Anna Szubińska - 56-latka ze wsi Rzewnie w woj. mazowieckim. Mama czterech wspaniałych córek: Zofii (26 l.), Barbary (24 l.), Zuzanny (18 l.) i Dobrosławy (15 l.). Uczy w szkole podstawowej.

Podczas castingu Ania wydawała się zagubiona. Spokojnym głosem opowiadała, jak ciężko zaczął się dla niej rok. Wiedzieliśmy, że pomoc naszej ekipy podziała jak terapia. Po wizytach u stomatologa zyskała nowy uśmiech, a zabiegi medycyny estetycznej odmłodziły ją o 10 lat. Sesja była ukoronowaniem wielkiej przemiany. Nowy makijaż, fryzura i nowoczesne stylizacje sprawiły, że przed nami stanęła inna Ania. Pełna energii i nadziei. – Całe życie robiłam coś dla innych, a dziś ja jestem w centrum uwagi. Może to doda mi sił – mówi. A my wiemy, że dla takich jak ona warto robić metamorfozy!

Czas na spektakularne zmiany

To prawdziwy szok, bo naprawdę wyglądam 10 lat młodziej! Zmarszczki są płytsze, zmienił się nawet kształt mojej twarzy. No i wreszcie mogę malować powieki – mówi podekscytowana Anna.

Eksperci: dr Dorota Szostek, SkinClinic, dr Maciej Łukasiewicz, SkinClinic

W ruch idą nici

Kiedy z wiekiem skóra traci elastyczność, twarz zaczyna opadać, a przez to nabiera smutniejszego, zmęczonego wyrazu. Tak było też w przypadku Ani, więc dr Maciej Łukasiewicz postanowił użyć nici liftingujących (2 tys. zł). Dzięki znieczuleniu zabieg jest praktycznie bezbolesny. Za pomocą cienkich igieł wprowadza się pod skórę nici liftingujące. Ich liczbę i rozmieszczenie dopasowuje się indywidualnie. Wszystko trwa maksymalnie godzinę. Po zabiegu skóra jest bardziej napięta, ale to dopiero początek dobrych zmian. – Po mniej więcej sześciu tygodniach rusza produkcja kolagenu, który poprawia jędrność i napięcie skóry oraz chroni przed powstawaniem zmarszczek – tłumaczy ekspert. Jednocześnie dochodzi do syntezy elastyny, która poprawia sprężystość skóry. Nici liftingujące stymulują także wytwarzanie kwasu hialuronowego, odpowiedzialnego za głębokie nawilżenie skóry. Jeden zabieg daje więc mnóstwo korzyści. Poprawia owal twarzy, podnosi kości policzkowe, zmniejsza widoczność zmarszczek i ujędrnia skórę. Pora otworzyć oczy Na kolejnej wizycie Anna trafiła w ręce dr Doroty Szostek, która zwróciła uwagę na opadające powieki naszej bohaterki. W tym przypadku sam botoks nie dałby rady, dlatego pani doktor zdecydowała się na przeprowadzenie blefarostyki (ok. 4 tys. zł). Zabieg polega na wycięciu nadmiernej ilości skóry powiek. – Wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym i trwa około dwóch godzin. Zabieg skutecznie otwiera oczy i odmładza spojrzenie o kilka lat – tłumaczy lekarka. Po jego wykonaniu trzeba założyć szwy na około tydzień. Zwykle umieszcza się je tuż nad górną powieką, więc są niemal niewidoczne. Tak samo jak mikroblizny, które zostają po zdjęciu szwów. Za to efekty widać przez wiele lat. – Już nie pamiętam, jak wyglądały wcześniej moje oczy. Czuję, jakbym odzyskała spojrzenie z młodości – zachwyca się Anna.

Idealny uśmiech bez aparatu

Nie myślałam, że bez wizyt u ortodonty można osiągnąć taki efekt. Teraz moje zęby są równe i białe jak nigdy przedtem. Dziękuję! – mówi Anna

