[materiały promocyjne]

Claudia: Gdy kupujemy jakiś produkt, zwykle chcemy go zobaczyć. Na przykład samochód: siadamy za kierownicą, sprawdzamy przyspieszenie. A ubezpieczenia sprawdzić nie możemy...

Marek Wojciechowski, Z-ca Dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych i Komunikacyjnych Generali Polska: Zakup polisy ubezpieczeniowej to zupełnie inna historia – kupujemy coś, czego nie widać. Dostaniemy wydruk z ogólnymi warunkami ubezpieczenia, ulotkę, z której uśmiecha się rodzina. Jednak nie będziemy sprawdzać, czy polisa działa, bo kto by chciał, żeby spaliło mu się mieszkanie lub sąsiad zalał sufit. Kupujemy obietnicę, że firma ubezpieczeniowa przekaże nam pieniądze, jeśli coś się zdarzy. Żeby mieć pewność, że w konkretnym wypadku ta obietnica zadziała, trzeba przeczytać i dobrze zrozumieć umowę.

Claudia: Jak to zrobić? Czy istnieje sposób, żeby zrozumieć język definicji, franszyz, wyłączeń, indeksacji?

Marek Wojciechowski: Istnieje. Trzeba zadać agentowi proste pytanie: Jeśli zdarzy się to i to, czy z mojej polisy będzie wypłacone odszkodowanie. Czy jeśli uderzę autem w bramę garażu, polisa pokryje straty? A gdy zbiję umywalkę, ubezpieczenie zadziała?

ekspert ubezpieczeń z Generali
Marek Wojciechowski, Z-ca Dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych i Komunikacyjnych Generali Polska

Claudia: Wielu ubezpieczonych nie wie nawet, kiedy ich polisa zadziała, a kiedy dostaną odmowę wypłaty odszkodowania – zgodnie z umową. Dowiadują się o tym po fakcie.

Marek Wojciechowski: Niestety, tak. Bo kupując polisę, często zwracamy uwagę tylko na cenę. Jeśli praktycznie każda chroni przed huraganem, pożarem czy zalaniem, po co przepłacać? Ale tak jak samochody, polisy mieszkaniowe różnią się między sobą. Niektóre chronią od zalania, jeśli nie zakręcimy kranu. Inne tylko pod warunkiem, że w tym czasie były przerwy w dostawie wody. Z jednej polisy dostaniemy odszkodowanie za zrabowany pod szkołą rower dziecka albo oszustwo na ,,wnuczka”, inne takiej ochrony nie zapewniają.

Claudia: Tak jak samochód może mieć lepszy silnik, zapewnić większy komfort i bezpieczeństwo, tak ubezpieczenie gwarantuje większy lub mniejszy zakres ochrony. Przy zakupie auta różnice widać, a przy zakupie polisy nie.

Marek Wojciechowski: Dlatego wykorzystajmy to jedno zdanie, upewniające nas, że w konkretnej sytuacji polisa zadziała. Nie wahajmy się zapytać agenta, czy ubezpieczenie zapewni odszkodowanie w konkretnej sytuacji, o którą najbardziej się boimy.

Claudia: Jak na tle ubezpieczeniowego słownika wygląda oferta Generali?

Marek Wojciechowski: Wypłacimy odszkodowanie, gdy klient zostawi otwarte kurki, bez względu na przerwy w dopływie wody. Pomożemy naprawić pękniętą dętkę w rowerze podczas wycieczki za miasto. Pokryjemy koszty leczenia psa, gdyby wpadł pod samochód lub został pogryziony. Przegląd kominiarski uznamy, jeśli będzie potwierdzony paragonem. Zakładając, że ubezpieczenia są jak samochody, to firmowy czerwony kolor Generali może kojarzyć się z jedną z najlepszych marek aut na świecie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat ubezpieczeń i dokonać zakupu najlepszego dla siebie wariantu, zapraszamy: http://www.generali.pl/claudia.