Aleksandra Osip-Krystek - 39 lat, mieszka w Poznaniu. Szczęśliwa mężatka i mama dwójki dzieci: Huberta (11 l.) i Hani (9 l.). Współprowadzi firmę badawczą. Fanka kwiatów, gotowania i aktywności na świeżym powietrzu.

Kilka minut rozmowy z Olą podczas castingu wystarczyło, by zorientować się, że jest bardzo oddana rodzinie i bliskim. W codziennym zabieganiu zapomniała jednak o sobie. Zbliżająca się czterdziestka zmotywowała ją do tego, by zająć się w końcu sobą. Musiała znaleźć czas na wizytę w gabinecie medycyny estetycznej, u dentysty i fryzjera. Trenerka fitness zaproponowała jej detoks i codzienne ćwiczenia. To wszystko przyniosło efekty. Podczas sesji zdjęciowej Ola emanowała nową energią!

MAKIJAŻ

Ekspert: makijażystka Kamila Bukowska dla AA Wings of Color

Dzięki zabiegom i diecie jej skóra wyglądała świetnie. Dlatego wystarczył lekki makijaż, by podkreślić jej urodę. Na początek w ruch poszła baza rozświetlająca i nawilżający podkład.
– Ma lekką konsystencję, dzięki czemu nie daje efektu maski i równomiernie wygładza skórę – tłumaczy makijażystka. Potem nałożyła wokół oczu kilka kropli korektora, który lekko wklepała palcami. Policzki musnęła zaś delikatnym różem, a nieco wyżej nałożyła trochę rozświetlacza w kamieniu. Dzięki temu cera zyskała świeży, wypoczęty wygląd. Kolejny etap to makijaż oczu. Kamila użyła jedynie delikatnych, jasnobrązowych cieni, podkreśliła też brwi i rzęsy naszej bohaterki. – Kilka podstawowych kosmetyków w neutralnych kolorach wystarczy, by wyglądać świeżo i młodo. Nadmiar może dodawać lat – wyjaśnia makijażystka. Na koniec użyła pomadki w delikatnym odcieniu różu. Ten kolor pięknie podkreślił nowy kształt ust Oli i jej perfekcyjny, śnieżnobiały uśmiech.

Błyskawiczna pobudka
Korektor warto nakładać na podkład. Skuteczniej ukrywa cienie i niedoskonałości, nawet po zarwanej nocy. Najlepiej użyć rozświetlającego kosmetyku, bo w kilka sekund otwiera oko i odmładza.

Dobra oprawa
Podkreślone rzęsy to podstawa. Najlepiej pomalować je czarną maskarą, dodającą objętości. Gruba szczoteczka wyciąga nawet najkrótsze włoski i optycznie zagęszcza rzęsy. To wydobywa głębię spojrzenia.

Kropla koloru
Pomadkę warto nałożyć pędzelkiem. Lepiej wnika w załamania w skórze i trzyma się dłużej na ustach. Mniej poprawek i piękny efekt!

TWARZ

Ekspert: Dr Beata Pander, chirurg i dermatolog z wieloletnim, międzynarodowym doświadczeniem, popartym certyfikatami i dyplomami. Prowadzi gabinet Pander Clinic w warszawskim Wilanowie. Szkoli lekarzy z zakresu medycyny estetycznej.
Więcej informacji na: panderclinic.com

– Zmęczenie w ostatnim czasie odbiło się na mojej twarzy. Wyglądałam na smutną i zestresowaną – mówiła Ola. – To mi dodawało lat, a ja przecież jestem młoda i chcę wyglądać na swój wiek. Ten efekt udało się uzyskać podczas jednej wizyty! To niesamowite.
Nasza bohaterka na zabiegi trafiła w ręce dermatolog dr Beaty Pander. doktor postanowiła przywrócić skórze Oli utracony blask, nawilżenie i lepsze proporcje. Wszystko zaczęło się od znieczulenia twarzy specjalnym kremem, by zabiegi nie były bolesne.
Ola miała dosyć wyraźne bruzdy nosowo-wargowe, które nadawały jej twarzy smutny wyraz. By pozbyć się tego problemu, doktor Pander użyła preparatu Saypha Volume. Skutecznie wypełnia zmarszczki i działa błyskawicznie. Kolejnym etapem było przywrócenie twarzy Oli ładniejszego owalu i młodzieńczej energii. W tym celu dr Beata Pander użyła nowoczesnego preparatu Nucleofill Strong. Zawiera polinukleotydy, które świetnie wiążą wodę. Jednocześnie jest tzw. biostymulatorem, czyli poprawia jakość skóry, ale nie zmienia rysów twarzy. Ten preparat pomaga na trzy sposoby: nawilża, liftinguje i działa antyoksydacyjnie, więc chroni przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Podanie preparatu Nucleofill nie tylko od razu wygładza zmarszczki, ale też pomaga zwalczać wolne rodniki. Dlatego zaraz po zabiegu skóra jest promienna i odstresowana. Skóra Oli od razu po zabiegu odzyskała sprężystość, blask, a zmarszczki się spłyciły. Jakby czas cofnął się o 10 lat! Ważnym etapem było też odmłodzenie szyi. Kilka ukłuć preparatem Nucleofill Medium wystarczyło, by poprzeczne zmarszczki stały się niewidoczne.

