Spis treści:

  1. Pielęgnacja twarzy 30+
  2. Pielęgnacja włosów 30+
  3. Pielęgnacja ciała 30+
  4. Makijaż 30+

Pielęgnacja twarzy 30+ - kremy i żele do twarzy

Podczas pielęgnacji twarzy stawiam na minimalizm, aby skóra mogła oddychać i nie przeciążać jej dodatkowymi substancjami. To mój duet, bez którego się nie rozstaję!

Have a banana marki It's skin - Pianka oczyszczająca do twarzy

To doskonały kosmetyk, który używam zarówno rano, jak i wieczorem. Dogłębnie oczyszcza skórę twarzy, pozostawiając ją przyjemnie suchą, bez uczucia lepienia się. Dodatkowo enzymy w niej zawarte sprawiają, że delikatnie złuszcza naskórek, przygotowując skórę na kolejną pielęgnację. A do tego jak pachnie!

Collagen cream marki It's skin - Krem z kolagenem do twarzy

Kolagen to niezbędny składnik, który powinien pojawić się w codziennej pielęgnacji skóry 30+. Pozwala ją ujędrnić, odżywić oraz sprawia, że jest delikatna i przyjemna w dotyku! Wystarczy odrobinka, aby dobrze rozsmarował się i przygotował skórę na kolejne fazy pielęgnacji. Doskonale nadaje się pod makijaż, gdyż nie wałkuje się!

Pielęgnacja włosów 30+ - odżywki i szampony do włosów

Ten tercet jest zawsze w mojej kosmetyczce - nawet jak wyjeżdżam na wakacje! Nie rozstaję się z nim, bo wiem jak wymagająca jest pielęgnacja kręconych włosów!

Odżywka do włosów o różnej porowatości marki Anwen - odżywka do włosów nawilżająca

Mam naturalne kręcone włosy do połowy pleców. Dzięki tej odżywce pasma moich włosów zostały zdefiniowane, nie puszą się i jeszcze mocniej skręcają! Czuć silne odżywienie i nawilżenie, które pozostaje do kolejnego mycia. Ten piękny zapach sprawia, że można się od niego uzależnić. Ogromny plus za naturalny skład, który nie powodował u mnie uczuleń.

Olej z korzenia łopianu z ziołami marki Nami - olej do włosów

Używam go do olejowania włosów na całej długości, jak i do pielęgnacji skóry głowy. Skutecznie rozprawia się z łupieżem oraz pozwala zahamować niewielkie stany zapalne. Przy olejowaniu wystarczy wetrzeć go w suche włosy i owinąć bawełnianą ściereczką pozostawiając na 3 godziny. Następnie spłukujemy odżywką i szamponem. Włosy stają się sprężyste i niezwykle odżywione.

Szampon w kostce marki NAE

Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do pomysłu szamponu w kostce, jednak po kliku użyciach już wiem, że to najlepszy sposób! Wystarczy włożyć kostkę myjącą do słoika z wodą i lekko spienić - taka ilość wystarczy do dogłębnego oczyszczenia skóry głowy i włosów. Po umyciu są przyjemnie miękkie, bez dodatkowego obciążenia. Po użyciu wyjmuję kostkę do wysuszenia i wkładam do opakowania. Jest to także niezwykle ciekawy patent na kosmetyk w podróży!

Ajurwedyjski tonik do włosów Amla marki Orientana

Wypróbowałam już kilkanaście toników i wcierek do włosów, ale nie działały tak, jak ta! Zaufajcie mi i przetestujcie. Pojawiły się nowe baby hair a do tego zostało zahamowane wypadanie. Zapach nie jest zbyt intensywny, co jest ogromnym plusem. Nie pozostawia na skórze głowy tłustego filmu, ani nie przesusza jej!

Wcierka do włosów przeciwko wypadaniu włosów Kaminomoto Trigger

Wcierkę Kaminomoto Trigger używam zwłaszcza wtedy, gdy włosy potrzebują wzmocnienia na wiosnę po zimie oraz po upalnym słońcu latem. Doskonale nadaje się do wrażliwej skóry głowy, bo nie podrażnia jej i nie powoduje powstawania wyprysków czy łupieżu. Warto stosować ją także po porodzie, gdy włosy mają tendencję do przerzedzania się i wypadania także na tle hormonalnym.

Pielęgnacja ciała 30+ - balsamy do ciała i dezodoranty

Te trio jest moim ulubionym i sprawia, że ciało jest gładkie i promienne. Wierzę, że regularny peeling wspomaga pozbycie się cellulitu i pozwala wchłonąć się składnikom innych kosmetyków do ciała.

