Kimchi to tradycyjne danie kuchni południowo-koreańskiej, składające się ze sfermentowanych lub kiszonych warzyw. Nie ma jednego przepisu na kimchi – każde gospodarstwo domowe ma swoją własną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie recepturę, a tradycja przygotowywania kimchi sięga XII wieku. Sposób przygotowania tej słynnej koreańskiej kiszonki różni się też w zależności od regionu i pory roku. Najczęściej znajdziemy w nim jednak kapustę pekińską, rzodkiew japońską, czosnek, cebulę, rzepę i papryczki chilli, które nadają potrawie charakterystyczny pikantny smak. Do kimchi dodawane są też solone krewetki, anchois lub inne owoce morza, a także imbir, pieprz, sól morska i cukier, rzadziej ziarna sezamu i sos sojowy.

Kimchi to więcej niż kiszona kapusta

Może być ono serwowane jako przystawka lub niezależna potrawa, ale często jest też składnikiem innych dań, na przykład zup, gulaszów czy smażonego ryżu. Warto wiedzieć, że kimchi to jednak nie tylko kiszona na ostro kapusta. Mianem tym określany jest także sposób fermentacji warzyw, wykorzystywany do przygotowywania najróżniejszych kiszonek. Nazwa „kimchi” wywodzi z chińskiego „chimchae” i oznacza po prostu solone, sfermentowane warzywa. Tę samą metodę można zastosować w przypadku szparagów, cukinii, kalafiora, czosnku i wielu innych warzyw.

Shutterstock

Kimchi - dlaczego cały świat się nim zachwyca?

Kimchi to prawdziwa bomba witaminowa i źródło niezwykle cennych dla organizmu mikroelementów. Koreańska kiszona kapusta jest świetna na trawienie, przeziębienia i anemię. A także na odchudzanie - 100 gramów kimchi to tylko 32 kalorie! Do tego zawiera mnóstwo błonnika, wapnia, żelaza, fosforu, witaminy A, B i C oraz β-karoten. Nic dziwnego, że jest uznawane za jedną z najzdrowszych potraw świata, a większość Koreańczyków jada kimchi przynajmniej raz dziennie. Co jeszcze potrafi ta cudowna kiszonka?

Kimchi to naturalny probiotyk

Jak wszystkie kiszonki, Kimchi jest bardzo bogatym źródłem bakterii probiotycznych, które pozytywnie wpływają na mikroflorę jelit (te same bakterie można znaleźć w jogurcie). Dzięki fermentacji, w kapuście wytwarzany jest kwas mlekowy, który pobudza pracę jelit i zapewnia ich drożność, pomagając pozbyć się toksycznych substancji. Jedzenie kimchi może być więc ratunkiem dla osób zmagających się z zaparciami. Bakterie probiotyczne zapewniają też równowagę kwasowo-zasadową i łagodzą skutki stresu oksydacyjnego, wywołanego zanieczyszczeniem środowiska, używkami, czy przyjmowaniem niektórych leków (np. środków antykoncepcyjnych). Bakterie zawarte w kiszonkach są też pomocne w trakcie sezonowych infekcji, zwłaszcza jeśli przyjmujemy antybiotyki.

Kimchi – na cholesterol i choroby serca

Koreańska kiszonka w naturalny sposób obniża poziom złego cholesterolu. Pomaga w tym dodawany do kimchi czosnek, który zawiera allicynę i selen – substancje blokujące osadzanie się blaszek miażdżycowych na ściankach tętnic. Dzięki temu zmniejsza się również ryzyko wystąpienia chorób serca.

