Aneta Szymańska - 40-latka z Warszawy. Mama 10-letniego Antka i 1,5-rocznej Lenki. Pracuje w wydawnictwie jako redaktor prawny.

Wracam do pracy po urlopie macierzyńskim i chcę wyglądać inaczej – powiedziała na castingu Aneta. Rok spędzony z dzieckiem sprawił, że nieco zapomniała o sobie, więc do akcji musiał wkroczyć nasz upiększający team. Finał jak zwykle nie zawiódł. Aneta stanęła przed nami totalnie odmieniona i widzieliśmy: to jej się podoba!
Nie bała się czerwonej szminki, dodatków w wężowy wzór, a przed aparatem zachowywała się jak rasowa modelka. – Zapomniałam, że mam w sobie tyle poweru. Nowy wygląd po prostu dodał mi skrzydeł – mówi. Zdecydowanie się zgadzamy.

Sposób na subtelne odmłodzenie

Nie wiedziałam dokładnie, co mnie czeka. Cieszę się, że wciąż jestem sobą, ale w lepszej wersji. Mam jędrniejszą skórę, no i wreszcie nie wyglądam na zmęczoną – mówi zadowolona Aneta.

Ekspert: dr Maciej Łukasiewicz, SkinClinic, Warszawa

Lifting bez skalpela
Aneta ma skórę w całkiem niezłej kondycji. Na pierwszy rzut oka nie było widać głębokich zmarszczek, ale trzeba było ją nieco ujędrnić. Dr Łukasiewicz zdecydował, że w tym wypadku najlepszym wyborem jest zabieg Utims. – to bezinwazyjny lifting, wykorzystujący nowoczesną technologię HIFU, czyli skoncentrowaną energię fal ultradźwiękowych – tłumaczy ekspert. podczas zabiegu do skóry przykłada się specjalną głowicę. emituje ona ultradźwięki, które bezinwazyjnie przechodzą przez naskórek i docierają w głębokie warstwy skóry. Czuć wówczas tylko niewielkie ciepło, ale wewnątrz dzieje się naprawdę sporo. W tkance dochodzi do mikrouszkodzeń, które stymulują skórę do przebudowy. ten proces zaczyna się tuż po zabiegu, ale trwa przez kilka kolejnych tygodni. W efekcie skóra już po około miesiącu jest bardziej jędrna i unosi się jej owal. tak podziałał dokładnie w przypadku Anety, a także wygładził zmarszczki, pomógł pozbyć się drugiego podbródka i znacznie uelastycznił skórę. Zabieg kosztuje ok. 4 tys. zł, ale już po jednym seansie twarz wygląda nawet 10 lat młodziej. Jeszcze tylko drobne korekty problemem Anety były też drobne zmarszczki na czole. W tym bezkonkurencyjny jest botoks (od 630 zł). kilka ukłuć wystarczyło, by bruzdy natychmiast się wygładziły. Lekko uniósł też brwi, dzięki czemu oczy Anety optycznie się powiększyły. Na sam koniec dr Łukasiewicz sięgnął po preparat z drobnocząsteczkowym kwasem hialuronowym.
Lekarz wprowadził go pod skórę kaniulą, by wygładzić bruzdy nosowo-wargowe. Dzięki tej technice ślady po zabiegu są niemal niewidoczne. Wypełnienie bruzd pomogło unieść kąciki ust, dzięki czemu twarz Anety nabrała bardziej pogodnego i wypoczętego wyrazu. Dla młodej mamy to prawdziwy ratunek: zlikwidować rezultat nieprzespanych nocy.

Uśmiech jak z instagrama

Moje zęby nie wyglądały najgorzej, ale bardzo chciałam, by były bielsze. Teraz są wprost idealne, więc uśmiech nie schodzi mi z twarzy – mówi Aneta

Ekspert: Dr n. med. Bartosz Bujak, stomatolog, enel-med Warszawa

Chociaż zęby Anety wyglądały dobrze, po dokładnej diagnostyce okazało się, że będzie wymagała kompleksowego leczenia stomatologicznego. Nasza bohaterka trafiła w ręce dr. Bartosza Bujaka, który wraz z zespołem zaplanował jej metamorfozę. Najpierw dr mariusz Łaski, specjalizujący się w endodoncji pod mikroskopem, wymienił stare, nieszczelne wypełnienia i przeprowadził leczenie kanałowe. kolejnym etapem było uzupełnienie braków zębowych. Dr Bujak wykonał u Anety korony i mosty protetyczne oraz przygotował ją do przyszłego zabiegu implantologicznego, by mogła cieszyć się pełnym uśmiechem. podczas ostatniej wizyty spełniło się marzenie Anety o bielszych zębach, które dotąd miały żółtawy kolor. lek. dent. Anna Śmiga-Witas zdecydowała się na wybielenie ich metodą opalescence Boost. to specjalny żel, który skutecznie rozjaśnia zęby, a jednocześnie nie uszkadza szkliwa. efekt widać od razu. Dziś zęby Anety są zdrowe i śnieżnobiałe, na co bardzo liczyła.