Masło do ciała Róża i Kadzidłowiec marki Yope

Używam już od 2 lat niezmiennie balsamów Yope. Ten w szczególności przypadł mi do gustu ( z resztą widać, jak już dotykam denka ;) ).  Doskonale odżywia, nawilża i ma nieziemski zapach róży i kadzidłowca. Jeżeli nie jesteś fanką tych zapachów, zdecydowanie odradzam, bo jest intensywny i długotrwały.

Dezodorant naturalny z olejem kokosowym green tea marki La Le

Czas na zmiany! Klasyczne dezodoranty w rolce, sztyfcie czy aerozolu sprawiały, że moje pachy był podrażnione, zwłaszcza po goleniu. Dodatkowo substancje w nich zawarte działały toksycznie na skórę i jedynie maskowały nieprzyjemny zapach potu. Ten naturalny dezodorant na bazie oleju kokosowego, sody i olejków naturalnych sprawia, że jego użycie to sama przyjemność!

Peeling do ciała z kawą i kokosem marki Isana

Jeżeli jesteś fanką kokosa i kawy, to ten peeling jest dla Ciebie! Wyraźnie szorstki, a jednocześnie nawilżający! Po jego użyciu skóra lepiej przyjmuje balsamy i mleczka do ciała. Jedna saszetka spokojnie wystarcza na dwa użycia, co jest ogromnym plusem!

Aloesowy balsam do ciała Yumi

Ten balsam ma wręcz nieziemski zapach winogron! Uwaga - tego produktu nie należy spożywać! ;) Z reguły nie używałam balsamów do ciała ze względu na ich słabą wchłanialność - w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Dobrze nawilża nie pozostawiając tłustego filmu. Pozwala na szybką aplikację oraz jest bardzo wydajny!

Makijaż 30+

Tak, tylko te 3 produkty są mi bliskie podczas tworzenia codziennego makijażu. jak wspomniałam wcześniej, cenię sobie minimalizm i staram się ograniczać do niezbędnego minimum. W szczególności polecam krem BB, o którym dowiecie się nieco więcej poniżej.

Krem BB ze śluzem ślimaka marki It's skin

Nie znajdziecie nic lepszego niż ten krem BB! Jestem mu wierna już 4 rok i z pewnością będę dalej stosować. Jest delikatny dla skóry, świetnie kryje drobne niedoskonałości, a do tego ma właściwości jak najlepszy krem! Po wchłonięciu zachowuje się jak druga skóra i nikt wam nie zarzuci, że macie tonę podkładu na sobie! To mój hit wśród przedstawionych tu kosmetyków 30+.

Tusz do rzęs Volume Million Lashes So Couture marki L'oreal

Nic dodać, nic ująć. To klasyk sam w sobie, który zna prawie każda z Nas. Podkręcone i podkreślone rzęsy bez konieczności używania zalotki. Dodatkowo nie osypuje się w ciągu dnia i sprawia, że oczy stają się bardziej otwarte, a wzrok pełniejszy i kobiecy. Wspomniałam już, że pachnie czekoladą?

Paleta cieni do powiek Soph X marki Revolution

Nie mam w zwyczaju kolekcjonować paletek do cieni i kupować każdą kolejną, jaka pojawi się na rynku. Ta, marki Revolution jest świetnie napigmentowana, ma ciekawą kolorystykę, odpowiadającą zarówno tonacji zimnej, jak i cieplejszej. Znajdziemy tutaj coś na codzienne wyjście do pracy, jak i imprezę ze znajomymi tworząc swój look! Są trwałe i nie załamują w kącikach powiek.

Jestem niepoprawną romantyczką, jeżeli chodzi o zapachy. Uwielbiam te dominujące i przytłaczające z pozoru, a na co dzień lekkie i orzeźwiające. Trwałość to dla mnie dość istotny czynnik.

Woda perfumowana Midnight by Lolita Lempicka

Mirra, anyż jaśmin i tonka - to główne nuty zapachowe, które zdecydowanie polecam Paniom o silnym charakterze, które uwielbiają wyróżniać się z tłumu. To zdecydowanie zapach na wieczorne spotkanie czy imprezę niż na co dzień. Są to jednak jedne z tych perfum, które nie pozostają niezauważalne i zignorowane.

Woda toaletowa Aqua Allegoria Pampelune by Guerlain

Świeżość, lato na Sycylii, soczysta sałatka owocowa z nutą imbiru - tak opisałabym ten zapach. To doskonała woda toaletowa, która nie przytłacza zapachem, a wręcz energetyzuje Cię do działania. Jeżeli jesteś fanką grejpfrutów, to zdecydowanie zapach dla Ciebie! Jest wydajny, klasyczny i niezwykle uzależniający!