Ewelina Ostrowska-May, 39 lat, mieszka nieopodal Szklarskiej Poręby. Pracuje jako księgowa w centrum kultury. Szczęśliwa mężatka i mama Zosi (11 lat). W wolnych chwilach jeździ na rowerze i czyta kryminały.

URODA

Ekspert: makijażystka Kamila Bukowska dla AA Wings of Color

Uśmiechnięta, piękna, ale niepewna siebie. Takie pierwsze wrażenie zrobiła na nas Ewelina. Wiedzieliśmy, że niewiele trzeba, by zyskała przebojowość. Wszystko zaczęło się od wizyty w gabinecie medycyny este tycznej, gdzie drobne zabiegi w mig usunęły zmęczenie twarzy. Jednocześnie, by poprawić wygląd uśmiechu, regularnie jeździła do stomatologa. Gdy spotkałyśmy w salonie fryzjerskim, by zmienić kolor włosów, Ewelina już błyszczała. Ale dopiero podczas sesji, w profesjonalnym make-upie i nowych, bardziej kobiecych ubraniach stała się prawdziwą gwiazdą.

Makijażystka Kamila zaczęła pracę od doboru odpowiedniej bazy. Ewelina ma mieszaną cerę ze skłonnością do świecenia, więc wybór padł na matująco-wygładzający kosmetyk. Baza w mig zatuszowała rozszerzone pory i zniwelowała błyszczenie. Makijażystka nałożyła odrobinę korektora pod oczami, a na twarzy rozprowadziła lekki podkład rozświetlający w ciepłym odcieniu. To wystarczyło, by skóra odzyskała młodzieńczy blask. By jeszcze bardziej podkręcić efekt glow, na policzki nałożyła bronzer z rozświetlającymi drobinkami. Kolejnym etapem był makijaż oczu. Ekspertka użyła czarnej kredki, którą obrysowała tzw. linię wodną wewnątrz oka. Ten trik sprawia, że spojrzenie natychmiast wydaje się bardziej wyraziste. Potem wystarczyło tylko dobrze wytuszować rzęsy pogrubiającą maskarą. Na finał zostały usta. Makijażystka użyła najpierw szminki w odcieniu pudrowego różu, by uzyskać efekt naturalnego make-upu. Podczas robienia modowych zdjęć zdecydowała się jednak na klasyczną czerwień. Ten kolor dodał Ewelinie niezwykłej pewności siebie i seksapilu.



TWARZ

Ewelina trafiła do gabinetu dr Beaty Pander, która słynie z rozsądnego podejścia do zabiegów. Nasza Czytelniczka wygląda młodo i naturalnie.

Ekspert: Dr Beata Pander to chirurg i dermatolog z wieloletnim, międzynarodowym doświadczeniem, popartym certyfikatami i dyplomami. Praktykę odbyła w prestiżowych klinikach medycyny estetycznej w Wielkiej Brytanii, w Londynie, Harley Street, w Birmingham. Prowadzi gabinet Pander Clinic w warszawskim Wilanowie. Szkoli lekarzy z zakresu medycyny estetycznej. Więcej informacji na: panderclinic.com

– Ostatnio częściej wyglądałam na zmęczoną. Lat dodawały mi bruzdy w okolicach ust – tłumaczyła Ewelina. – Nie chciałam dużych zmian, tylko delikatnej korekty. Jestem zachwycona efektem. Prawie nie muszę się malować – dodaje zadowolona.

Gdy Ewelina trafiła do gabinetu medycyny estetycznej, doktor Beata Pander zauważyła poszarzały koloryt jej skóry i zmarszczki w okolicach ust. Temu jednak nietrudno było zaradzić. Po znieczuleniu skóry specjalnym kremem doktor wypełniła bruzdy nosowo-wargowe preparatem Saypha Filler z kwasem hialuronowym. Wystarczyło kilka ukłuć, by się spłyciły, a twarz nabrała radośniejszego wyrazu. Następnie doktor użyła preparatu Nucleofill Strong, który podała w okolice policzków. Zawiera on polinukleotydy, które świetnie wiążą wodę. Pomaga na trzy sposoby: nawilża, liftinguje i działa antyoksydacyjnie, dzięki czemu chroni przed szkodliwym wpływem środowiska. W przypadku Eweliny poprawił też owal twarzy, przez co jej twarz odzyskała młodzieńcze rysy. Trzeba było jeszcze zlikwidować cienie pod oczami. Tu dr Pander użyła nowoczesnego preparatu Nucleofill Soft Plus. Również zawiera polinukleotydy, a jego formuła jest specjalnie dostosowana do delikatnej okolicy oczu. Preparat wygładza zmarszczki i poprawia przepływ krwi, zmniejsza możliwość wystąpienia obrzęków. Sprawia też, że sińce stają się mniej widoczne, i znacznie poprawia jakość skóry. Wypoczęte spojrzenie bez korektora!

Szybkie nawilżenie i piękne usta
Dr Pander jest wielką zwolenniczką zabiegu mezoterapii, który wykonała też u naszej Czytelniczki. Polega na płytkim ostrzykiwaniu skóry odpowiednimi preparatami. Do twarzy dr Pander użyła więc Saypha Rich z kwasem hialuronowym, a na szyję zastosowała Nucleofill Medium z  polinukleotydami. Po takim zabiegu dobrze jest regularnie pić dużo wody, wtedy efekty utrzymują się jeszcze dłużej. Skóra jest wypoczęta, promienna, a zmarszczki o wiele płytsze. Na koniec pozostała jedynie lekka korekta ust. By uzyskać naturalny efekt, dr Beata Pander użyła preparatu Saypha Filler Lido. W składzie ma znieczulającą lidokainę, dzięki czemu zabieg jest mniej bolesny. Preparat pomaga zwiększyć objętość ust, wymodelować ich kontur, a na dodatek świetnie nawilża i przywraca wargom ładną malinową czerwień. Wystarczyło kilka ukłuć, by uzyskać superefekt. Ślady po zabiegach zniknęły dosłownie po kilku dniach.
Teraz Ewelina ma świeżą, wypoczętą skórę i bardziej proporcjonalne, pełniejsze usta. Wygląda pięknie i naturalnie.

CIAŁO

Ekspert: Małgorzata Mikulik mentorka z zakresu zdrowego i aktywnego stylu życia. Efekty pracy Małgosi możecie też podziwiać na jej grupie zamkniętej www.mikulik.pl i profilach na IG: @mikulikpl, @malgosiamikulik

Ewelina to młoda kobieta, która ma niewiele wolnego czasu. Stąd niezdrowe nawyki żywieniowe i rzadka aktywność fizyczna. To się jednak zmieniło! Nasza bohaterka może poszczycić się ładną, kobiecą figurą. Marzyła jednak, by odrobinę schudnąć. Dzięki Małgosi szybko się to udało. Głównym zadaniem trenerki było przede wszystkim zmotywowanie Eweliny do zmiany nawyków żywieniowych. Zachęciła ją też do ćwiczeń. Na spotkaniu oko w oko Małgosia pokazała naszej Czytelniczce, jak trenować, by osiągnąć superefekty. Już kilka ćwiczeń dziennie pomaga poprawić formę i dodaje energii. Ekspertka zaleciła Ewelinie kurację aloesową, oczyszczającą i regenerującą organizm oraz zaleciła odpowiednie suplementy. Już po kilku dniach jej sylwetka lekko się wysmukliła, a jej skóra nabrała zdrowego blasku. Ma też mniej centymetrów w talii, przez co jej figura nabrała lepszych proporcji. Teraz Ewelina nosi też mniejszy rozmiar ubrań, czym jest zachwycona!

ZĘBY

Ekspert: lek. dent. Magdalena Żywicka stomatolog, implantolog centrum Dentystyczne Stomatologia Bez Bólu,
ul. Wojska Polskiego 30a, Jelenia Góra, stomatologiabezbolu.pl

– Chciałam mieć ładny, śnieżnobiały uśmiech. Dotąd pozostawiał wiele do życzenia. Teraz już nie wstydzę się swoich zębów – cieszy się Ewelina.

Podczas pierwszej wizyty w Stomatologii Bez Bólu lek. dent. Magdalena Żywicka ustaliła konkretny plan leczenia. Jak najmniej wizyt z jak najlepszym efektem! Na początek trzeba było wymienić wszystkie zużyte, starte, przebarwione i nieestetyczne wypełnienia, zwłaszcza w zębach trzonowych.


Przy pomocy materiału kompozytowego można było przywrócić zębom naturalne struktury anatomiczne. Pomogło to wypełnić guzki i bruzdy, co poprawiło wydolność żucia. Ewelina miała widoczne przebarwienia na górnej dwójce, czego nie dało się wybielić. Dlatego w gabinecie wykonano ultracienką licówkę kompozytową, która została przyklejona bezpośrednio do powierzchni zęba. Jej zadaniem było nie tylko rozjaśnienie koloru, ale także korekta kształtu i ustawienia zęba w łuku. Udało się to dzięki specjalnemu programowi DSD (Digital Smile Design), czyli cyfrowemu projektowaniu uśmiechu. Jest on podstawą do wykonania cieniuteńkich licówek, klejonych bezpośrednio do powierzchni zębów bez uszkodzenia szkliwa. Aby jednak uśmiech Eweliny wyglądał naprawdę perfekcyjnie, dodatkowo trzeba było uszeregować i właściwe ustawić zęby w kształtne i prawidłowe łuki zębowe. Tu z pomocą przyszła nowoczesna i spektakularna terapia ortodontyczna Smileligner. Polega na noszeniu cieniuteńkich, przezroczystych, niewidocznych nakładek, które w ekspresowym tempie ustawiają zęby we właściwych pozycjach. Zakłada się je na kilka godzin dziennie, np. na noc. W przypadku Eweliny wystarczyły zaledwie dwa miesiące, by wyrównać zęby. Dzięki dobremu zaplanowaniu wizyt i nowoczesnym technikom cyfrowym Ewelina może dziś z dumą pochwalić się pięknym uśmiechem, o jakim marzyła. Jej zęby stały się równe, śnieżnobiałe – i to w tak krótkim czasie!

WŁOSY

Ekspert: Julita Wilkoń stylistka fryzur, Zakład Mąż Fryzjerki, ul. Wilcza 26, Warszawa

– Z wygody i przyzwyczajenia od lat sama farbowałam włosy. Chociaż używałam odcieni czekolady, zawsze wychodziły kruczoczarne. Teraz ich kolor wreszcie wpada w mój upragniony brąz, a do tego pasma mają naturalny refleks. Tak jak chciałam – mówi Ewelina.

Niewielu kobietom jest do twarzy w czerni. Niestety ten kolor najczęściej dodaje lat i sprawia, że cera wydaje się bardziej poszarzała. Tak było też w przypadku Eweliny, dlatego fryzjerka Julita postanowiła nadać jej włosom bardziej naturalny odcień. By to uzyskać, najpierw konieczna była dekoloryzacja. Potem ekspertka nałożyła na odrost farbę w kolorze gorzkiej czekolady. a poniżej w odcieniu średniego brązu, by uzyskać płynne przejście od najciemniejszego do najjaśniejszego koloru.
Dzięki temu na włosach powstał subtelny refleks, co dodatkowo dodało pasmom objętości. Na koniec wystarczyło lekko skrócić pasma. Teraz włosy można falować, prostować lub spiąć w kucyk.

STYLIZACJE

Ekspert: Marta Siniło, stylistka

Ewelina ma kobiecą sylwetkę w kształ cie klepsydry, ale jak to w życiu bywa, -zamiast to eksponować, skupiała się na tym, co jej się w niej nie podoba. Przygotowałam więc dla niej ubrania, które podkreślają biust, talię i biodra, jednocześnie są klasyczne i nowoczesne. Nasza bohaterka lubi graficzne desenie, a najbardziej paski – i to życzenie zostało spełnione. – Każda propozycja była dla mnie miłą niespodzianką. Rzadko noszę sukienki, ale ta dzianinowa z długim kardiganem skradła moje serce, jest doskonała – stwierdziła Ewelina. Gdy zobaczyłam spodnie w kratę, pomyślałam, że są za odważne i będą mnie pogrubiać. Po obejrzeniu zdjęć uznałam, że wcale tak nie jest! – dodała.

Zobacz w galerii wszystkie stylizacje Eweliny ->>