Zmysłowy uśmiech i młodsza skóra
Marzeniem Oli były pełniejsze usta. Poprawy wymagała szczególnie górna warga, która była nieco mniejsza od dolnej. W tym celu dr Beata Pander użyła preparatu Saypha Filler Lido. Kilka ukłuć wystarczyło, by wymodelować kontur ust i nadać im większą, ale nie przesadną objętość. Właśnie takiego efektu oczekiwała nasza bohaterka. Wreszcie przyszedł czas na uzupełnienie kwasu hialuronowego, czyli składnika, który występuje naturalnie w skórze, ale tracimy go z wiekiem. Gdy go brakuje, na twarzy szybciej pojawiają się zmarszczki, a cera traci zdrowy koloryt. By uzupełnić deficyt kwasu hialuronowego, dr Pander użyła preparatu Saypha Rich, którym ostrzyknęła całą twarz naszej bohaterki. Niewielkie ślady po ukłuciach zeszły już po kilku dniach. W lustrze Ola zobaczyła młodszą
i wypoczętą wersję siebie. Tak miało być.

Dzięki doświadczeniu i pracy dr Beaty Pander po zabiegach medycyny estetycznej Ola wygląda świeżo, młodo i naturalnie.

CIAŁO

Ekspert: Małgosia Mikulik – mentorka z zakresu zdrowego stylu życia, aktywości fizycznej, odżywiania, suplementacji i regeneracji. Efekty pracy Małgosi możecie też podziwiać na jej grupie zamkniętej Mikulik* na Facebooku: www.facebook.com/groups/mikulikpl oraz profilach Instagram: @mikulikpl, @malgosiamikulik

Na castingu Ola zdradziła, że spaceruje z kijkami i lubi ruch. Małgorzata Mikulik, mentorka z zakresu zdrowego i aktywnego stylu życia, świetnie wykorzystała jej potencjał. Ola chciała schudnąć i być w lepszej formie, a do tego sam nordic walking nie wystarczy. Małgosia ustaliła więc z nią konkretny plan treningowy, wprowadziła zmiany w sposobie odżywiania i suplementacji. Na początku spotkały się oko w oko, by trenerka mogła zrobić pomiary i pokazać naszej czytelniczce, jak powinna ćwiczyć. Potem trenowały razem już online. Gdy Ola miała słabszy dzień, Małgosia ją motywowała. Dzięki temu nasza bohaterka nie poddawała się. Ważnym punktem była też zmiana nawyków żywieniowych. Pod okiem Małgosi, ambasadorki produktów Forever, Ola przeszła 9-dniowy detoks Clean 9, który przygotowuje organizm do wejścia w zdrową dietę i pomaga pozbyć się szkodliwych substancji z organizmu. Brała specjalnie dobrane suplementy, piła m.in. aloesowe koktajle, które oczyszczały jej organizm i dodawały energii. Szybko zaczęła wyglądać i czuć się lepiej. I cały czas się uśmiechała! Po zakończonym detoksie Clean 9, pod okiem trenerki Ola wciąż dbała o to, co je. Dzięki poradom i zaleceniom Małgosi wie też, jak ważne jest regularne picie wody i regeneracja. Chociaż wydaje się, że schudła niewiele na wadze, to straciła sporo w obwodach. Jej ciało jest jędrniejsze, skóra bardziej elastyczna. A to dopiero początek. Ola do lata chce schudnąć jeszcze o rozmiar i zarówno Małgosia, jak i my wiemy, że jej się to uda. Tak trzymać!

Małgosia podczas treningów pilnowała prawidłowej techniki ćwiczeń i ułożenia ciała. Dzięki temu ćwiczenia są bezpieczne i skuteczniejsze, aby Ola mogła powtarzać je sama w domu.

Żeby wzmocnić mięśnie i wyrzeźbić sylwetkę, nie trzeba skomplikowanego sprzętu. Hantle można zastąpić butelkami wody. Najważniejsza jest chęć do trenowania. Tego Oli nie brakowało!