Naturalne rozświetlenie

Już nie pamiętam siebie w poprzedniej fryzurze! Miałam zbyt ciemne włosy, bez wyrazu. Teraz czuję się superkobieco – podsumowuje czytelniczka.

Ekspert: Anna Klimkova, stylistka, Akademia keUNe, Warszawa

Kiedy nasza bohaterka trafiła w ręce fryzjerki Ani, wiedziałyśmy, że na pierwszy ogień pójdzie zmiana koloru. – Aneta miała zdecydowanie zbyt zimny i ciemny odcień, który sprawiał, że wyglądała ciągle na zmęczoną. podkreślał też cienie pod oczami – tłumaczy ekspertka. rozwiązanie mogło być tylko jedno: trzeba rozjaśnić włosy. po długiej dekoloryzacji fryzjerce udało się osiągnąć superefekt, czyli ciepły odcień blondu ze słonecznymi refleksjami. ten kolor sprawił, że skóra Anety przestała wydawać się blada, tylko wyglądała na wypoczętą, jak po powrocie z wakacji. z kolei refleksy sprawiły, że włosy optycznie zyskały większą objętość. ponieważ Aneta jest zabieganą kobietą, stylistka zaproponowała jej prostą, łatwą do ułożenia fryzurę. po myciu wystarczy wetrzeć we włosy nawilżający olejek i wymodelować. Dzięki niemu pasma zdrowo lśnią i zarówno wyprostowane, jak i pofalowane wyglądają modnie i kobieco.

Więcej koloru!

Nigdy nie użyłam czerwonej szminki, a to przecież odcień dla mnie. Sprawia, że nie czuję się jak szara myszka – cieszy się nasza bohaterka.

Ekspert: Kamila Bukowska dla marki AA Wings of Color

Aneta jest młodą kobietą z piękną cerą. – takiej skóry nie wolno ukrywać pod grubą warstwą fluidu, dlatego użyłam lekkiego podkładu BB – tłumaczy makijażystka. ten kosmetyk świetnie wyrównuje koloryt skóry i ją  nawilża. By podkręcić efekt świeżej, wypoczętej cery, makijażystka użyła pod oczami Anety jasnego korektora, a na policzki nałożyła kilka kropli rozświetlacza. Z kolei powieki lekko musnęła cieniem w kolorze złotego brązu. Następnie precyzyjnie podkreśliła też brwi i rzęsy naszej bohaterki. Na deser zostały usta. – Gdy zobaczyłam ich doskonały kształt, musiałam podkreślić je szminką – mówi ekspertka. W przypadku Anety wybór padł na czerwień z nutką różu. ten mocny odcień w jednej sekundzie dodał naszej bohaterce kobiecości i seksapilu. po prostu wow!

Stylizacje

Ekspert: Anna Andrzejczyk, stylistka

A neta do niedawna była na urlopie wychowawczym. Opieka nad dzieckiem sprawiła, że nie miała czasu na myślenie o strojach. Wystarczała jej bluza, T-shirt, dżinsy. Stwierdziła, że metamorfoza to dobra okazja, by założyć odważniejsze ubrania, jak np. czarną kamizelkę ze spodniami w wężowy wzór. – Ale mam długie nogi – zawołała Aneta po obejrzeniu się w lustrze. – Sama nigdy nie sięgnęłabym po taki zestaw – dodała. W stylizacji z karmelową spódnicą poczuła się piękna i kobieca, podobnie jak w szyfonowej sukience, którą kupiła i niedługo po sesji założyła na rodzinną uroczystość. Aneta doceniła też rolę dodatków. – Szpilki, podkreślona paskiem talia i superbiżuteria dodały seksapilu i kobiecości. Dzięki temu w każdym stroju czułam się wspaniale – przyznała Aneta.

Zobacz wszystkie stylizacje w galerii ->>