Od dawna chodzi Ci po głowie plan zbudowania jednego lub kilku zdrowych nawyków. Wiesz, że dzięki nim będziesz zdrowsza, silniejsza i szczęśliwsza. Jednak początek wprowadzania zmian ciągle odsuwasz w czasie. Oto 10 rad, które pomogą Ci w końcu przejść do działania! 

1. Skup się na jednym nawyku

Z nawykami jest jak z problemami – najlepiej rozwiązywać jeden po drugim, supełek po supełku. Kiedy od razu zaczniesz myśleć o wszystkich, wpadniesz w panikę i nic nie zrobisz. Ogrom pracy nie spodoba się Twojemu ego i możesz się spodziewać, że w Twojej głowie natychmiast pojawi się pakiet wymówek. Kiedy zaczniesz od jednego nawyku, jego wprowadzenie będzie tak jakby niezauważalne, dzięki czemu Twój wewnętrzny opór nie zdąży się obudzić. Pomyśl spokojnie, na czym w tym momencie zależy Ci najbardziej i zacznij tylko od tego.

2. Planuj na miesiąc

Wprowadzenie nawyku, czyli zbudowanie nowego połączenia neuronowego w Twoim mózgu, zajmuje co najmniej 21 dni. Najlepiej postanowić sobie, że będziesz robić wybraną rzecz codziennie przez miesiąc. Żadnych dyskusji – codziennie przez miesiąc. Dlaczego? Dopiero po takim czasie i przy takiej regularności, zobaczysz realne efekty i na ich podstawie podejmiesz świadomą decyzję. Wcześniej będą się w Tobie kłębić ulotne, ale męczące myśli i emocjonalnie podbudowane wymówki. Jeśli się im poddasz, szybko tego pożałujesz.

3. Myśl tylko o "dzisiaj"

Planuj na miesiąc, ale żyj dniem dzisiejszym. Dlaczego? W tym przypadku również działa zasada z punktu 1. Nie skupiaj się na tym, ile jeszcze przed Tobą, bo łatwiej ugniesz się pod ciężarem własnego postanowienia. Ważne jest tylko to, co masz do zrobienia dzisiaj. Jak myślisz, co brzmi lepiej: “Dzisiaj zrobię 30 przysiadów. Potem mam czas dla siebie” czy “Przede mną jeszcze 29 dni treningu. Ale żeby utrzymać formę, muszę ćwiczyć całe życie”? Chyba nie trzeba tu więcej wyjaśnień :)

4. Zacznij od minimum

Nie chodzi o to, aby nic z siebie nie dawać, ale uczciwie ocenić swoje możliwości. Jeżeli często chodzisz na spacery, spokojnie możesz zacząć ćwiczyć 20-30 minut dziennie. (Pamiętaj: sama najlepiej ocenisz swoje możliwości.) Ale jeśli do tej pory nie było w twoim życiu żadnej aktywności fizycznej, Twoje minimum to raczej 15-20 minut. Gdy za wysoko postawisz poprzeczkę, łatwiej będzie Ci znaleźć wymówkę. 45 minut treningu po ciężkim dniu w pracy dla wielu osób brzmi jak kara. 15 minut – to chwila dla siebie.

5. Opracuj rutynę

Twój nowy nawyk musi mieć swoje stałe miejsce w planie dnia. “Jakoś” i “kiedyś” to często synonimy “nigdy”. Zamiast mówić “Poćwiczę jakoś po południu” – mów “3 godziny po obiedzie, ok. 19:00 jest mój czas na trening”. W kwestii rutyny dorośli są jak dzieci – po prostu jej potrzebują. Rutyna działania daje nam poczucie bezpieczeństwa, porządku oraz świetnie trenuje nasz mózg, który po czasie sam będzie nas motywował do jej wypełniania. Grunt w tym, aby była zdrowa.

6. Miej plan B

Życie jest nieprzewidywalne. Brzydka pogoda, ból głowy czy dodatkowy projekt w pracy łatwo mogą zaburzyć Twoją rutynę. Zawsze miej plan B. Powroty są trudne, dlatego najlepiej nie przerywać. W sytuacji awaryjnej zamiast całkiem sobie odpuścić – wymyśl uczciwy zamiennik. Skróć trening, przesuń jego godzinę, zamiast biegać porozciągaj się na macie. Na pewno jest coś, co możesz zrobić, aby nie mieć wyrzutów sumienia.

7. Usuń pokusy

Po pierwsze nie utrudniać. To naczelna zasada każdej pracy – w tym pracy nad sobą. Nie wystawiaj się na próbę, jeśli nie musisz. Jesteś na diecie – omijaj dział ze słodyczami. Wieczorem uczysz się nowego języka – anuluj subskrypcję ulubionej platformy z serialami albo włącz blokadę w przeglądarce. Chcesz wstawać wcześniej – umieść budzik na drugim końcu pokoju. Można tak wymieniać bez końca…

8. Zastąp utracone przyjemności

W trakcie procesu budowania nawyku nie powinnaś czuć się jak w więzieniu. Przecież nie robisz tego, aby siebie ukarać, ale uszczęśliwić. Jeśli pozbyłaś się niebezpiecznych pokus, daj sobie coś w zamian. Brakuje Ci ulubionego serialu – znajdź wciągającą książkę. Smutno Ci bez chipsów – poszukaj zdrowych przekąsek. Przecież nie wszystko, co przyjemne, jest od razu niezdrowe!

9. Pytaj siebie “Dlaczego?”

Prawdziwa zmiana bierze się z wewnątrz, dlatego dbaj o stan swojego ducha. Nie musisz medytować (chociaż to świetny nawyk!) ani czytać uduchowionych książek. Wystarczy, że będziesz ze sobą rozmawiać. Jak najczęściej pytaj siebie: “Dlaczego to robię?”. Daj sobie czas na odpowiedź, bo na pewno Cię ona zmotywuje.

10. Pokochaj siebie już teraz!

Jeśli pracujesz nad nawykami tylko po to, aby innym coś udowodnić, nigdy nie będziesz naprawdę szczęśliwa. Dlaczego? To, że potrzebujesz czyjejś aprobaty, aby poczuć się dobrze, oznacza, że wystarczająco samej siebie nie kochasz. Nie tędy droga. Pamiętaj: trwałe zmiany wprowadzisz właśnie z miłości do siebie, bo wtedy wiesz, że zasługujesz na wszystko, co najlepsze!