Ola dzięki Małgosi osiągnęła świetne efekty już w miesiąc:

• Waga: 3 kg mniej
• Talia: 11 cm mniej
• Obwód ud i ramion: 5 cm mniej
• Łydki: 3 cm mniej

Zyskała za to więcej energii i poprawiła kondycję.
Ola nadal regularnie ćwiczy, bardzo dba o to, co je, i nie zwalnia tempa!

ZĘBY

Ekspert: lek. dent. Liliana Kot stomatolog, protetyk Medicover Stomatologia, ul. Wołoska 22a, Warszawa

– Rzadko się uśmiecham, bo widzę, że moje zęby mają nieładny odcień i są lekko nierówne – opowiadała Ola podczas pierwszej wizyty w gabinecie dr Liliany Kot. Na piękną przemianę nie musiała długo czekać.

Uśmiech Oli był ładny, ale potrzebował niewielkich poprawek. Znakomite efekty dało wybielenie zębów i ich wyrównanie.

Pierwszym etapem była profesjonalna higienizacja, czyli dokładne usunięcie kamienia nazębnego. Wykonano też tomografię komputerową 3D, dzięki czemu można było dokładnie sprawdzić, w jakim stanie jest uzębienie. Problemem Oli był głównie ciemny kolor szkliwa, więc dr Kot zaproponowała jej wybielanie laserem Beyond. To sprawdzona i bezpieczna metoda, dzięki której efekty widoczne są natychmiast. W przypadku naszej bohaterki udało się rozjaśnić uśmiech o kilka tonów. Potem konieczna była więc wymiana starych wypełnień, bo ich odcień nie pasował już do nowej barwy zębów Oli. Podczas kolejnej wizyty przyszedł czas na poprawę kształtu. W oparciu o analizę fotograficzną na niektórych zębach zastosowano bonding. Polega na pokryciu ich cienką warstwą specjalnego kompozytu, dzięki czemu od razu są białe i równe. Na innych wykonano z kolei licówki kompozytowe w kolorze wybielonych zębów. W efekcie Ola zyskała piękny, równy uśmiech.

WŁOSY

Ekspert: Magdalena Szczepka, stylistka fryzur, Zakład Mąż Fryzjerki, ul. Warecka 4/6, Warszawa

– Dużo eksperymentowałam w życiu z fryzurami, ale od czasu lockdownu po prostu związywałam je w kucyk. Cieszę się, że w końcu ktoś miał na nie pomysł. To mi się podoba – opowiada Ola. Gdy Ola trafiła w ręce fryzjerki Magdy, stało się jasne, że zmieni się nie tylko uczesanie, ale i kolor jej włosów. Zdaniem ekspertki blond, który dotychczas miała nasza bohaterka, odbierał jej energię, a jego odcień był zbyt żółty. Chociaż Ola trochę obawiała się przyciemnienia włosów, zmiany wyszły jej na dobre. Nowy, cieplejszy odcień z refleksami sprawił, że pasma nabrały objętości. Potem przyszedł czas na cięcie. Fryzjerka tylko trochę skróciła włosy i je pocieniowała. dzięki temu ładnie się uniosły i odbiły od nasady, jakby było ich zdecydowanie więcej. Sama fryzura jest prosta, ponadczasowa i pasuje do wszystkiego. To zdecydowanie dobry krok. Ola musi zadbać jeszcze o dobre odżywienie pasm. W tym celu Magda poleciła jej kurację OIaplex 3, która zabezpiecza pasma przed uszkodzeniami, a dzięki zawartości keratyny wygładza je i ułatwia ich układanie.

STYLIZACJE

Ekspert: Marta Siniło, stylistka

Mam dość czarnych i szarych ubrań, chciałabym mieć w szafie więcej kolorów – powiedziała Ola w rozmowie ze stylistką. – Marzę też o garniturze, ale nie umiem go dobrać – dodała.
Stylistka Marta Siniło spełniła te prośby. Wybrała garnitur w fiołkowym kolorze, bo jest kobiecy i rozświetla cerę. Ola świetnie wygląda też w białej marynarce i spodniach w kratę. Na sesji po raz pierwszy miała na sobie dżinsy z szerokimi nogawkami. – Zawsze nosiłam rurki, a okazuje się, że luźne spodnie to idealny fason dla mnie. Z białą koszulą wyglądają rasowo i odmładzają – śmieje się Ola. Na specjalne okazje stylistka wybrała dla Oli rozkloszowane sukienki, bo
dodają jej kobiecego wdzięku.

Ola przestała ukrywać się za ciemnymi ubraniami. Teraz w jej szafie królują kolory i kobiecy szyk.

Zobaczcie w galerii piękne stylizacje wybrane specjalnie dla Oli ->>

Zobaczcie wideo z sesji do majowego wydania Claudii: