Powodów podjęcia decyzji o likwidacji tatuażu jest mnóstwo. Najważniejsze, że od kilku lat można te decyzję skutecznie przekuć w praktykę, a tatuaż nie jest już ozdobą na całe życie. Zawdzięczamy to przede wszystkim nowoczesnej laseroterapii. Odkąd jednak pojawiły się możliwości likwidacji tatuażu, rozpoczął się również spór o to, która z metod jest najskuteczniejsza.

Historia tatuowania skóry to historia niemal całej cywilizacji. Od zarania dziejów ludzie tatuowali (czyli w dosłownym tłumaczeniu oznaczali) skórę. Zabiegowi temu przyświecały najróżniejsze pobudki. Od rytualnych, poprzez wskazujących na status społeczny aż po funkcje ozdobne. Tatuaż ewoluował wraz z gatunkiem ludzkim. Zmieniał funkcję, zmieniał wygląd, zmieniał substancje, z których był wykonywany. Był różny w zależności od regionu świata, momentu dziejowego, grupy społecznej. Opisując historię tatuażu można by opisać spory wycinek historii społecznej człowieka. Ale w związku z rozwojem technik robienia tatuażu - równie dobrze rozwijał się rynek usługi poniekąd antagonistycznej czyli likwidacji tatuażu. Ze względu na specyfikę powstawania ozdoby jaką stanowi tatuaż - a więc wstrzykiwania pigmentu pod skórę - nigdy nie był to proces prosty. Bardzo długo uważano, że usunięcie tatuażu to czynność niemal niemożliwa.

Dziś wyróżniamy kilka metod, które pozwalają na skuteczne lub mniej skuteczne usunięcie tatuażu. Bez wątpienia najnowocześniejsze i najskuteczniejsze są zabiegi laserowe. Ale również one znacząco różnią się od siebie.

Zanim nadszedł czas laserów
Tatuaże usuwano od zarania dziejów. Najpopularniejszymi a jednak najbardziej agresywnymi metodami były metody skaryfikacji i operacyjnego usuwania płata skóry, na którym znajdował się tatuaż. Zawsze powiązane z pozostawieniem wyraźnej blizny w miejscu wcześniejszego tatuażu. Następnie do spectrum zabiegów usuwających tatuaż dołączyły łagodniejsze zabiegi peelingujące. Te z kolei charakteryzowały się niską skutecznością, jako że starciu ulega tylko zewnętrzna warstwa naskórka, a pigment tatuażu znajduje się na ogół w głębszych warstwach skóry. Wraz z rozwojem medycyny zaczęto stosować kolejne metody usuwania tatuażu - rozpuszczanie roztworami soli fizjologicznej, elektrokoagulację, salabrazję, czy kamuflaż z wykorzystaniem pigmentu o kolorze zbliżonym do naturalnego kolorytu skóry. Zabiegi te jednak były obarczone szeregiem wad - po tatuażach zostawały blizny, wyraźne ślady lub rysunek na ciele zostawał rozmyty, ale nie znikał.

Lasery - skuteczny sposób na tatuaż
Wraz z rozwojem technologii, kiedy w medycynie zaczęto wykorzystywać światło w tym światło lasera, techniki usuwania tatuażu przeżyły prawdziwy przełom. Pierwsze zabiegi wykonywano głowicami IPL (były nieskuteczne, pozostawiały blizny). następnie na scenę wkroczyły lasery Q-switch. do dziś uważane są za najpopularniejszy standard w usuwaniu tatuażu. I faktycznie pozwalają zlikwidować tatuaż jednak jest to proces bardzo długotrwały zakładający co najmniej kilkanaście sesji, po zabiegach pozostają blizny, a pigment, który możemy usunąć musi się mieścić w ściśle określonym spectrum kolorystycznym. A zatem sukces był - jednak połowiczny.

Lasery pikosekundowe - rewolucja w usuwaniu tatuażu
Dopiero pojawienie się laserów pikosekundowych pozwoliło na dobre rozprawić się z problemem każdego tatuażu. „wyjątkowość technologii pikosekundowej polega na dwóch elementach. Przede wszystkim ogromna moc tych laserów pozwala fali światła laserowego przedostać się w bardzo głębokie warstwy skóry, gdzie umiejscowiony jest pigment. Po drugie energia świetlna zamienia się w głębi skóry w energię kinetyczną i rozbija cząstki pigmentu na drobniutki pył. Uderzenie fali energii kinetycznej rozbija barwnik tatuażu w taki sposób, że układ limfatyczny bez trudu transportuje cząstki tatuażu i eliminuje je z organizmu” tłumaczy doktor Krzysztof Miracki, ekspert laseroterapii i właściciel Kliniki Miracki, największej kliniki medycyny estetycznej specjalizującej się w zabiegach laserowych. „Co bardzo istotne - to fakt, że tak duża porcja energii zostaje zdeponowana w skórze w najkrótszym możliwym czasie - liczonym w pikosekundach. To ważne ponieważ tylko dzięki temu minimalnemu czasowi kontaktu wiązki lasera ze skórą, możemy uniknąć poparzeń skóry Pacjenta, a zatem powstania późniejszych blizn” dodaje Krzysztof Miracki.
Najważniejsze jednak jest to, że lasery pikosekundowe jako pierwsze i póki co jedyne urządzenia są w stanie wychwycić w skórze każdy rodzaj barwnika. Dzięki nim po raz pierwszy możemy usuwać tatuaże kolorowe w tym czerwone, żółte, zielone i niebieskie. Ze względu na wysoką moc, jaką wykorzystują lasery pikosekundowe skrócił się tez znacząco czas potrzebny do usunięcia tatuażu. Na ogół do pełnego usunięcia tatuażu wystarczy od 4 do maksymalnie 8 sesji, choć zawsze jest to kwestia indywidualna, zależna od głębokości, rozległości i kolorystyki tatuażu.
 
Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat działania najnowocześniejszych, pikosekundowych laserów do usuwania tatuażu, zajrzyjcie na stronę jedynej kliniki w Polsce, która dysponuje dwoma laserami pikosekundowymi PicoSure i Discovery Pico.