Ekspert: lek. dent. Aneta Próba -Jarmuszewska stomatolog, enel-med

Metamorfoza zębów Ani była sporym wyzwaniem, ale kilka wizyt w gabinecie u dr Anety Próby-Jarmuszewskiej dało spektakularny efekt. – Pacjentka zgłosiła się z licznymi brakami zębowymi w szczęce – opowiada stomatolog. – To spowodowało rotacje, przemieszczenia i zniszczenia pozostałych zębów – dodaje. Dr Próba-Jarmuszewska przeprowadziła diagnostykę stawów skroniowo-żuchwowych metodą Gerbera. Pozwoliła ona ustalić prawidłową płaszczyznę zgryzu oraz długość i wielkość przyszłych zębów. Następnie wykonano symulację nowego uśmiechu metodą wax-up. Na gipsowy model zębów nakłada się wosk w takim kształcie, w jakim mają być przyszłe licówki lub korony. Na tej podstawie m.in. wykonano korony porcelanowe w odcinku przednim w szczęce, protezę szkieletową w odcinku bocznym, a w żuchwie zrobiono licówki kompozytowe. Dzięki precyzji i umiejętnościom naszego eksperta bohaterka metamorfozy zyskała nowy, wręcz hollywoodzki uśmiech. To wielka zmiana!

Jasny odcień to coś dla mnie

Kompletnie nie byłam przekonana do blondu, ale teraz widzę, że powinnam od razu zaufać specjalistom. Jest doskonale – zauważa nasza bohaterka.

Ekspert:

Anna Klimkova stylistka, Akademia KEUNE Warszawa

Anna miała zniszczone włosy, które wymagały odświeżenia. Na początek potrzebna była jednak dekoloryzacja. – Aby uzyskać ładny, jednolity odcień, trzeba pozbyć się resztek dotychczasowej farby – wyjaśnia fryzjerka. Po kilku godzinach spędzonych na fotelu włosy Anny zaczęły nabierać kolorów. Wyblakłe rudości zmieniły się w zdecydowany blond o chłodnawej tonacji. Fryzjerka dodatkowo przyciemniła delikatnie włosy tuż u nasady, by wyglądały naturalniej. – Jasne blondy są doskonałe dla dojrzałych kobiet, bo rozświetlają skórę i odmładzają – tłumaczy ekspertka. Wreszcie przyszedł czas na cięcie. Fryzjerka ostrzygła włosy zwłaszcza z tyłu, co dodało im objętości. Z kolei przód został lekko wycieniowany. Ania ma teraz klasyczną fryzurę, którą łatwo zmienić zależnie od okazji. Na co dzień wystarczy zaczesać grzywkę na bok, by wyglądać nowocześnie. Z kolei wyciągnięte na bok pasma to świetna opcja na wyjście.

Więcej światła!

Chyba zaprzyjaźnię się z podkładem rozświetlającym, bo dzięki niemu moja twarz wygląda tak świeżo. To idealny make-up na co dzień – uważa Ania.

Ekspert: Kamila Bukowska dla marki AA Wings of Color

Wystarczy kilka kosmetyków, by stworzyć odmładzający makijaż. – Dojrzała skóra potrzebuje nawilżenia. Użyłam więc bazy z kwasem hialuronowym i lekkiego podkładu, który nie zbija się w zagłębieniach skóry i wyrównuje jej koloryt – wyjaśnia ekspertka. Potem wystarczyło użyć korektora pod oczami, by ukryć cienie. Kolejnym etapem było modelowanie. Odrobina różu i bronzera na policzkach sprawia, że twarz nabiera młodzieńczego wyrazu. Pomaga też optycznie powiększyć policzki i podkreślić ładny owal. Makijażystka sięgnęła także po rozświetlacz w płynie. Trzeba było nałożyć go nad kośćmi policzkowymi, pod brwiami i tuż nad górną wargą, by skóra Ani wyglądała na bardziej wypoczętą. Na koniec wystarczyło pomalować rzęsy maskarą, a usta błyszczykiem. Pięknie i naturalnie.

Stylizacje

Jestem pod ogromnym wrażeniem – powiedziała Ania. – Do tej pory unikałam beżowego koloru i golfów, ale w ponczo zakrywającym szyję czuję się doskonale! Może to atmosfera na sesji, a może zmiana koloru włosów – śmieje się.

Ekspert: Anna Andrzejczyk stylistka

Anna Szubińska proste ubrania w ciemnych barwach zamieniła na nowoczesną klasykę w jasnych kolorach

Ania, jak sama przy znała, do tej pory ukrywała się za prostymi, ciemnymi ubraniami. Robiła to z dwóch powodów: by wyszczuplić sylwetkę i nie za bardzo rzucać się w oczy. Nasza propozycja to ubrania w jasnych kolorach i fasonach, które też wysmuklają i korygują figurę. Różowa trapezowa sukienka zmniejsza optycznie górne partie, jest przy tym kobieca i niezobowiązująca. Natomiast szyfonowa w wężowy deseń ładnie kształtuje biust i dodaje lekkości.

Zobacz stylizacje Ani ->>