Kimchi spowalnia proces starzenia się skóry

Piękną cerę i młody wygląd Koreanki zawdzięczają nie tylko odpowiedniej pielęgnacji – ale również zdrowemu odżywianiu. A kimchi zajmuje w codziennej diecie szczególne miejsce i jest serwowane niemal do każdej potrawy. Co potrafi zdziałać dla urody? Koreańska kiszonka to niezwykle bogate źródło antyoksydantów – substancji zwalczających wolne rodniki, które są odpowiedzialne za starzenie się skóry. Dostarczając organizmowi dużą ilość przeciwutleniaczy, kimchi skutecznie spowalnia ten proces.

Kimchi ma działanie antynowotworowe

Wolne rodniki to także jedna z głównych przyczyn mutowania się komórek i powstawania nowotworów. Według ostatnich badań przeprowadzonych przez Amerykańskie Centrum Badań nad Rakiem, kiszona kapusta jest cennym składnikiem diety antynowotworowej. W procesie fermentacji wytwarzane są izotjocyjaniany – związki chemiczne, które wykazują właściwości antynowotworowe. Zapobiegają one rozwojowi m.in. raka piersi, wątroby, płuc, żołądka czy okrężnicy.

Kimchi pozytywnie wpływa na nasz wzrok

Koreańska kiszonka to także niezwykle bogate źródło witaminy A, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania wzroku. W 100 gramach kimchi znajduje się dawka pokrywająca 18% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę. Azjatycka kiszonka ma bardzo pozytywny wpływ na wzrok i znacznie pojawia jego jakość.

Jak zrobić kimchi? - przykładowy przepis

Choć nie ma jednego przepisu na kimchi, istnieje kilka zasad, które pomogą przyrządzić tradycyjną koreańską kiszonkę. Każda kimchi musi zawierać sól i sfermentowane ryby lub owoce morza (reszta dodatków zależy od regionu). Sposób fermentowania kapusty nie zmienił się od lat, choć współcześnie wykorzystuje się nowocześniejsze techniki. Koreańczycy w dużych miastach kupują specjalne lodówki z plastikowymi pojemnikami i zamrażarkami, które dbają o odpowiednią temperaturę. Do przygotowania kimchi będziesz potrzebować:

  • ok 4 kg kapusty pekińskiej
  • 3 marchewki
  • 1 pora
  • 2 dymki
  • 3 główki czosnku
  • Chili w proszku gochugaru (ok 2 szklanek)
  • 2 łyżki mąki ryżowej
  • Szklankę sosu sojowego lub rybnego
  • 1 szklankę soli
  • Ćwierć szklanki cukru

Zaczynamy od solenia kapusty pekińskiej. Odcinamy białe rdzenie, a następnie kroimy ją wzdłuż na mniejsze części. Liście kroimy w poprzek i wrzucamy do większego naczynia. Zalewamy wodą i płuczemy kapustę. Następnie odsączamy ją i posypujemy szklanką soli. Kilka razy przekładamy kapustę na drugą stronę. Po ok. 1,5 godziny solenia wypłukujemy liście, by usunąć nadmiar soli.

Następnie przygotowujemy pastę. Kroimy pozostałe warzywa - marchew w słupki, pora w plasterki, Czosnek i cebulę blendujemy na jednolitą masę. Mieszamy mąkę ryżową z wodą w proporcjach 1:8, podgrzewamy kleik przez kilka minut mieszając, aż zgęstnieje. Dodajemy do niego 1/4 szklanki cukru i gotujemy jeszcze kilka minut, aż zrobi się klarowny. Odstawiamy do wystygnięcia. Gdy będzie zimny, dodajemy chilli i mieszamy na gładką masę. Dodajemy pokrojone warzywa, imbir i sos sojowy. Dokładnie mieszamy.

Wkładamy kapustę pekińską do dużej miski i mieszamy ją z pastą. Najlepiej robić to w rękawiczkach. Przekładamy kimchi do szklanego słoja, zostawiając od góry trochę miejsca. Zostawiamy na 2 dni pod przykryciem, a następnie wstawiamy zamknięty słoik do lodówki. Kimchi będzie dobre do jedzenia po około 1-2 tygodniach.