Jolanta Grabska 55 lat, z Warszawy. Jest mamą dorosłego syna Kamila. Na co dzień zajmuje się domem, a w wolnych chwilach lubi czytać książki i jeździć na rowerze.

URODA

Ekspert: Kamila Bukowska, makijażystka dla AA Wings of Color

Podczas castingu Jola była niepewna siebie. Już samo pojawienie się u nas w redakcji dużo ją kosztowało. Trenerka Małgosia Mikulik podczas narady stwierdziła, że widzi w Joli ogromny potencjał do całkowitej zmiany. Nie pomyliła się ani trochę. Nasza czytelniczka była zdeterminowana, punktualna i stawiała się dzielnie na kolejnych etapach metamorfozy. Chodziła na zabiegi medycyny estetycznej, do stomatologa, ciężko trenowała z Małgosią. Dzień przed naszą sesją spotkałyśmy się w salonie fryzjerskim i Jola była już inną kobietą. Potem nadszedł czas na końcową sesję fotograficzną. Zaczęliśmy od make-upu. Makijażystka Kamila podkreśliła, że musi on być lekki i rozświetlający, bo zbyt ciężki dodaje lat.


Zaczęła od nałożenia bazy z filtrem, która nawilża cerę oraz przedłuża trwałość makijażu. Jest idealna na lato! Potem użyła korektora. Dosłownie musnęła nim skórę pod oczami Joli, by jej spojrzenie nabrało młodzieńczego blasku. Kolejnym krokiem był nawilżający podkład. Jest idealny dla dojrzałych kobiet, bo ma lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i nie zbija w nierównościach skóry. Więcej czasu ekspertka poświęciła na makijaż oczu. Najpierw brązowym cieniem podkreśliła brwi, następnie czarną kredką namalowała kreski na powiekach i linii wodnej. Dzięki temu spojrzenie Joli stało się bardziej wyraziste. Makijażystka użyła też złotego cienia, co dodatkowo rozświetliło skórę wokół oczu, a potem wytuszowała rzęsy. Na koniec wystarczyło jedynie przyprószyć twarz sypkim pudrem i lekko pomalować usta. Efekt zachwycił wszystkich. Skóra Joli nabrała młodzieńczego blasku, i to bez żadnego filtra!

TWARZ

Ekspert: Dr n. med. Agnieszka Surowiecka ma specjalizację z chirurgii ogólnej oraz doktorat z dziedziny chirurgii plastycznej. Jest świetną specjalistką z zakresu medycyny estetycznej. Jej ulubionymi zabiegami są te z wykorzystaniem tłuszczu, komórek macierzystych i osocza bogatopłytkowego. Bezbłędnie wykonuje też m.in. plastykę powiek. Jest właścicielką Medical SPA by A. Surowiecka w Warszawie. Więcej na: surowiecka.com

Jola miała głębokie zmarszczki i wiotką skórę.

– Widziałam siebie w lustrze jako smutną, starszą kobietę – mówi.

Dr Surowiecka zastosowała najnowsze techniki medycyny estetycznej, by nasza czytelniczka wymazała z pamięci opinie o sobie. Udało się to doskonale.
Nie da się ukryć, że w okolicach 50. owal się zmienia. Dolna część twarzy opada, pojawiają się tzw. chomiczki, czyli nadmiar skóry w okolicach żuchwy. Do tego dochodzą zmarszczki i utrata jędrności.
Tak właśnie było u Joli, dlatego dr Agnieszka Surowiecka zaproponowała jej tzw. lipolifting. Po znieczuleniu miejscowym pobrała komórki tłuszczowe z brzucha naszej czytelniczki specjalną podwójną strzykawką Arthrex. Następnie umieściła ją w wirówce, by uzyskać jak najwięcej tzw. czystego tłuszczu i usunąć frakcję olejową. Tylko tak przygotowany produkt nadaje się do podania w skórę. Przy pomocy kaniuli, czyli długiej tępej igły, dr Surowiecka wstrzyknęła go m.in. w policzki. Taki zabieg jest całkowicie bezpieczny i skuteczny. Podanie własnego tłuszczu przywraca skórze objętość, napięcie i poprawia jej jakość. Dodatkowo dr Surowiecka wykorzystała też komórki macierzyste uzyskane podczas tego samego zabiegu. Wstrzyknęła je w skórę Joli, by lepiej ją zrewitalizować. Zabieg sprawił, że zmarszczki dosłownie zaczęły znikać. Na koniec zajęła się też poprawą owalu twarzy. W tym celu użyła specjalnych nici liftingujących Princess PDO. Umieszcza się je głęboko pod skórą, tak by lekko ją uniosły. Efekt widać od razu, ale z czasem jest on jeszcze lepszy.
Nici stopniowo się rozpuszczają i stymulują syntezę kolagenu. Dzięki temu skóra staje się gładsza, a zmarszczki znikają.

Młode spojrzenie, pełniejsze usta
Dużym problemem Joli były też opadające powieki. Dlatego na kolejnej wizycie dr Agnieszka Surowiecka zdecydowała się wykonać u niej tzw. blefaroplastykę. Jest to zabieg, który polega na wycięciu nadmiernej ilości skóry powiek. Wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym. Efekty widać od razu, a niewielkie nacięcia na powiece goją się około dwóch tygodni. W przypadku Joli efekt był naprawdę spektakularny. Oczy teraz wydają się większe, a spojrzenie młodsze. Ostatnim zabiegiem było powiększanie ust preparatem Saypha Filler Lido. Górna warga była wyraźnie węższa od dolnej. Wystarczyło dosłownie kilka ukłuć, by wyrównać tę dysproporcję. Zabieg sprawił też, że usta odzyskały ładny malinowy odcień i lepsze nawilżenie.

Efekt jak po liftingu
Chociaż od razu po pierwszym etapie metamorfozy Jola była nieco opuchnięta, już widać było rezultaty. Poprawiła się jędrność skóry i owal, dzięki zarysowanej linii żuchwy. W ciągu kolejnych 2-3 tygodni twarz odzyskiwała dawne, młodzieńcze rysy.

CIAŁO

Ekspert: Małgorzata Mikulik mentorka z zakresu zdrowego i aktywnego stylu życia

Jola od pierwszego spotkania z Małgosią była mocno zdeterminowana. Finał tej współpracy jest naprawdę spektakularny. Jola waży 10 kilo mniej!
Na zmianę stylu życia na zdrowszy nigdy nie jest za późno. Do momentu spotkania z Małgosią Jola nie zwracała uwagi na to, co je, i niewiele się ruszała. Efektem była nadwaga i brak energii. Małgosia tchnęła w naszą czytelniczkę nowe życie. Zachęciła ją do treningów siłowych, zmieniła dietę, zaleciła odpowiednie suplementy i motywowała każdego dnia. Dodatkowo Jola brała udział w wyzwaniu #ROZBIEGANI2021, grupy wsparcia biegowego, założonej i prowadzonej przez Małgosię . Dwa razy w tygodniu ćwiczyła z Małgosią na jej grupie zamkniętej na Facebooku MIKULIK*. Czytelniczka nie odpuszczała i stosowała się do wszystkich uwag. To widać! Po niespełna dwóch miesiącach Jola jest dużo szczuplejsza, ma jędrniejsze ciało i znacznie więcej sił. Zmieniła się jej sylwetka, a nawet postawa. Teraz czuje się też lepiej w swojej skórze. I na tym nie zamierza poprzestać, bo zdrowy styl życia wszedł jej w krew. Jesteśmy wprost zachwyceni!

Podczas spotkań z Jolą trenerka dokładnie tłumaczyła, jak należy prawidłowo wykonywać ćwiczenia. Dzięki temu nasza czytelniczka bez problemu mogła je wykonywać w domu. Z Małgosią spotykała się też podczas treningów online i nie odpuszczała. Dzięki ćwiczeniom udało jej się wzmocnić mięśnie i znacznie poprawić wygląd ciała.
Tak trzymać!
Jola przeszła detoks Clean 9 i FIT15 oraz intensywną kurację aloesową, wzbogaconą dawką suplementów Forever Living Products, na których Małgosia pracuje przy każdej metamorfozie/ ambasadorka FOREVER LIVING

ZĘBY

Ekspert:

lek. dent. Milena Sawicka stomatolog i protetyk Medicover Stomatologia, pl. Konstytucji 6

dr n. med. Piotr Rożniatowski stomatolog endodonta Medicover Stomatologia, pl. Konstytucji 6

– Nie lubiłam swoich zębów, dlatego rzadko się uśmiechałam. Już od pierwszej wizyty u stomatologa wiedziałam, że to się wreszcie zmieni. Jestem szczęśliwa – opowiada.

