Ona - młoda, charakterna 20-parolatka z na pozór porządnej, dobrej rodziny
 
On - niby zepsuty do szpiku kości, niemoralny szef grupy spod ciemnej gwiazdy
 
Spotykają się przypadkiem, ale nieprzypadkowo pisane są im wspólne uniesienia i odkrywanie siebie. Mimo wszystkich kłód, które los rzuci im pod nogi. Bo jak to możliwe, żeby córka polityka z obłudnymi ambicjami mogła zwrócić szczerą uwagę na mafioza?  
 
Siła honoru nawiązuje mocno do poznańskich cynków i szemranych interesów nie tylko na terenie Wielkopolski. Autorka na bazie doświadczeń i relacji, których była świadkiem, dobiera sytuacje do bohaterów. Kiedy w grę wchodzą pieniądze, władza i przemoc, nie ma mowy o wyjściu bez ofiar.
 
Gabriel i Kalina, dwójka głównych bohaterów, to mieszanka wybuchowa. Emocje, pożądanie, chęć dominacji, pragnienie miłości - ten miks sprawia, że do końca nie wiadomo, czy ta ich wspólna bajka dobrze się skończy.  
 
W książce nie brakuje zwrotów akcji, takich przewrotów, kiedy po akapicie bezdźwięcznie mówisz sama do siebie "woooow". Książka zdecydowanie trzyma w napięciu.  
 
Strona za stroną, doczytując ostatni rozdział, już wiem, że czekam na drugą część. I cieszę się, że tak spędziłam te kilka jesiennych wieczorów pod kocem i z - nie ukrywajmy - pruderyjną i bezpośrednią książką Lindy Szańskiej w ręku.