Statystyki pokazują, że właśnie teraz najwięcej z nas narzeka na zdrowie. Bo choć to wiosna kojarzy się nam z wysypem dolegliwości, takich jak alergie, wrzody czy kłopoty sercowe, to jednak jesienią notuje się najwięcej przypadków zachorowań. Czemu tak jest? Główną winną jest oczywiście pogoda, a ściślej – zmieniające się warunki atmosferyczne: spadki temperatury, ciśnienia, wilgotności i nagłe przejścia frontów atmosferycznych. Przez nie my czujemy się gorzej. Za to wirusy, grzyby i bakterie – wręcz przeciwnie. Na szczęście dzięki dzisiejszej wiedzy możemy nawet ponurą jesień przeżyć pogodnie. Kłopoty jesienne nie muszą nas dotyczyć.

Jesteś alergikiem? Uważaj na bałagan

Choć okres pylenia większości roślin minął, to nie znaczy, że alergicy mogą spać spokojnie. Jesień to trudny czas dla osób uczulonych na ambrozję, która pyli jeszcze w październiku. Ale przede wszystkim dla źle reagujących na grzyby pleśniowe czy roztocza kurzu domowego. Te pierwsze najczęściej ukrywają się pod tapetami, w doniczkach z roślinami domowymi, w fugach między kafelkami w łazience czy piwnicy. Dywany zaś, tapicerowane meble, szczególnie łóżka i materace, zasiedlają całe kolonie roztoczy. Lepiej się ich pozbyć, dokładnie sprzątając mieszkanie – np. na mokro.

Jak przechytrzyć alergię?

Używaj preparatów roztoczobójczych. Meble tapicerowane czyść nawet raz w tygodniu (odkurzaczem z filtrem HEPA), często zmieniaj pościel, a na materac naciągnij antyalergiczne pokrowce. Wietrz mieszkanie, zwłaszcza jeśli za oknem jest zimno – roztocza przestają się rozmnażać w temperaturze poniżej 15oC. Z tego też względu pościel i poduszki zamykaj czasem (w folii) na kilka godzin w zamrażarce. Może pomyśl o oczyszczaczu powietrza? Zrezygnuj natomiast z nawilżaczy powietrza i klimatyzatorów. Pamiętaj, że jesień i zima to dobry moment na wykonanie testów alergicznych i rozpoczęcie odczulania przed następnym sezonem.

Masz atopowe zapalenie skóry? Objawy mogą się nasilić

Latem atopowe zmiany łagodnieją – choćby z powodu większej ekspozycji na słońce czy mniej stresującego trybu życia. Jesienią – niestety – przybierają na sile. Chorobie sprzyjają bowiem stres, drażnienie skóry ubraniem, a przede wszystkim suche powietrze (ach, to dłuższe przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach!) i alergeny kurzu domowego. To wszystko nasila zmiany skórne: suchość, zapalenie mieszków włosowych, świąd.

Jak uprzedzić atak AZS?

Dbając o komfort skóry. Nie powinna być przegrzana (ubieraj się na cebulkę) ani stykać się z „gryzącymi” tkaninami zatrzymującymi ciepło (najlepsza będzie bawełna). Zmień też dietę – wzbogać ją o ryby morskie, nasiona dyni i słonecznika, olej z lnu. To produkty bogate w kwasy nienasycone, które pomagają nawilżyć skórę także od zewnątrz. I nie przesiaduj w wannie, lepiej przestaw się na szybki prysznic. Do mycia koniecznie stosuj preparaty dla atopików, a po wytarciu skóry zawsze wklep w nią emolient – jego ochronna warstwa zmniejszy skłonność do podrażnień. Naucz się rozładowywać napięcie za pomocą sportu, odprężającego hobby, drobnych przyjemności. Sytuacje stresowe naprawdę pogarszają stan cierpiących na AZS.

Nadszedł czas depresji sezonowej

Dotyka ona 4–10 proc. ludności, w zależności od regionu. Co ciekawe: częściej cierpią na nią kobiety. Powodem jest oczywiście coraz mniejsza ilość światła słonecznego, ale też ograniczona wrażliwość siatkówki oka na to światło, co jest uwarunkowane genetycznie. To sprawia, że mózg – a ściślej jego część odpowiedzialna za energię, sen, apetyt, libido – jest mniej pobudzony. Pojawia się więc uczucie znużenia, senność, niepokój, a także wzmożona potrzeba... sięgania po słodkości.

Jak uprzedzić napad smutku?

Staraj się w słoneczne dni jak najwięcej czasu przebywać na powietrzu. I już od teraz zacznij przyjmować witaminę D, w dawce co najmniej 2000 IU (suplementację kontynuuj do końca kwietnia). Uprawiaj sport – ruch stymuluje mózg do wytwarzania endorfin, które przeganiają czarne myśli. I może pomyśl o urlopie w ciepłych, słonecznych krajach? Jeśli jednak już ci jest źle, koniecznie skorzystaj z fototerapii – seansu światłem o natężeniu 5–10 tys. luksów (5–10 razy mocniejszym niż światło żarówki). Liczbę seansów dobiera lekarz, najczęściej zaleca 14 od pół do dwóch godzin dziennie. Leczniczą lampę możesz też kupić do domu (koszt fińskiej to ok. 1 tys. zł). Przyjmuje się, że dzięki fototerapii poprawia się stan 60–75 proc. pacjentów.

Jeśli miewasz problemy z wrzodami, zwróć uwagę na to, co jesz

Nie do końca wiadomo, dlaczego akurat jesienią (i wiosną) nasila się występowanie ran w obrębie żołądka czy dwunastnicy. Być może to sprawka wahań ciśnienia atmosferycznego, które wpływa na skład krwi, lub efekt ogólnego osłabienia organizmu. Część naukowców taką falę nawrotów choroby wrzodowej wiąże ze zwiększoną o tej porze roku wrażliwością chorych na promieniowanie nadfioletowe. A to przez nie, pośrednio, pobudzone jest wydzielanie kwasu solnego, który podrażnia wrzody.

Jak nie dopuścić do ich uaktywnienia?

Jedz uważniej: mniejsze porcje, niegorące (powodują przekrwienie żołądka) i niedrażniące – zapomnij o daniach smażonych, pikantnych, marynowanych. Unikaj papierosów i alkoholu, bo pogarszają ukrwienie śluzówki, osłabiając jej siły obronne. Uważaj też na tabletki przeciwbólowe. Zawarte w nich: kwas acetylosalicylowy, ibuprofen, diklofenak czy naproksen, łatwo uszkadzają błonę śluzową żołądka.

Jesteś sportowcem? Uważaj na zawał

Aż 90 proc. zawałów wydarza się podczas przesilenia jesiennego lub wiosennego. Winne są chłodne fronty atmosferyczne, które, przechodząc, zwiększają lepkość krwi i zaburzają mechanizmy termoregulacji. Jeśli więc na dworze hula silny wiatr, jest zimno, a ty masz słabe serce, lepiej nie wychodź z domu. W taką aurę łatwo bowiem o skurcz naczyń wieńcowych i zawał serca. Dbaj o siebie – nie dosalaj, utrzymuj poziom cholesterolu w normie, jedz produkty bogate w magnez i potas (pomidory, ziemniaki, kasze) oraz selen – sporo go w brązowym ryżu, owsie, orzechach brazylijskich. I chroń się przed infekcjami. Stan zapalny ścian tętnic wieńcowych mogą wywołać bakterie odpowiedzialne np. za grypę, anginę, zapalenie oskrzeli. 

Pamiętaj!

Natychmiast zgłoś się do lekarza, jeśli poczujesz nagły, rozpierający ból w klatce piersiowej i drętwienie lewej strony ciała. Charakterystycznym objawem zawału jest sinienie płytki paznokciowej. Czasem też pojawić się mogą nudności i wymioty, bóle żuchwy. Niech cię jednak nie niepokoi kłucie w okolicy serca – tak objawiają się niegroźne, postresowe nerwobóle.

Zaczyna się sezon przewlekłych bólów głowy

Wywołują je gwałtownie przechodzące fronty atmosferyczne. Cierpi wtedy nawet 60 proc. populacji, przede wszystkim kobiety. Taki ból zwykle pojawia się nagle, towarzyszą mu rozdrażnienie, uczucie zmęczenia, nierzadko kłopoty ze snem. Dolegliwości mijają same, wraz z ustabilizowaniem się pogody. Niestety, nie da im się zapobiec. Można tylko się przygotować, zaopatrując w tabletki przeciwbólowe. Na uczucie rozdrażnienia pomoże zaś napar z werbeny i relaksująca kąpiel lawendowa. Pamiętaj, po tabletkę sięgnij od razu, gdy tylko ból się pojawi. Gdy się „rozkręci”, będzie trudny do opanowania.

Dopiero co byłaś przeziębiona? Teraz grozi ci zapalenie zatok

Jest częstym powikłaniem infekcji wirusowych, których najwięcej pojawią się właśnie jesienią. Z powodu obrzęku błony śluzowej nosa blokują się kanały łączące go z zatokami, co skutkuje namnożeniem się w nich bakterii. I wywołaniem
stanu zapalnego. Żeby mu zapobiec, koniecznie lecz każde przeziębienie.

Jak temu zapobiec?

W zimniejsze dni noś czapkę i raz na zawsze zapomnij o wychodzeniu z domu z mokrymi czy wilgotnymi włosami. Nie pal i unikaj towarzystwa palaczy – dym tytoniowy niszczy rzęski na błonach śluzowych i podrażnia śluzówki, co ułatwia zarazkom inwazję. Dbaj też o nawilżenie błon śluzowych – dużo pij i nawilżaj powietrze. A jeśli już masz objawy zapalenia zatok – obfity katar o zabarwieniu żółtym lub zielonym, czujesz ból okolic zatok szczękowych lub czołowych – koniecznie idź do lekarza. Nieleczona infekcja może przekształcić się w przewlekłą chorobę, której leczenie będzie długie i trudne. W załagodzeniu dolegliwości pomogą ci domowe sposoby: płukanie nosa woda morska, inhalacje z olejków eterycznych, np. majerankowego, jak również kompresy z podgrzanej na patelni soli, która po zawinięciu w ściereczkę kładzie się na czole.

Coraz częstsze bóle stawów

Niestety, teraz się nasilają. Wszystko przez pogodowe skoki: spadek temperatury, zwiększenie wilgotności powietrza, ale też obniżenie się ciśnienia – bo wtedy nieznacznie zwiększa się ilość płynu stawowego, co skutkuje bólem, opuchnięciem i sztywnością kończyn. 

Jak temu zapobiegać?

Pamiętaj o regularnej gimnastyce, dzięki której stawy będą rozruszane. Jedz ryby, stosuj w kuchni olej lniany oraz rzepakowy, które są bogate w kwasy omega-3 (niwelują stany zapalne i opóźniają proces starzenia się tkanki chrzęstnej). Popijaj również herbatę z imbirem i malinami – mają naturalne działanie przeciwzapalne. Ubieraj się stosownie do prognozy pogody, pamiętaj, żeby nie moknąć! Jeżeli jednak już pojawi się ból, załagodzisz go zabiegami rozgrzewającymi, gorącymi kąpielami, kompresami. Ciepło bowiem poprawia ukrwienie chorych tkanek i rozluźnia mięśnie.