Leczenie u naszej czytelniczki Joli rozpoczęło się od dokładnego wywiadu. Dzięki temu specjaliści mogli dokładnie poznać jej opinię o własnym uśmiechu i to, co chciałaby w nim zmienić. Taka rozmowa pomogła też lekarzom ustalić, jakie problemy z zębami i dziąsłami miała do tej pory Jola. Kolejnym krokiem była już wnikliwa analiza stanu uzębienia oraz ocena dotychczasowych uzupełnień. Jola została też skierowana na badanie tomograficzne, które pomogło kompleksowo ocenić każdy ząb, stan przyzębia oraz kości. Kolejnym krokiem było skanowanie uzębienia, do którego użyto najnowocześniejszego skanera wewnątrzustnego. Powstały pakiet cyfrowych zdjęć fotograficznych wewnątrzustnych i zdjęć twarzy pomógł przeanalizować wygląd uśmiechu. Następnie endodonta dr Piotr Rożniatowski wyleczył pod mikroskopem zęby Joli. Zajął się także tymi, które w przeszłości były leczone nieprawidłowo, i wymienił stare wypełnienia. Dopiero gdy nasza czytelniczka miała w pełni zdrowe zęby, można było przystąpić do kolejnych prac nad jej nowym uśmiechem.

Piękna korekta
Na następnych wizytach opiekę nad Jolą objęła protetyk dr Milena Sawicka. Specjalistka zaplanowała cykl wizyt dla naszej czytelniczki. Pierwsza z nich obejmowała tzw. wizualizację nowego uśmiechu. Wówczas Jola mogła zobaczyć, jak będzie wyglądała w przyszłości, dopasować kolor zębów i ich kształt do siebie. To bardzo ważne, by ocenić także ich wielkość, bo nieodpowiedni rozmiar może za bardzo rzucać się w oczy, a czytelniczce zależało na naturalnym efekcie.
Dopiero po jej akceptacji dr Sawicka mogła zlecić pracę laboratorium protetycznemu Medicover. Po kilku dniach Jola stawiła się na kolejnej wizycie, podczas której już zostało zamontowane nowe wypełnienie protetyczne. Ponieważ Jola dokładnie wiedziała, jak będzie wyglądała, obyło się bez niepotrzebnego stresu i wyszła z gabinetu w pełni szczęśliwa i uśmiechnięta. Na koniec czytelniczka stawiła się na wizycie kontrolnej. To bardzo ważne, bo podczas niej weryfikuje się, czy np. kształt nowych zębów nie utrudnia jedzenia czy żucia. Okazało się, że w przypadku Joli wszystko jest w porządku i nie ma potrzeby żadnych dodatkowych poprawek ani wizyt.
Jola wciąż pozostaje w kontakcie z lekarzami na wypadek ewentualnych pytań i problemów, ale jesteśmy pewni, że jest zachwycona pracą ekspertów. To po prostu widać.

STYLIZACJE

Ekspert: Marta Siniło stylistka

JOLANTA GRABSKA Zmieniła ubrania w stonowanych kolorach na zestawy z feerią wzorów.

Jola chciała, by jej zachowawczy styl nabrał wyrazistości i nowoczesności, ale pozostał wygodny i bezpretensjonalny.

– Nie muszę stosować dresscode'u do pracy, ponieważ na co dzień zajmuję się domem. Najczęściej noszę spodnie i bluzki, bo tak jest najwygodniej – stwierdziła nasza bohaterka. – A sukienki zakładam tylko na specjalne okazje – dodała.

Zgodnie z życzeniem przygotowałyśmy dla niej swobodne zestawy, które jednocześnie są niebanalne. Główną rolę grają tu wzory i kolory. Ważne są też dodatki, np. koszula w zielone kwiaty i białe spodnie dzięki złotym czółenkom nabierają oryginalności i szyku. A długa szmizjerka ze sportowymi sandałami to bardzo wygodna i nowoczesna propozycja na co dzień.

Wszystkie stylizacje możecie zobaczyć w galerii ->>

WŁOSY

Ekspert: Magdalena Szczepka stylistka fryzur, Zakład Mąż Fryzjerki, ul. Warecka 4/6, Warszawa

– Całe życie mam krótkie włosy i od lat farbuję je na ciemno. Cieszę się, że zdecydowałam się na zmianę. Mam w końcu świetny kolor – mówi Jola.

Włosy Joli miały odcień mahoniu, przez co jej skóra wydawała się szara i zmęczona. Fryzjerka Magda zaczęłą pracę od dekoloryzacji. Trwało to dość długo, bo odcienie z nutą czerwieni najciężej się jej poddają. Dopiero po kilku godzinach można było nałożyć farbę w bardziej naturalnym, brązowym odcieniu z lekkim refleksem.

To był strzał w dziesiątkę. Nowy kolor znacznie lepiej pasuje do jasnej karnacji Joli, bo pięknie ją rozświetla. Fryzjerka postanowiła nie obcinać już włosów, bo ta długość jest dobra dla dojrzałych kobiet. Fryzura jest klasyczna i łatwa do ułożenia. Tak jak chciała Jola.