formę, a kołysany ruchem wózka smyk będzie lepiej spał. Możesz kupić wózek przeznaczony do joggingu i truchtać (wózki przystosowane do biegania są trójkołowe, masywne i bardzo stabilne). Trzymamy kciuki!


PUŁAPKI ODCHUDZANIA

Jeśli mimo wysiłków nie tracisz kilogramów, być może...

    ...popełniasz błąd, nie jedząc śniadań. Są potrzebne, by nie łapał cię głodek na słodkości.
    ...hamujesz swój metabolizm, jedząc... za mało. Głodowe porcje sprawiają, że pierwszy bardziej obfity posiłek jest w całości odkładany w biodra i brzuszek :(
    ...za mało się ruszasz. Minął połóg? Nie oszczędzaj się!


Autor: Jolanta Kwiatkowska