W liście do nas napisała, że „chciałaby pokazać córce, jak być pewną siebie kobietą”. Patrząc na nią, trudno uwierzyć, że zajada kompleksy i bywa nieśmiała. Gdy ma wolny czas, czyta powieści Miłoszewskiego i Mroza. Kocha też seriale, m.in. „Wielkie kłamstewka” i „Gotowe na wszystko”. Tak jak ich bohaterki potrafi łączyć wiele ról naraz, co jest godne podziwu! Pracuje, jest mamą i żoną, uprawia sport. Brakowało tylko tej chwili dla siebie. – Zawsze chciałam zobaczyć, jak wyglądają Metamorfozy od kulis. Cieszę się, że mogłam to przeżyć!

Kilka lat mniej w godzinę

Skóra Małgorzaty była wiotka, pojawiły się też zmarszczki, wyglądała na zmęczoną. Po podaniu znieczulenia dr Łukasiewicz wypełnił bruzdy nosowo-wargowe preparatem Stylage M. – To żel z kwasem hialuronowym. Idealnie rozprowadza się pod skórą i daje efekt od razu – wyjaśnia specjalista. Tym preparatem powiększył Małgosi także górną wargę, by nabrała idealnych proporcji. Kolejną porcję preparatu, tym razem Stylage L, lekarz wstrzyknął w grzbiet nosa. To go wymodelowało i zlikwidowało niewielki garb. Specjalista użył też gęstszego preparatu Stylage XL, by poprawić kształt i wydłużyć brodę. By efekt był bardziej spektakularny, dr Łukasiewicz zastosował specjalne nici hialuronowe z haczykami (od 1000 zł). Wprowadza się je w skórę tak, by utworzyły dla niej nowe rusztowanie. Opadnięte policzki od razu się unoszą, a twarz nabiera młodzieńczego kształtu jak po liftingu. W okolice podbródka lekarz wstrzyknął z kolei preparat, który rozbija komórki tłuszczowe (400 zł). – Tak zwaną lipolizę iniekcyjną stosuje się zwykle do wyszczuplania boczków lub kolan, ale radzi sobie też z modelowaniem podbródka – wyjaśnia. Na koniec specjalista użył botoksu. Zastrzyki z tym preparatem pomagają natychmiast wygładzić kurze łapki, lwią bruzdę czy poprzeczne zmarszczki na czole (od 600 zł). Trochę preparatu lekarz wstrzyknął w koniuszek nosa, by lekko go unieść. To dowód na to, że można poprawić jego kształt bez operacji. Gosia miała też zrobiony zabieg Onda na okolice brzucha i boczki, który wykonała kosmetolog Ilona Jeznach. Podczas niego do ciała przykłada się głowicę emitującą mikrofale Coolwaves. To rozbija komórki tłuszczowe, wyszczupla i modeluje ciało.

Bielszy uśmiech od zaraz

– W przypadku Małgosi kluczowa okazała się diagnostyka stomatologiczna – tłumaczy Carlo Lili, stomatolog z Medicover Stomatologia w Łodzi. Jest ona konieczna, by wykryć wszelkie ubytki w jamie ustnej i zobaczyć dokładnie, jak są umiejscowione zęby. Dopiero wtedy możliwe są kolejne kroki. Podczas diagnostyki robi się m.in. tomografię komputerową, co pomaga z kolei wykonać trójwymiarowy odlew szczęki. To pomoże w przyszłości Małgosi w leczeniu ortodontycznym. Dodatkowo nasza czytelniczka miała wybielone zęby. Już po jednym naświetlaniu lampą ich kolor jest znacznie jaśniejszy. Efekty zabiegów pomaga podtrzymać  profesjonalna szczoteczka Genius Oral-B.

Szampański blond to jest to!

– Wreszcie czuję się dobrze ze swoimi włosami. Mają więcej objętości, a ich kolor w końcu do mnie pasuje. Małgosia miała widoczny ciemny odrost i zbyt ciepły odcień blondu, który podkreślał jej naczynkową cerę. – Po dekoloryzacji użyłem więc farby Koleston Perfect od Wella Professionals w odcieniu chłodnego, szampańskiego blondu – tłumaczy stylista fryzur Dawid Trzop z warszawskie salonu Hairmate. Dzięki niemu Małgosia wygląda na bardziej wypoczętą. Ponieważ jej włosy były dość suche, podczas zabiegu zostały poddane pielęgnacji WellaPlex, która zabezpiecza pasma przed zniszczeniem i je wygładza. Zostały one też lekko skrócone i wystopniowane po bokach, to dodało im większej  objętości. – Moje włosy wyglądają zdrowiej, ale w domu muszę je bardziej nawilżać. Na pewno kosmetyki Wella mi to ułatwią – podsumowuje Gosia.

Rozświetlanie na zawołanie

– Nie wychodzę z domu bez makijażu, ale jako zapracowana mama stawiam na prostotę.
– W modzie jest naturalny wygląd – wyjaśnia makijażystka Anna Podgórska, która do makijażu Małgosi wybrała kosmetyki AA Wings of Color. By uzyskać taki efekt, konieczna jest baza, która ukrywa naczynka. Potem wystarczy nałożyć nawilżający podkład, który wyrównuje koloryt i nadaje cerze świetlisty wygląd. Nałożyłam Małgosi też kryjący korektor, który ukrywa cienie pod oczami i odmładza spojrzenie. Wystarczy jeszcze tylko podkreślić brwi i rzęsy, a subtelnym różem w ciepłym odcieniu musnąć policzki. Wisienka na torcie to makijaż ust. – Nigdy ich nie maluję, ale Ania zaproponowała mi pomadkę w odcieniu nude. To był strzał w dziesiątkę – zachwyca się Małgosia. Ten kolor podkreśla nowy kształt ust, ale nie jest wyzywający.

Stylizujemy

Figura Małgosi to klasyczne jabłko z dużym biustem i zgrabnymi nogami. Jest świadoma swoich mocnych stron i ma wyczucie dobrego stylu.
Zna tę maksymę, że nawet gdy milczymy, nasze ubrania rozmawiają głośno z każdym, kto na nas patrzy. Do swojego stroju przywiązuje dużą wagę. Jak sama mówi, jej ubranie wyraża to, co danego dnia czuje, dlatego raz jest swobodną hipiską, innym razem elegancką paryżanką. Przygotowałyśmy dla niej proste zestawy, ale każdy jest inny i ma wyrazisty charakter, jak np. długa koszula w kolorowe paski. Małgosia w zasadzie nie nosi  sukienek, bo przy tak dużym biuście trudno jej znaleźć taką, w której czuła by się komfortowo. Propozycje naszej stylistki mile ją zaskoczyły. – Sukienki układały się idealnie, czułam się w nich bardzo kobieco – powiedziała nasza bohaterka. W doborze nowego stylu pomogła nam marka CELLBES. Na stronie www.cellbes.pl znajdziesz jeszcze więcej stylowych ubrań.

Zobacz wszystkie stylizacje Małgosi ->>

Obejrzyj cały film z metamorfozy Małgosi: