Warzywa, warzywa i jeszcze raz warzywa

Wśród produktów spożywczych działających w sposób zasadotwórczy, zdecydowanie dominują warzywa. Jeśli więc obecnie jesz ich mało, spróbuj się do nich przekonać. Szczególnie skuteczne są te zielonolistne – szpinak, sałata, czy jarmuż, ale tez mniej oczywiste i mocno niedoceniane, jak… liście rzodkwi. Warto jednak sięgać i po inne warzywa, często będące doskonałymi źródłami przeróżnych mikroelementów i witamin.

Nie tylko warzywa

Oprócz warzyw warto sięgać również po kasze jaglaną, świetnie sprawdzającą się w trakcie odkwaszania organizmu, a jednocześnie będącą dobrym źródłem energii dzięki dużej zawartości wolnouwalnianych węglowodanów.

Dlaczego owo powolne uwalnianie ma znaczenie? Głównie dlatego, że produkty dostarczające dużej dawki cukrów w krótkim czasie (czyli głównie słodycze, czy potrawy z dodatkiem cukru)

Uwaga na cukier!

Skoro o uwalnianiu cukru do krwi mowa – warto zwrócić uwagę i na tą sprawę. O ile węglowodany wolnouwalniane, takie jak w kaszy, zapewniają stopniowe uwalnianie energii, o tyle nadmierna dawka sprawia, że organizm nie jest w stanie prawidłowo reagować na zbyt dużą dawkę „paliwa”. Dochodzi do zaburzeń w procesie wydzielania insuliny, organizm zaczyna się zakwaszać gdy cukier zaczyna wiązać się z mikroelementami (przy okazji zubożając rezerwy organizmu), a przy tym wszystkim rośnie ryzyko stopniowego powstawania cukrzycy. Nic dobrego.

Co ciekawe, zjawisko to można łagodzić korzystając z niektórych owoców, jak jagody znane pod nazwą maqui berry (trochę ciekawych informacji na ich temat znajdziesz na poświęconym zdrowemu odżywianiu serwisie naturapluszdrowie.pl). Mimo że same posiadają sporo węglowodanów, posiadają także właściwości regulujące poziom cukru we krwi. Oczywiście, nie uczynią cudów, jeśli równolegle z nimi spożywasz słodycze. Ale zastosowane przy normalnej diecie, gdzie słodycze są raczej epizodyczne lub wręcz wyeliminowane, doskonale wspomagają proces regulowania równowagi kwasowo-zasadowej.